- Autor: Redakcja
- Wyświetleń: 11660
- Dodano: 2007-02-05 / 00:49
- Komentarzy: 29
Jak Opolanie zdobywają prawo jazdy?
Aneta Kuczyńska z Krapkowic, której towarzyszyliśmy podczas egzaminu, zdała, i to za pierwszym podejściem: - Raz na skrzyżowaniu wyhamowałam w ostatniej chwili, już na pomarańczowym. Miałam szczęście, bo gdyby hamował egzaminator, tobym oblała - mówi.
Kobiety - według egzaminatorów - dobrze zdają. A najlepiej siostry zakonne. Jedna z zakonnic, która pracowała w ośrodku dla chorych dzieci, musiała - w wieku czterdziestu lat - zrobić prawo jazdy, bo ktoś podarował jej placówce auto.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
- Po zdanym egzaminie stwierdziła, że będzie się za mnie modlić. Co więcej, wkrótce przesłała zaproszenie na mszę świętą odprawioną... także w mojej intencji. Do dziś przesyła mi widokówki, mam też podarowany przez nią różaniec, który w Krakowie poświęcił Jan Paweł II - wspomina egzaminator Antoni Jurkun z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Opolu.
Prawko zdobywa się w bólach i nerwach. Jak wielkich - świadczą rysy na kołkach i tyczkach, ślady na ścianach wokół placu manewrowego, a nawet powyginane barierki. I to solidne, grube na dziesięć centymetrów - ale drobny samochód egzaminacyjnej elki wygiął je niczym cieniutkie druciki. - I tak szczęście, że nie polała się krew - mówią egzaminatorzy.
Barierka oddziela poczekalnię - a ta mieści się naprzeciwko tyczek i linii wyznaczających tzw. jazdę na łuku.
- Egzaminowana wykonała łuk do przodu, miała się zatrzymać. Jednak zamiast na hamulec, nacisnęła gaz. Do dechy! Auto dostało ogromnego przyśpieszenia i z całym impetem wjechało w barierkę. Chwilę wcześniej przystanął przed tą barierką jakiś kibic, ale na szczęście zdążył wejść do poczekalni - mówi Jan Ledwig, egzaminator nadzorujący z ośrodka.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
Stojący w poczekalni uciekli pod ścianę, a kierująca wciąż wciskała pedał gazu! Rury się coraz mocniej wyginały, a koła buksowały w miejscu, zostawiając ślad na asfalcie. W końcu kobieta odpuściła.
- Najdziwniejsza była jej reakcja, gdy wyszła z auta. Uśmiechała się, sprawiała wrażenie wyluzowanej. Zastanawialiśmy się: jest na jakichś środkach uspokajających czy to osobnicza reakcja na stres - mówi Jan Ledwig.
W skalach życiowych sytuacji stresogennych egzamin na prawo jazdy jest porównywany z utratą pracy.
Maciej Kalitan, egzaminator: - Na placu manewrowym w samochodzie jest tylko zdający. Kiedyś jeden z egzaminowanych - zamiast wykonywać manewry - zaczął jeździć wokół placu: coraz szybciej i szybciej, zakręty brał z piskiem opon. Gdy wysiadł z samochodu, nie potrafił wyjaśnić, co ta jazda miała znaczyć.
Jak uważacie - czy trudno jest zdać egzamin na prawo jazdy?
Czy po niedawnym wprowadzeniu kamer jest inaczej?
Zobacz także Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu
więcej o sprawie czytaj w Nowej Trybunie Opolskiej
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 29
zastanuwcie się troche...W OPOLU JEST NAJMNIEJSZA ZDAWALNOŚĆ PRAWKA...a dlaczego ???POWIEM WAM DLACZEGO...BO KIEDYS BYŁO NAJWIECEJ ŁAPÓWKARSTWA A TERAZ NIE MA <TO ODBIJAJĄ SOBIE NA UDUPIANIU LUDZI NA EGZAMINIE!!!
zanim sie obudzisz juz jest po wszystkim ,nie zdążysz sie dobrze zestresować i na świeżo zdasz na bank