- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 5276
- Dodano: 2019-03-12 / 21:10
- Komentarzy: 7
Odra Opole kończy przygodę z Pucharem Polski
Pierwsza połowa w wykonaniu naszego zespołu mogła się podobać. Nie było bojaźni, za to odwaga, brak nadmiernego respektu dla znacznie wyżej notowanego rywala, pomysł na mecz i kilka całkiem niezłych sytuacji. Tę najlepszą tuż przed przerwą miał Mateusz Czyżycki. W 43. minucie Mariusz Rybicki zacentrował z lewej flanki, piłkę na 16. metr wycofał Ivan Martin Gomez, a nasz młodzieżowiec będąc w dość klarownej pozycji niestety przestrzelił. Było też kilka innych uderzeń, a Marian Kelemen najmocniej musiał napracować się, gdy w 7. minucie tuż sprzed pola karnego przymierzył Rafał Brusiło. Słowacki golkiper Jagiellonii, która w tej edycji Pucharu Polski nie straciła jeszcze gola, zdołał jednak odbić futbolówkę i finalnie na raty obronił ten strzał.
Wicemistrzowie Polski też próbowali, ale mądrze grający Niebiesko-Czerwoni nie pozwolili im się rozbujać. Trener Mariusz Rumak z pewnością zaskoczył gości z Podlasia składem, bo o ile wymiana Dawida Błanika na Mariusza Rybickiego na jednym ze skrzydeł była "jeden do jeden", o tyle tego, że na drugim z boków pomocy grać będzie nominalny środkowy Sebastian Bonecki już trudno się było spodziewać. Takie personalne zestawienie zdawało jednak egzamin i w przerwie mogliśmy z optymizmem wypatrywać tego, co przyniesie druga odsłona. W tej premierowej najgroźniej zrobiło się w 17. minucie, gdy przed naszą "szesnastką" białostoczanie wywalczyli rzut wolny. Wykonał go Arvydas Nivikovas i piłka po odbiciu od muru wyszła na korner.
Zobacz także Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
W drugiej połowie mogliśmy zacząć od mocnego uderzenia. Po sprawnej kontrze z kilkunastu metrów kropnął Mariusz Rybicki, a piłka po rękach Kelemena przeleciała tuż nad poprzeczką białostockiej bramki. Zwiastowało to, że obraz gry się nie zmieni i nasza drużyna nadal będzie toczyć z faworytem wyrównany bój. "Jaga" pierwszy raz w tej części zagroziła nam w 67. minucie, w dodatku po stałym fragmencie. Z rzutu rożnego zacentrował Guilherme, a Artur Krysiak "na trzy takty" zdołał uprzedzić Tarasa Romanczuka. Skończyło się na strachu i... kolejnym rzucie rożnym.
W 73. minucie niestety zrobiło się 0:1. Guilherme zagrał "klepkę" z wprowadzonym wcześniej Bodvarem Bodvarssonem i posłał piłkę w pole karne do Patryka Klimali. Napastnik przyjął tyłem do bramki, oszukał Pawła Baranowskiego i mocnym uderzeniem zmusił do kapitulacji naszego golkipera, który zdołał co prawda sięgnąć futbolówki, ale ta i tak wpadła po jego rękach do siatki. Wcześniej Jagiellonia kilkukrotnie szukała prostopadłymi podaniami Klimali. Za każdym razem nieco mu brakowało, by opanować piłkę. Gdy to zrobił raz, to porządnie, a wręcz - kapitalnie...
Opolanie nie zwiesili jednak głów i nie pozwalali nam zwątpić w możliwość odwrócenia losów tego ćwierćfinału. W 77. minucie na prawą nogę "ściął" Krzysztof Janus i uderzył, ale w środek bramki i Kelemen nie miał problemów z interwencją. W 86. minucie trybuny jęknęły. Janus sprytnie dośrodkował z rzutu wolnego, a Baranowskiemu brakło kilkunastu centymetrów, by dojść do tej piłki i wpakować ją do siatki. Piłkę meczową Odra miała w pierwszej z czterech minut doliczonego czasu. Po kolejnym wolnym Janusa, w polu karnym odnalazł się Dawid Błanik. Uderzył, Kelemen odbił piłkę, a doskoczył do niej Szota, lecz zamiast skierować do bramki - posłał wysoko nad poprzeczką... Trudno było uwierzyć.
Zamiast 1:1, zrobiło się 0:2. Fantastycznym podaniem Klimalę obsłużył Guilherme. Napastnik "Jagi" stanął oko w oko z Krysiakiem i ze spokojem wygrał ten pojedynek. Było "po balu".
Zobacz także Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
Piękna przygoda z Pucharem Polski kończy się zatem dla nas na ćwierćfinale. Teraz czas na powrót do ligowej rzeczywistości - w niedzielę wyjazdowy mecz z Puszczą Niepołomice, które swoje spotkanie 1/4 PP - z Miedzią Legnica - rozegra dopiero w czwartek.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
5 listopada
Strzały podczas kontroli drogowej w Wysokiej. Policja szuka kierowcy BMW
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności











W dyskusji: 7
Przegrali, jak zawsze