- Autor: Kanibakalia
- Wyświetleń: 9835
- Dodano: 2009-05-07 / 14:56
- Komentarzy: 170
Podejrzenie świńskiej grypy na Opolszczyźnie
Dziś zwołano w tej sprawie nadzwyczajną konferencję, która miała odpowiedzieć na pytania w jakim stopniu Opolszczyzna jest przygotowane na ewentualność wystąpienia tej choroby w regionie.
Przypomnijmy, wczoraj ogólnopolskie media obiegła informacja, że wirusem świńskiej grypy zarażona jest 58-letnia mieszkanka Podkarpacia. Kobieta 2 maja wylądowała na lotnisku Okęcie, wracała z Newark w Stanach Zjednoczonych. Po kilku dniach 58-latka zgłosiła się do szpitala z objawami grypy. Wyniki badań potwierdziły jednoznacznie, kobieta jest zarażona wirusem A/H1N1, czyli meksykańską grypą.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
– Tym samym samolotem z Newark wracało pięciu mieszkańców Opolszczyzny – mówi marszałek Sebesta.
Ponieważ wirus przenosi się drogą z człowieka na człowieka, to istnieje potencjalne zagrożenie, iż piątka mieszkańców naszego województwa również może być chora.
- Cała piątka została już odnaleziona. Póki co nie podają one objawów chorobowych, są jednak objęte czynnym nadzorem epidemiologicznym – uspokajał Krystian Kościów, wojewódzki inspektor sanitarny.
Jak uspokajają specjaliści, jak na razie powodów do paniki nie ma.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 170
Przypomniała mi się pewna historia związana z moją wizytą w Egipcie. Oczywiście pojechałam do tego kraju z moim facetem naszą furą Porsche 912. Zarezydowaliśmy się w Hostelu czterogwiazdkowym z darmowymi drinkami. Nasze zwiedzanie tego kraju zaczęliśmy od Ostrosłupu Cheopsa, z tego co pamiętam było bardzo upalnie, wyruszyliśmy tam wspólnie z przewodnikiem który tłumaczył nam historię Ostrosłupu. Podobno leży tam zakomunikowany Cheops który ma ponad 4500 lat! Pamiętam jak weszliśmy wewnątrz Ostrosłupu, było ciemno i chłodno, wokoło latały takie wielgachne pająki Tostentulle i myszoszkoczki. Nasz przewodnik opowiadał nam ze zna tą drogę bo opowiedział mu ją kiedyś po pijaku pewien człowiek którego praprapraprapraprapraprapraprapraprapraprapra praprapraprapraprapraprapraprapraprapraprapra dziadek budował Ostrosłup. Miał nas zaprowadzić bezpośrednio do leżącego Cheopsa. Jednak nie było nam dane chyba tam dotrzeć. W drodze do faraona przewodnik uruchomił przypadkowo jakąś zapadkę która była pułapką... w jednej chwili przewodnik stracił grunt pod nogami i spadł w ogromną przepaść. Byliśmy uwięzieni! Na szczęście mój facet nie stracił pogody ducha. Wyciągnął z kieszeni autopilota i uruchomił naszą furę. Rzekł tylko jedno zdanko, "Ostrosłup Cheopsa" i w ciągu pół godziny Porsche zameldowało się u naszych stóp! Drogę powrotną Porsche zarejestrowało dzięki GPRS i IRDA i bez problemu wróciliśmy do hostelu. Tej przygody nie zapomnę do końca życia!
ja mam psią grype to taka odmiana że człowiek umiera a nadal żyje tylko zachowuje sie jak pies to z dalekiej Korei choroba... uwaga zarażam !!