- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 8421
- Dodano: 2018-01-31 / 21:22
- Komentarzy: 10
Wypadek prezydenckiej limuzyny i dwie sprzeczne ekspertyzy
Przypomnijmy, że do wypadku prezydenckiej limuzyny doszło w marcu 2016 roku. Eksperci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji ustalili, że przyczyną rozpadu opony była gwałtowna utrata ciśnienia po najechaniu na przedmiot wielkości około 10mm. Po długotrwałym śledztwie prokuratura zdecydowała o jego umorzeniu uznając, że zdarzenie miało charakter losowy.
Okazało się, że istnieje inna, zupełnie sprzeczna z pierwszą ekspertyza wydana przez specjalistów z Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Oponiarskiego STOMIL. Druga z ekspertyz została wydana specjalnie dla prokuratury i nie była podawana dotąd do wiadomości publicznej. Do wyniku ekspertyzy dotarł portal brd24.pl, który ujawnił jej fragmenty:
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Samochód z oponą z przedmiotem, który utkwił w bieżniku mógł poruszać się na znacznym dystansie, bez zauważalnych objawów zakłócających ruch pojazdu oraz nie być odczuwalnym przez kierowcę podczas jazdy. Oznacza to, że do mechanicznego uszkodzenia opony (przez ciało obce o niewielkich rozmiarach) nie doszło na odcinku autostrady A-4, bezpośrednio poprzedzającym przedmiotowe zdarzenie.
Autorzy kontrowersyjnej ekspertyzy podkreślają dodatkowo, że uszkodzone była nie jedna, a trzy opony, które w złym stanie były eksploatowane przez setki kilometrów. Uszkodzenia polegały na wybrzuszeniach o długości połowy obwodu tych opon, rozwarstwieniach, uszkodzeniach osnowy oraz drutów wewnątrz opon, jednoznacznie z powodu zbyt niskiego ciśnienia w oponach eksploatowanych przez tysiące kilometrów a także, w wypadku lewej przedniej opony, z powodu uderzenia w dziurę lub krawężnik.
Deformacja opony polega na jej "wybrzuszeniu" na długości około połowy obwodu i połowy szerokości od strony zewnętrznej tarczy. Różnica pomiędzy miejscem o największej deformacji w porównaniu z obszarem niewybrzuszonym wynosi ok. 5 mm.
Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu mówi, że podstawą decyzji była ocena całości materiałów.
- Składały się na nią - opinia biegłych z zakresu mechanoskopii, zeznania osób podróżujących limuzyną, oraz opinia biegłego który oceniał sprawność czujników ciśnienia zamontowanych w oponach pojazdu. To prokurator zlecał wydanie obu ekspertyz i obie były nam znane. Druga z opinii wydana przez "Stomil" została poddana ocenie przez prokuratora, który w oparciu o inny materiał dowodowy uznał, że wnioski nie mogą stanowić podstawy do czynienia ustaleń faktycznych. Różnica ekspertyz polegała na odmiennych przyczynach prowadzących do uszkodzenia opony. Biegli uznali, że przyczyną była perforacja opony, spadek ciśnienia i rozpad, a Stomil uznał że zniszczenie przebiegało w taki sposób, że po spadku ciśnienia pojazd poruszał się jeszcze kilkanaście kilometrów i potem nastąpiło zniszczenie. W związku z ekspertyzą "Stomil" prokuratura przesłuchiwała diagnostę który robił badanie techniczne pojazdu, oraz kierowcę. Czujniki podawały prawidłowe wartości i te czynniki wykluczyły ekspertyzę że opony były eksploatowane z obniżonym ciśnieniem na odcinku kilkunastu tysięcy kilometrów. Umorzenie śledztwa jest prawomocne - informuje Stanisław Bar.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 10