- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 5219
- Dodano: 2019-03-12 / 21:10
- Komentarzy: 7
Odra Opole kończy przygodę z Pucharem Polski
Pierwsza połowa w wykonaniu naszego zespołu mogła się podobać. Nie było bojaźni, za to odwaga, brak nadmiernego respektu dla znacznie wyżej notowanego rywala, pomysł na mecz i kilka całkiem niezłych sytuacji. Tę najlepszą tuż przed przerwą miał Mateusz Czyżycki. W 43. minucie Mariusz Rybicki zacentrował z lewej flanki, piłkę na 16. metr wycofał Ivan Martin Gomez, a nasz młodzieżowiec będąc w dość klarownej pozycji niestety przestrzelił. Było też kilka innych uderzeń, a Marian Kelemen najmocniej musiał napracować się, gdy w 7. minucie tuż sprzed pola karnego przymierzył Rafał Brusiło. Słowacki golkiper Jagiellonii, która w tej edycji Pucharu Polski nie straciła jeszcze gola, zdołał jednak odbić futbolówkę i finalnie na raty obronił ten strzał.
Wicemistrzowie Polski też próbowali, ale mądrze grający Niebiesko-Czerwoni nie pozwolili im się rozbujać. Trener Mariusz Rumak z pewnością zaskoczył gości z Podlasia składem, bo o ile wymiana Dawida Błanika na Mariusza Rybickiego na jednym ze skrzydeł była "jeden do jeden", o tyle tego, że na drugim z boków pomocy grać będzie nominalny środkowy Sebastian Bonecki już trudno się było spodziewać. Takie personalne zestawienie zdawało jednak egzamin i w przerwie mogliśmy z optymizmem wypatrywać tego, co przyniesie druga odsłona. W tej premierowej najgroźniej zrobiło się w 17. minucie, gdy przed naszą "szesnastką" białostoczanie wywalczyli rzut wolny. Wykonał go Arvydas Nivikovas i piłka po odbiciu od muru wyszła na korner.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
W drugiej połowie mogliśmy zacząć od mocnego uderzenia. Po sprawnej kontrze z kilkunastu metrów kropnął Mariusz Rybicki, a piłka po rękach Kelemena przeleciała tuż nad poprzeczką białostockiej bramki. Zwiastowało to, że obraz gry się nie zmieni i nasza drużyna nadal będzie toczyć z faworytem wyrównany bój. "Jaga" pierwszy raz w tej części zagroziła nam w 67. minucie, w dodatku po stałym fragmencie. Z rzutu rożnego zacentrował Guilherme, a Artur Krysiak "na trzy takty" zdołał uprzedzić Tarasa Romanczuka. Skończyło się na strachu i... kolejnym rzucie rożnym.
W 73. minucie niestety zrobiło się 0:1. Guilherme zagrał "klepkę" z wprowadzonym wcześniej Bodvarem Bodvarssonem i posłał piłkę w pole karne do Patryka Klimali. Napastnik przyjął tyłem do bramki, oszukał Pawła Baranowskiego i mocnym uderzeniem zmusił do kapitulacji naszego golkipera, który zdołał co prawda sięgnąć futbolówki, ale ta i tak wpadła po jego rękach do siatki. Wcześniej Jagiellonia kilkukrotnie szukała prostopadłymi podaniami Klimali. Za każdym razem nieco mu brakowało, by opanować piłkę. Gdy to zrobił raz, to porządnie, a wręcz - kapitalnie...
Opolanie nie zwiesili jednak głów i nie pozwalali nam zwątpić w możliwość odwrócenia losów tego ćwierćfinału. W 77. minucie na prawą nogę "ściął" Krzysztof Janus i uderzył, ale w środek bramki i Kelemen nie miał problemów z interwencją. W 86. minucie trybuny jęknęły. Janus sprytnie dośrodkował z rzutu wolnego, a Baranowskiemu brakło kilkunastu centymetrów, by dojść do tej piłki i wpakować ją do siatki. Piłkę meczową Odra miała w pierwszej z czterech minut doliczonego czasu. Po kolejnym wolnym Janusa, w polu karnym odnalazł się Dawid Błanik. Uderzył, Kelemen odbił piłkę, a doskoczył do niej Szota, lecz zamiast skierować do bramki - posłał wysoko nad poprzeczką... Trudno było uwierzyć.
Zamiast 1:1, zrobiło się 0:2. Fantastycznym podaniem Klimalę obsłużył Guilherme. Napastnik "Jagi" stanął oko w oko z Krysiakiem i ze spokojem wygrał ten pojedynek. Było "po balu".
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Piękna przygoda z Pucharem Polski kończy się zatem dla nas na ćwierćfinale. Teraz czas na powrót do ligowej rzeczywistości - w niedzielę wyjazdowy mecz z Puszczą Niepołomice, które swoje spotkanie 1/4 PP - z Miedzią Legnica - rozegra dopiero w czwartek.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł











W dyskusji: 7
Przegrali, jak zawsze