Zła pogoda i opady to zagrożenie dla kierowców- spada widoczność, a samochód ma gorszą przyczepność.
Takich deszczowych dni jest w Polsce ponad 150 rocznie, co realnie zwiększa ryzyko wystąpienia niebezpiecznego zjawiska aquaplaningu- tworzenia się klinu wodnego między oponą a jezdnią, po którym pojazd zaczyna się ślizgać w niekontrolowany sposób.
Jak do tego dochodzi? Jest to efekt kilku czynników: zużytych lub słabej jakości opon, zbyt dużej prędkości oraz wody gromadzącej się na drodze i w koleinach. W konsekwencji przyczepność samochodu drastycznie spada, a poruszanie się po jezdni zaczyna przypominać jazdę na lodzie. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO) radzi, jak zapobiegać występowaniu tego niebezpiecznego zjawiska.
Aquaplaning to nie żart - może doprowadzić do utraty panowania nad samochodem i poważnego wypadku. Ryzyko jego wystąpienia i utraty przyczepności wzrasta wraz z prędkością pojazdu - nie istnieje jednak uniwersalna granica, która przesądza o wpadnięciu w poślizg. Kierowcy mogą ograniczyć prawdopodobieństwo aquaplaningu, jeśli dostosują prędkość do trudnych warunków drogowych oraz zadbają o wysokiej jakości opony - z właściwym ciśnieniem i odpowiednim bieżnikiem.
- Im szybciej samochód jedzie po mokrej nawierzchni, tym mocniej powierzchnia opony uderza w znajdującą się na drodze wodę. Efekt ten powoduje wzrost ciśnienia hydrostatycznego wody, ponieważ nie jest ona w stanie dostatecznie szybko rozpłynąć się na boki. Zjawisko aquaplaningu występuje, gdy wartość tego ciśnienia jest wyższa od nacisku pojazdu na drogę - samochód nie może odepchnąć cieczy, a woda zaczyna unosić go nad jezdnią - tłumaczy Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).
Prawidłowy poziom ciśnienia w oponie pozwoli utrzymać przyczepność opony - im niższy poziom tego parametru, tym łatwiej wodzie odepchnąć pojazd od drogi, przez co ten zaczyna "pływać". Odpowiednia głębokość bieżnika zapewni szybkie i efektywne odprowadzanie wody spod koła. Tylko opony dobrej jakości dadzą kierowcy gwarancję zachowania odpowiednich parametrów podczas niebezpiecznych sytuacji na drogach - nie tylko tuż po ich zakupie, ale też po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów użytkowania.
W czasie jesieni i zimy używanie opon zimowych lub całorocznych z homologacją zimową najbardziej efektywnie wpłynie na zminimalizowanie czynników sprzyjających aquaplaningowi. Takie ogumienie - dzięki budowie ze specjalnej, miękkiej mieszanki gumy - zachowa swoje właściwości jezdne, gdy temperatura spadnie rano poniżej 7°C. Zimówki charakteryzują się gęstymi rowkami i specjalnymi nacięciami, czyli lamelkami, które pomagają w odprowadzaniu wody, śniegu oraz błota.
- Priorytetem każdego kierowcy na drodze powinno być bezpieczeństwo. Nawet najnowocześniejsze samochody z zaawansowanymi systemami zabezpieczeń niewiele pomogą, jeśli pojazd pozbawiony jest podstawowego warunku jazdy - przyczepności, którą zapewniają dobrej jakości opony - wskazuje Sarnecki.
Kierowco! Noga z gazu!
Skutki aquaplaningu mogą być tragiczne - co więc powinien zrobić każdy kierowca, gdy wpadnie w niekontrolowany poślizg? Po pierwsze - noga z gazu! Nie należy wykonywać również żadnych gwałtownych ruchów kierownicą. To właśnie nieodpowiednie reakcje kierowców są częstą przyczyną wypadków - zachowaj ostrożność i spokój, mocno trzymaj kierownicę, a jednocześnie pozwól samochodowi zmniejszyć jego prędkość, dzięki czemu opony przestaną unosić się na poduszce z cieczy.
- W trakcie deszczu i na drodze, gdzie są kałuże, warto zwolnić nawet do prędkości niższej niż dopuszczają znaki oraz zachować większe odległości od pojazdów - droga hamowania w takich warunkach znacznie się wydłuża - dodaje Piotr Sarnecki.
Więcej informacji na stronach pzpo.org.pl
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
2018-10-01 08:36:52 [94.254.146.*] id:1563410 czytelnik24: Napisał postów [826], status [stały bywalec]
Żeby zminimalizować zjawisko aquaplaninngu to po pierwsze należy budować
drogi z odpowiednim odprowadzaniem wody, nie żałować na jakości masy i
podsypu, mało tego, oznaczać te miejsca gdzie to ryzyko wzrasta jak to robią
w "rajchu" i doprowadzić do tego że kierowcy mając przed sobą sezonową
zmianę opon nie będą musieli szukać "używane ale co ja tam jeżdżę" tylko
kupić nowe bezpieczne ogumienie
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [2]
2018-10-01 09:17:59 [165.225.72.*] id:1563413 dontomasso: Napisał postów [4862], status [VIP]
i to jest wlasnie to. w pl rowy sa pozarastane chaszczami, na poboczach drog
groble na 20cm wiec jak ta woda ma odplywac. do tego dochodza koleiny na wskutek
slabej podbudowy i zlej nawierzchni
2018-10-01 20:45:24 [94.254.151.*] id:1563455 tippmann: Napisał postów [8013], status [VIP]
alpin ty lepiej wypij finlandię to będziesz mniej
bredził😂😂😂
2018-09-30 15:35:01 [89.67.0.*] id:1563388 alpin32: Napisał postów [593], status [rozpisany/na]
Wyjść z poślizgu w trudnych warunkach powinni odgórnie nakazać uczyć na
kursach.
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [9]
2018-09-30 16:14:06 [89.67.16.*] id:1563389 neo: Napisała postów [2108], status [Szycha]
Kurs na prawko ledwo wystarcza, by kandydat na kierowcę jako-tako opanował
przepisy i technikę jazdy, by ostatecznie próbować zdać egzamin. Nauka jazdy
powinna w praktyce trwać rok, dzień w dzień, żeby kursant mógł przerobić
jazdę we wszystkich porach roku i o różnych porach dnia - w nocy podczas
gołoledzi, podczas mgły pod słońce, w ulewnym deszczu itd. A wychodzenie z
poślizgu na płycie i w ruchu ulicznym to dwie różne bajki. Co mi po kursie
driftu na lotnisku, gdy na ciasnym autostradowym ślimaku auto zrobi zwrot o 180
stopni i wyląduje na barierkach? Wtedy policmajster odnotuje nieśmiertelne
"niedostosowanie prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze" (nie
dotyczy polityków).
2018-09-30 17:01:27 [83.230.46.*] id:1563390 KK 35947: Napisał postów [4477], status [VIP]
Klasyk dawno temu mawiał:Nie jest sztuką wyjść z poślizgu ,sztuką jest w
niego nie wpaść . Co do kursu na PJ,to nie jest nauka jazdy tylko tresura pod
egzamin,prowadzona w wielu przypadkach przez typa z bardzo mizernymi
umiejętnościami ale z papierami tzw instruktora. Co do płyty poślizgowej
każdy powinien ją zaliczyć na kursie nie dla tego aby nauczyć się
opanowywać samochód bo to za mało czasu ale po to aby zrozumieć że w razie
jak przekozaczy nie zrobi nic bo raz że nie potrafi a dwa wszystkie systemy
też działają tylko do jakiegoś stopnia a później to tylko fiuuu!
[1]
2018-09-30 18:05:18 [83.30.8.*] id:1563391 tippmann: Napisał postów [8013], status [VIP]
alpin to załóż sobie taką szkołę jazdy i zobaczysz ile ci aut zostanie po
sezonie zimowym,nie licząc trupów i kalek 😂😂😂
2018-09-30 20:22:00 [78.9.2.*] id:1563398 alpin32: Napisał postów [593], status [rozpisany/na]
Tippmann czy zrozumiałeś założenie tego co napisałem? Ja nie mam zamiaru
nic takiego zakładać gdyż takie szkoły istnieją. Jeżeli ty uważasz że w
poślizg wpadasz tylko w zimie no to wybacz. W rajdach często jeździmy bokiem
i nie potrzeba do tego zimy.
2018-09-30 21:21:59 [94.254.151.*] id:1563399 tippmann: Napisał postów [8013], status [VIP]
alpin wymień w opolu szkołę która naucza kursantów wpadać w poślizg?
2018-09-30 21:24:56 [94.254.151.*] id:1563400 tippmann: Napisał postów [8013], status [VIP]
a później z niego wyjść😀😀😀
2018-09-30 23:42:14 [78.9.2.*] id:1563403 alpin32: Napisał postów [593], status [rozpisany/na]
Chłopie czy ja pisałem że na kursie tego uczą czy są szkoły które tego
uczą bo to jest różnica. W Finlandii czy Szwecji to podstawowa nauka jazdy na
którą kładą nacisk
2018-10-01 05:52:22 [83.230.46.*] id:1563404 KK 35947: Napisał postów [4477], status [VIP]
Wpadania w poślizg to chyba wszystkie uczą poprzez nieuczenie (zaniechanie) bo
przecież na egzaminie poślizgów nie ma!
2018-10-01 08:31:37 [94.254.146.*] id:1563409 czytelnik24: Napisał postów [826], status [stały bywalec]
Panowie co do nauki wyjścia z poślizgu, jazdy w trudnych warunkach itd nie
trzeba jechać do Szwecji czy Hameryki, istnieje conajmniej kilka ośrodków na
terenie Śląska gdzie za opłatą można skorzystać i się dokształcić.
Jeżeli takie szkolenie byłoby wliczane w cenę kursu podstawowego to Janusze
by jeszcze częściej wybierali jazdę na "a może mi się uda i nie złapią".
2018-10-01 08:25:38 [165.225.72.*] id:1563408 dontomasso: Napisał postów [4862], status [VIP]
a wystarczy w zla pogode 5 min wczesniej wyjechac a nie na ostatni dzwonek i
pedzic jak idiota na drzewo albo w row
2018-09-30 21:35:21 [89.64.49.*] id:1563401 Aaron Goldberg: Napisał postów [464], status [młodszy wyjadacz]
Propozycja następnego artykułu : Ciasto ze śliwkami - czy jest smaczne i jak
je upiec. Niech napisze Aga_Ko
2018-09-30 20:07:04 [93.204.79.*] id:1563397 sebastian325i: Napisał postów [13399], status [VIP]
noga z gazu...
2018-09-30 19:47:39 [83.29.241.*] id:1563395 dzony: Napisał postów [6670], status [VIP]
durna reklama jak i fajasianski tekst lobbystów!!!!!!!!!
2018-09-30 10:54:45 [88.199.172.*] id:1563386 Rolnikos: Napisała postów [9316], status [VIP]
Wystarczy zachować zdrowy rozsadek i włączyć myslenie a nie gnać 150km/h w
deszczowy dzień gdzie widoczność nie przekracza 100m. Pozdrawiam tych co
kombinują na przeglądzie bo są za leniwi by naprawić auto.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
czytelnik24: Napisał postów [826], status [stały bywalec]
Żeby zminimalizować zjawisko aquaplaninngu to po pierwsze należy budować drogi z odpowiednim odprowadzaniem wody, nie żałować na jakości masy i podsypu, mało tego, oznaczać te miejsca gdzie to ryzyko wzrasta jak to robią w "rajchu" i doprowadzić do tego że kierowcy mając przed sobą sezonową zmianę opon nie będą musieli szukać "używane ale co ja tam jeżdżę" tylko kupić nowe bezpieczne ogumienie