30-letni Opolanin o inicjałach A.D. wracał samochodem z imprezy do domu. Miał w sobie ponad 1,2 promila alkoholu.
Poruszający się w specyficzny sposób samochód osobowy zatrzymano około 2:30 na ul. Ozimskiej w Opolu.
Kierujący nim 30-latek od początku utrzymywał, że w ostatnich godzinach nie pił alkoholu. Zanim na miejsce przyjechał patrol z alkomatem, ten sugerował, żeby zaniechać badania i "jakoś się dogadać". Chwilę później przypomniał sobie jednak, że dwie godziny wcześniej wypił... dwa piwa.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
- Panowie, może da się coś zrobić żebym nie musiał dmuchać, jeszcze mi wyjdzie trochę ponad 0,2 (promila) i niepotrzebnie stracę prawo jazdy - mówił.
I rzeczywiście wyszło. Ponad promil więcej.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, a za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem.



W dyskusji: 196
Jaki macho;) Normalnie 100% samiec... elegancka czapeczka... koszula o rozmiar za mała (prawie guziki mu wyrywa, no chyba , że tak się piwska nachlał) papierosek w ręce, serdeczny uśmiech do policjanta o wymowie "Nic nie piłem"...a tu zonk... 1,2 :D Przystojniak.... aż dziw, ze dziewczyny nie dopytują się o numer telefonu :)