- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 2502
- Dodano: 2019-03-09 / 00:04
- Komentarzy: 2
Na "inaugurację wiosny" Odra wygrywa 3:0
Odra pierwszy w tym roku mecz przy Oleskiej rozpoczęła dobrze. Dwie okazje po stałych fragmentach gry miał Serafin Szota. Najpierw jednak nasz obrońca trafił w obrońcę gości, a potem - uderzył obok bramki. W 12. minucie dał o sobie znać drugi z naszych młodzieżowców. Jakub Moder strzelił bardzo mocno, ale Radosław Janukiewicz dał sobie radę. Chwilę później golkiper Chojniczanki mógł mówić o szczęściu, gdy ładna próba Miłosza Trojaka okazała się niecelna w stopniu bardzo nieznacznym.
Trener Mariusz Rumak pierwszej zmiany musiał dokonać już w 18. minucie. Patryk Janasik, który wrócił do wyjściowego składu po kontuzji mięśnia dwugłowego, doznał urazu i musiał opuścić murawę. Jego miejsce na prawej stronie defensywy - tak jak to miało w przegranym spotkaniu w Jastrzębiu - zajął słowacki skrzydłowy Tomas Mikinicz. W 29. minucie Janukiewicz w ostatniej chwili uprzedził w polu karnym Dawida Błanika. Dopiero w końcówce premierowej odsłony odgryźli się goście. Dwa niecelne strzały oddał Piotr Grzelczak.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
Druga połowa szybko przyniosła Odrze prowadzenie. W 55. minucie potwierdziło się, że do trzech razy sztuka. Nasi zawodnicy trzykrotnie usiłowali wepchnąć piłkę do bramki przyjezdnych, aż wreszcie dokonał tego kapitan Krzysztof Janus. Szybko mogliśmy pójść za ciosem. W 59. minucie głową próbował Moder. Mimo bliskiej odległości, Janukiewicz złapał piłkę. Co się odwlecze... W 62. minucie było już 2:0! Swój debiut przy Oleskiej trafieniem uczcił Marcin Urynowicz, wypożyczony do naszego klubu zimą z Górnika Zabrze. I... od razu zyskał sympatię, biegnąc po zdobytej bramce pod "młyn" i celebrując ją w pobliżu najbardziej zagorzałych kibiców. Chojniczanka mogła odpowiedzieć za sprawą Krzysztofa Danielewicza, ale w 65. minucie został uprzedzony przez Artura Krysiaka.
Trener gości, Maciej Bartoszek, szukał ratunku w zmianach. Szybko wykorzystał ich limit, a na murawie zameldował się m.in. Filip Żagiel, który w poprzednim sezonie bronił barw Odry. W 81. minucie zaznaczył swoją obecność żółtą kartką. Wcześniej mogliśmy "zamknąć" ten mecz, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał Mateusz Czyżycki.
Kropkę nad "i" postawiliśmy w 87. minucie. Wprowadzony na boisko z ławki Rafał Niziołek - zmienił Jakuba Modera - wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki. Już drugi raz tej wiosny "Nizioł" wywiązał się z roli jokera. Wcześniej - w Suwałkach.
Odra odniosła pierwsze domowe zwycięstwo od 24 października (2:1 z Wartą Poznań). Czwarty raz w tym sezonie zdobyliśmy przed własną publicznością co najmniej trzy bramki (4:1 z Bruk-Betem, 3:0 z Chrobrym, 3:0 z Garbarnią).
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
Już we wtorek - hitowy mecz z Jagiellonią Białystok przy Oleskiej w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Za 9 dni, w niedzielę, zagramy w Niepołomicach, potem czeka nas jeszcze podróż do Głogowa. Do ligowej walki przed własną publicznością wrócimy 30 marca, kiedy w asyście kamer Polsatu Sport podejmiemy GKS Katowice.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola





W dyskusji: 2