• Autor: Seeb
    • Wyświetleń: 22609
    • Dodano: 2009-02-04 / 20:54
    • Komentarzy: 339

    Zignorował czerwone światło i omal nie zginął

    Kierowca czerwonego fiata wyszedł z wypadku bez szwanku. (fot: Seeb)

    Kierowca czerwonego fiata wyszedł z wypadku bez szwanku. (fot: Seeb)

    Kolejny opolski kierowca dostał od losu drugą szansę. 23-letni mężczyzna wjeżdżając na czerwonym świetle na skrzyżowanie, mało nie przypłacił tego życiem. Jakimś cudem nic mu się jednak nie stało.

    - Kierujący fiatem mężczyzna, jadąc ulicą Oleską, wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie gdzie zderzył się z prawidłowo jadącą toyotą - mówi st. post. Tomasz Kamiński z opolskiej drogówki.

    Prędkość z jaką poruszał się pojazd, była tak duża, że 23-latek zakończył jazdę dosłownie wbijając się w drzewo. Choć może się to wydawać niewiarygodne, mężczyzna opuścił samochód o własnych siłach. Jak się okazało, niepotrzebna była mu nawet pomoc przybyłych na miejsce zdarzenia medyków.

    Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
    reklama

    Więcej zdjęć

    Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął Zignorował czerwone światło i omal nie zginął

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 339

    2010-03-28 11:21:53 #307402
    gratuluje rozumu.mózg pozostawiłeś juz po urodzeniu bez wartosciowy bez mozgu
    [ 0 ]
    2009-02-05 16:21:33 #144693
    jaka alfa....po pierwsze europejska a po drugie to fiat barchetta
    [ 0 ]
    2009-02-05 18:55:30 #144800
    oj pawelek to juz 7 auto...:P
    [ 0 ]
    2009-02-12 23:05:54 #148635
    to jakis koks ,szyja ,kark haa dobrze mu tak
    [ 0 ]
    2009-02-11 20:05:20 #147672
    Tak powinno sie uczyć polskich kierowców... n ie da sie im wtłuc do głowy tematu bezpiecznej jazdy i przestrzegania choćby ograniczen to powinno sie ich szkolic jak sie rozbić i sie nie zabić:!!!!

    tak tak!! szacun dla kierowcy... a fury szkoda...
    [ 0 ]
    2009-02-11 16:17:01 #147501
    ja bym całą winę zwalił na daltonizm, czerwone czy zielone, cóż za różnica... szkoda tylko fury.
    [ 0 ]
    2009-02-09 18:50:54 #146396
    marcino: sam jestes dobry burak bo najmniejszy motor w fiacie coupe to byl 1.8 16v 131 koni. zeby to byl golf albo bemka to by trociny z goscia zostaly
    [ 0 ]
    2009-02-10 00:48:08 #146610
    kolego daj namiary ja kupie te resztki auta od ciebie
    [ 0 ]
    2009-02-06 16:01:00 #145256
    co za burak . mysli ze siedzi w fiacie ala sportowym a pod maską 1.4 :) to wszystko mu wolno dobrze że nikomu nic sie nie stało a młodzian mam nauczke teraz zależy jak dlugo ta nauczka mu utkwi w głowie tak długo będzie żył .
    [ 0 ]
    2009-02-06 12:02:08 #145115
    A ja to dziś widziałam kierowce autobusu linii nr 10, który przejechał sobie na czerwonym świetle. i to nie, że nie wyhamował, tylko tak mu się spieszyło i to z pasażerami
    [ 0 ]
    2009-02-06 22:49:08 #145533
    To jest bo jeszcze zdąże przejechać,a co tam ,i tragedia,prawko zabrać ,a koleś na nogach niech idzie.Głupota.....
    [ 0 ]
    2009-02-06 21:13:09 #145480
    tak dlugo jak tam bedzie skrzyzowanie z swiatlami tak dlugo tam beda wypadki.jedyne rozwiazanie rondo lub brak idiotow ktorzy startuja od puzaka i decha nie zwazajac na te swiatla


    [ 0 ]
    2009-02-05 23:17:44 #144993
    Dzien dobry,

    Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
    siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...???
    Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!

    Samochody nie miały
    pasów bezpieczeństwa,
    ani zagłówków,
    no i żadnych airbagów!!!

    Na tylnym siedzeniu było wesoło,
    a nie niebezpiecznie

    Łóżeczka i zabawki były kolorowe
    i z pewnością polakierowane
    lakierami ołowiowymi
    lub innym śmiertelnie groźnym gównem

    Niebezpieczne były puszki,
    drzwi samochodów.

    Butelki od lekarstw i środków czyszczących
    nie były zabezpieczone.
    Można było jeździć na rowerze bez kasku.
    A ci, którzy mieszkali
    w pobliżu szosy na wzgórzu
    ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
    stwierdzając w połowie drogi,
    że rower z hamulcem
    był dla starych chyba za drogi...
    .... Ale po nabraniu pewnej wprawy
    i kilku wypadkach...
    panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!

    Szkoła trwała do południa,
    a obiad JADLO się w DOMU.

    Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
    i czasami musieli powtarzać rok.

    Nikogo nie wysyłano do psychologa.
    Nikt nie był hiperaktywny
    ani dysklektykiem.

    Po prostu powtarzał rok
    i to była jego szansa.

    Wodę piło się z węża ogrodowego
    lub innych źródeł,
    a nie za sterylnych butelek PET

    Wcinaliśmy słodycze i pączki,
    piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
    i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
    bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni

    Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
    i nikt z tego powodu nie umarł.

    Nie mieliśmy Playstations,
    Nintendo 64, X-Boxes,
    gier wideo, 99 kanałów w TV,
    DVD i wideo, Dolby Surround,
    komórek, komputerów ani chatroom’ów w Internecie...
    ... lecz PRZYJACIOL !

    Mogliśmy wpadać do kolegów
    pieszo lub na rowerze,

    zapukać i zabrać ich na podwórko
    lub bawić się u nich,
    nie zastanawiając się, czy to wypada.

    Można się było bawić do upojenia,
    pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.

    Nie było KOMOREK...

    I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
    Nieprawdopodobne!!!

    Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
    Całkiem bez opieki!
    Jak to było możliwe?

    Graliśmy w piłę na jedną bramę,
    a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
    to się wypłakał i już.(conajwyzej kapitan dostal
    po pysku ,lub przestal by c naszym kolego na nastepne 2 dni
    Nie był to koniec świata ani trauma.

    Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
    złamane kości, czasem wybite zęby,
    ale nigdy, NIGDY,
    nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
    conajwyzej po fakcie sami wyrownalismy
    rachunki i bylo to HONOROWE
    NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!

    Nie baliśmy się
    deszczu, śniegu ani mrozu.
    przyjezdzalismy spuznieni do szkoly i nikt z tego nie robil problemow
    Nikt nie miał alergii
    na kurz, trawę ani na krowie mleko,
    nikt nie faszerowal sie
    prochami i zewsze bylismy weseli
    i skozy do rozsadnych i czasami niewybrednych
    wyglupow
    Mieliśmy wolność i wolny czas,
    klęski, sukcesy i zadania,zlamane serca
    I uczyliśmy się dawać sobie radę!


    Pytanie za 100 punktów brzmi:
    Jak udało się nam PRZEZYC???
    A przede wszystkim:
    Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość i wyrosnac na ludzi???

    Też jesteś z tej generacji?

    Jeśli tak, wyślij tego maila
    do Twoich rówieśników.
    (Ale nie musisz, nic się nie stanie jak go olejesz ☺)
    Niech sobie przypomną, jak było.
    A inni niech ZOBACZA jak było…

    Pewnie,
    można powiedzieć,
    że żyliśmy w nudzie, ale...…przecież byliśmy SZCZESLIWI !!!

    Pozdrawiam Serdecznie.
    [ 1 ]
    2009-02-06 18:27:50 #145368
    "marcino" muszę cię poprzawić ten fiat coupe nie miał silnika 1.4 lecz 1.8 16V pisze tak bo zna właściciela fiata
    [ 0 ]
    2009-02-06 16:59:16 #145304
    To jest niewiarygodne... Koleś miał na prawde szczęście w nieszczęściu
    [ 0 ]
    2009-02-05 21:22:53 #144915
    DRODZY BARCIA I SIOSTY BOG ISTNIEJE:)DZIEKI BOGOWI MY WSZYSCY ISTNIEJEMI NA TYM SWICIE:)BOG NAS TAK STWORZYL ZE SIE WSZYSCY OD SIEBIE ROZNIMY:)WSZYSCY JESTESMY INNI:)WIEKSZOS Z WAS NAWET NIE WIE KTO TO JEST PAN BOG:)LUDZIE ZASTANOWCIE SIE NAD TYM:)
    [ 0 ]
    2009-02-06 12:54:29 #145150
    Byle szybciej, byle prędzej, byle nie hamować. Czy tak rozumują ci, którzy nie zatrzymują się na czerwonych światłach?
    [ 0 ]
    2009-02-04 23:12:03 #144372
    mozna trąbic i trabic a dalej szaleją po drogach....mam nadzieje ze kierowca z tego fiata bedzie wiedział jak wykorzystac "druga szanse" od Opaczności Boskiej.a co do sygnalizacji to nie jest powód zeby zap.... jak wariat na "pomaranczowym" "a moze mi sie uda".NOGA SCIĄGNIETA Z GAZU RATUJE ZYCIE.......!!!!!!!!!!!!!!!!!.
    [ 0 ]
    2009-02-06 09:33:34 #145068
    chamy z a..o czok sie juz ciesza.znowu kogos wyzwia od h... i k...
    [ 0 ]
    2009-02-06 08:16:16 #145049
    W koncu FIAT.Solidna marka dla kamikadze
    [ 0 ]
    2009-02-04 21:26:31 #144266
    [moderacja]
    [ -5 ]
    2009-02-05 14:15:23 #144637
    [moderacja]
    [ -5 ]
    2009-02-05 18:04:28 #144766
    i gdzie wtedy byli rodzice? No gdzie? !!
    [ -2 ]
    2009-02-05 21:31:38 #144921
    Noi gdzie wtedy byliśmy... ??
    [ -1 ]
    2009-02-05 10:20:47 #144500
    Pan bóg dał mu drugie życie powinien się nad tym zastanowić .
    [ 0 ]
    2009-02-06 00:34:14 #145027
    to jest fiat barchetta debile
    [ 0 ]
    2009-02-05 18:17:51 #144774
    SPRZEDAM. fiat coupe,rok 2001.przebieg 165tyś-oczywiście udokumentowany książką serwisowa,przeglądy tylko w ASO.od paru dni w kraju,sprowadzony na właśnych kołach od pierwszego właściciela (starsza osoba,1912rok) po wszystkich opłatach,zostaje tylko 235zł w wydziale komunikacji. stan techniczny i wizualny określam oczywiście jako bardzo dobry :) nic nie stuka,nic nie puka. oczywiście bez wkładu finansowego :) bardzo ekonomiczny spala średnio 5.5L/100km w miescie,w korkach :) jestem przekonany ze nastepny właściciel bedzie z niego oczywiście baardzo zadowolony,posłuży jeszcze pare dobrych lat. samochód godny polecenia :) nie odpowiadam na maile i smsy,tylko na posty :) pozdrawiam seredcznie HANDLARZ
    [ 0 ]