- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 6128
- Dodano: 2018-02-08 / 07:00
- Komentarzy: 14
Dziś Tłusty Czwartek. Czy łatwo "spalić" pączka?
Z roku na rok stajemy przed co raz większym wyborem zarówno smaków jak i dystrybutorów czwartkowych przysmaków. W piekarni-cukierni "Charciarek" dzisiejszej nocy wyprodukowano około 3 tysięcy pączków. - Nie jest to ilość taka, jak dawniej, ponieważ skutecznie wyparły nas hipermarkety. Serwują pączki w horrendalnie niskich cenach, o długiej przydatności do spożycia. Sam nie wiem, co może być w tych pączkach. My od lat wypiekamy metodą tradycyjną, bez zbędnych dodatków. Do wyboru są tradycyjny pączki z różą, marmoladą, adwokatem. Od 3 lat można zjeść też pączki ze śliwką, czekoladą i nadzieniem "kukułkowym". Smażymy także tradycyjnie faworki. Cena jest dużo wyższa niż w większych sklepach, ale w ten dzień możemy pozwolić sobie na taką rozpustę - mówi Grzegorz Charciarek, właściciel piekarni.
Istnieje przesąd, który mówi, że nie zjedzenie choćby jednego pączka w Tłusty Czwartek przynosi nieszczęście. Nie jest to wprawdzie jedyny dzień w roku, kiedy możemy pozwolić sobie na kulinarną rozpustę, jednak są sposoby, które skutecznie zniwelują dodatni bilans kaloryczny.
Zobacz także Poważny wypadek pod Strzelcami Opolskimi. Jeden z mężczyzn walczy o życie
Jeden tradycyjny pączek (wypiekany tradycyjną metodą, czyli podczas kąpieli w smalcu) dostarcza nam około 300 kalorii. Nie brzmi strasznie, szczególnie że taką samą liczbę kalorii ma omlet który jest królem śniadań wśród sportowców. Dlaczego więc zjadając odświętnie pączka tak się obawiamy o naszą sylwetkę?
Pączek, niestety, nie zawiera wielu "pozytywnych" wartości odżywczych. Zawartość białka stanowi 10% zawartości cukrów, a to cukry właśnie odpowiadają za wzrost insuliny we krwi i odkładaniu się nadprogramowego cukru w postaci tkanki tłuszczowej. Najczęściej zaraz po Tłustym Czwartku szukamy sposobu na intensywny piątek, by pozbyć konsekwencji w postaci nadmiaru kalorii, których przyjęliśmy w ciągu dnia.
- To nie jest do końca tak, że biorąc się za intensywny trening spalamy konkretnego pączka, na którego sobie pozwoliliśmy w ciągu dnia, możemy spalić co najwyżej równowartość jego kalorii. W zależności od przemiany materii posiłek musi się najpierw strawić. Warto w chwilach rozpusty zwiększyć uzupełnianie płynów zwykłą wodą. Jeśli szukamy treningu, który spali najwięcej tkanki tłuszczowej wybierzmy treningi interwałowe np. sprinty, które polegają na przeplataniu maksymalnego zaangażowania w ćwiczenie z krótką przerwą. Podobnym treningiem jest też tabata - 20 sekund pracy, 10 sekund przerwy, 8 powtórzeń. Taki trening potrafi spalać kalorie nawet przez godzinę po jego zakończeniu - tłumaczy Jacek Wróbel, trener grupy biegowej z Opola.
Ciekawostka: rekordzistą Guinnessa w ilości zjedzonych pączków w ciągu minuty pozostaje Amerykanin Patrick Bertoletti. Zjadł on 3 pączki w ciągu 60 sekund bez oblizywania warg.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA



W dyskusji: 14