- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 7261
- Dodano: 2009-04-13 / 20:50
- Komentarzy: 110
Potrącenie na przejściu dla pieszych
- 29-letni kierowca volkswagena golfa na oznakowanym przejściu dla pieszych, potrącił prawidłowo przechodzącego przez drogę mężczyznę - relacjonuje nadkom. Piotr Kostuś, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Poszkodowany z ranami głowy i wstrząśnieniem mózgu został zabrany do szpitala. Kierowca był trzeźwy.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Forum
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola





W dyskusji: 110
To było dwa lata temu. Wracałam właśnie z moim faciem z shoppingu z Berlina. Było upalnie wręcz ciepło (około 23 stopnie Richtera) jechaliśmy tak sobie spokojnie jakby nigdy nic, słońce swieciło, wiater wiał, ptaki świergotały. Suneliśmy naszym Porsche autostradą około 180km/h. W pewnym momencie zaczął wyprzedzać nas autobus wyładowany emigrantami z UK wracającymi z wysp po przegranej PiS. Mój facet się trochę zdziwił że przy takiej prędkości autobus decyduje się na wyprzedzanie ale nic to... zjechał z drogi i w tym momencie zaczął się dramat. Autobus zaczął niebezpiecznie zjeżdżać aż zachaczył prawą barierkę, przez okna widzieliśmy twarze przestraszonych ludzi... Mój facet natychmiast włączył autopilota, podjechał do autobusu najbliżej jak się dało, wszedł na maskę przeskoczył na dach autobus i cudem dostał się do kokpitu kierowcy. Pasażerowie byli w szoku. Mój facet zwolnił się i ocucił kierowcę który przysnął za kółkiem. Pamiętam że wszyscy nam dziekowali a potem mój facet zatrudnił cały autobus do produkcji pustaków w swojej firmie.
NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO DNIA.