Początkowo wszystko wskazywało, że na ul. Staromiejskiej w Brzegu doszło do napadu rabunkowego. (fot: Trick)
- Zgłaszający sprawę właściciel kantoru powiedział, że jakiś mężczyzna groził mu bronią pozbawieniem życia - tłumaczy asp. Bogusław Dąbkowski, z brzeskiej policji.
Przybyli na miejsce policjanci, po kilku minutach dwie ulice dalej, zatrzymali zgodnego z podanym rysopisem, domniemanego sprawcę.
Zobacz także "Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
Szybko okazało się, że zajście nie miało charakteru rabunkowego. Jak wynika z naszych informacji w kantorze wywiązała się kłótnia pomiędzy dwoma wspólnikami. Jeden z nich, podejrzewał drugiego o oszustwa. Pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni podczas której padły ostre słowa.
Podczas zatrzymania, przy domniemanym agresorze nie znaleziono broni.
Szczegóły zajścia, badają brzescy policjanci.


W dyskusji: 32
kasa kasa a EURO 2012 tak nie dostaniecie.