- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 4936
- Dodano: 2017-12-12 / 10:56
- Komentarzy: 6
Lekarze i lekarki od stycznia będą pracować mniej.
W październiku, po czterech tygodniach, zakończył się protest głodowy medyków organizowany przez Porozumienie Rezydentów OZZL. Teraz lekarze i lekarki w województwie opolskim masowo wypowiadają klauzulę opt-out. Jest to odpowiedź na apel Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Porozumienia Rezydentów oraz Naczelnej Rady Lekarskiej, które wezwały lekarzy do pracy w zgodzie z kodeksem pracy.
- Klauzula opt-out pozwala lekarzom pracować ponad 48 godzin tygodniowo. Wprowadzono ją, by dać polskiemu rządowi po wejściu do Unii Europejskiej czas na zwiększenie liczby pracowników medycznych. Niestety, to prowizoryczne rozwiązanie stało się codziennością. To niebezpieczne, bo z powodu przemęczenia lekarz może popełnić błąd. Nikt nie chciałby być operowany przez chirurga, który jest na nogach od kilkudziesięciu godzin. Uważamy, że coraz większy niedobór lekarzy i pielęgniarek stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. - wyjaśnia lekarz rezydent Konrad Rekucki.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Jerzy Jakubiszyn, prezes Opolskiej Izby Lekarskiej, poinformował, że wypowiedzenia na Opolszczyźnie złożyli lekarze i lekarki większości oddziałów Szpitala Powiatowego w Nysie, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu, ortopedzi oraz chirurdzy zatrudnieni w Szpitalu Wojewódzkim oraz personel licznych oddziałów w całym województwie.
- Dodatkowo docierają do nas sygnały o poważnych problemach z zapewnieniem obsady dyżurowej w Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w Opolu, Ozimku, Kup, Namysłowie, Nysie i Kluczborku. Obawiamy się, że z powodu niedoboru lekarzy normalne funkcjonowanie tych placówek może być zagrożone. - kontynuuje Jakubiszyn.
Problemy te są wynikiem wieloletnich zaniedbań kolejnych ekip rządzących. Oczekiwana zmiana nie nastąpiła mimo prowadzonych od dwóch lat rozmów między Porozumieniem Rezydentów a rządem. Głównym postulatem październikowej głodówki medyków oraz aktualnej akcji jest wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6,8% PKB. To poziom finansowania, który Światowa Organizacja Zdrowia określa jako minimum potrzebne do zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom naszego kraju.
Dyrektorzy opolskich szpitali podkreślają, że spełnienie postulatów protestu wykracza poza ich możliwości. Zwracają uwagę, że tak liczne wypowiadanie klauzul opt-out może być poważnym problemem.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Praca zgodnie z kodeksem pracy i z naciskiem na jakość leczenia to nie jedyna akcja prowadzona przez pracowników opieki zdrowotnej. Porozumienie Zawodów Medycznych 5 grudnia złożyło w Sejmie ponad 150 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o wzroście finansowania.
- Podpisy pod projektem zebraliśmy w miesiąc. Takie błyskawiczne tempo było możliwe dzięki wielkiemu wsparciu pacjentek i pacjentów. Wszyscy mamy dość długich kolejek i oszczędzania na ochronie zdrowia. Mamy nadzieję, że szerokie poparcie społeczne skłoni rząd do przyjęcia naszej ustawy. Jesteśmy zdeterminowani, by poprawić sytuację pacjentów i pracowników opieki zdrowotnej. Będziemy działać do skutku. - dodaje Rekucki.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

W dyskusji: 6