- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 10197
- Dodano: 2018-05-14 / 21:37
- Komentarzy: 10
55-latek został trafiony pociskiem jadąc obwodnicą. Prokuratura umarza śledztwo
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 8 kwietnia ubiegłego roku. Mężczyzna jadący obwodnicą Kędzierzyna-Koźla został trafiony pociskiem, który prawdopodobnie został wystrzelony na pobliskiej strzelnicy. Ranny 55-latek trafił do szpitala z kulą w szyi.
Prokuratura Okręgowa w Opolu umorzyła kwalifikując zdarzenie jako "losowe". Śledczy badający sprawę od roku uznali, że był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Ustalono broń, z której padł strzał jednak nie ustalono kto pociągnął za spust, ponieważ w tym dniu z broni korzystały co najmniej dwie osoby.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Po zdarzeniu podwyższono środki bezpieczeństwa na strzelnicy. - Czasem się zdarza, że pocisk opuści strzelnicę, mimo że jest to bardzo niecodzienna sytuacja. Najważniejszą sprawą jest, aby kulochwyt zatrzymał taki pocisk który leci w kierunku celu. Jeżeli jest dobrze ustawiony to kula nie ma możliwości opuścić strzelnicy. Nośność pocisku bywa bardzo duża, nawet kilometr lub dwa. Standardem są kulochwyty dostosowane do rodzaju strzelań, a dziś te strzelania są bardzo dynamiczne. Jeśli dojdzie do opuszczenia pocisku może zdarzyć się sytuacja, gdzie ktoś grillujący 2 kilometry dalej może zostać trafiony pociskiem. Strzelanie zrobiło się popularne, co raz więcej ludzi posiada broń, cały czas przybywa strzelających - informuje Jan Plewka z Centrum Szkolenia Specjalistycznego w Opolu.
Prokuratura ustaliła, że nie można było przewidzieć tego, że pocisk odbije się i opuści strzelnicę, tym bardziej że trafi kogoś, kto akurat przejeżdżał obwodnicą. - Ustalono jednostkę broni, z której oddano strzał i osoby, które tego dnia strzelały: ojca i syna. Jednak nie ustalono, który strzał zranił pokrzywdzonego - mówi Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu. - Nie można komuś zarzucić, że mógł przewidzieć, że pocisk wystrzelony do celu zrykoszetuje i jeszcze ugodzi kogoś, kto przejeżdżał drogą - dodaje.
- Pierwszą osobą odpowiedzialną na strzelnicy jest gospodarz. To on ma obowiązek, by wszystkie normy techniczne były spełnione. Następną osobą jest strzelec, który musi pamiętać o tym gdzie kieruje lufę i jak strzelać, by pocisk nie opuścił strzelnicy - komentuje Plewka.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 10