Tadeuszowi Wilczyńskiemu z Mokrej, drapieżnik zabił trzydzieści warchlaków i osiem cieląt. (fot: Seeb)
Nie wiadomo skąd zwierzę wzięło się Polsce. Mogło uciec z cyrku, nielegalnej hodowli, lub przemytu. Wiele wskazuje, że to ten sam osobnik, który jesienią ubiegłego roku widziany był w Małopolsce.
Kilka tygodni temu, bestia ujawniła się na Opolszczyźnie. We wsi Mokra niedaleko Prudnika, zaatakowała w sumie trzydzieści warchlaków, świnię i kilkanaście cielaków; ostatnio kilka dni temu znów się ujawniła. Wczoraj była z kolei widziana nieopodal oddalonych o prawie trzydzieści kilometrów Głubczyc.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
W związku z tym w Białej i Głubczycach powołano sztaby kryzysowe.
- Wieczorami i w nocy najlepiej samemu nie wychodzić z domów i o ile to możliwe poruszać się samochodami - apelował Arnold Hindera, burmistrz Białej.
W sobotę do policyjnych patroli dołączyli myśliwi.
- Nie znaleziono żadnych nowych śladów, które mogły by świadczyć o obecności zwierzęcia - mówi nadkom. Maciej Milewski z opolskiej policji. Teraz sztaby kryzysowe zajęły się więc przede wszystkim działaniami prewencyjnymi - tłumaczy.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Niebezpieczeństwo jednak ciągle jest i nie można go bagatelizować - mówią specjaliści. - Wszystkie koty są drapieżnikami, a to znaczy, że mogą być niebezpieczne. Także dla ludzi - przyznaje Grzegorz Rolik z opolskiego ZOO.



W dyskusji: 600
Varg Vikernes: Pardon, jeżeli zabrzmię jak faszysta (gardzę tą ideologią, mimo to myślę, że niektórym trzeba przypomnieć ZA CO to wszystko), ale do gazu z wami bydlaki, świńskie pomioty, germańskie pasożyty!!! Nie ma litości dla wrogów Polskości (pardon)" zostanie zgłoszone prokuraturze popelnienie przestepstwa , ta wypowiedz jest rasistowska i faszysowska
Aż kiedyś coś sie stanie i beda tego żałować!!!!