- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 8366
- Dodano: 2009-01-19 / 19:37
- Komentarzy: 95
Zostawił 7-letnią córeczkę i poszedł pić
„Ratunku, taty nie ma w domu jestem sama nie mogę otworzyć drzwi” - takie krzyki dziewczynki stojącej na jednym z balkonów w bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Kluczborku usłyszeli jej sąsiedzi. Było wtedy chwilę po 5.00 nad ranem.
O sprawie powiadomiono policję. Przez zamknięte drzwi w rozmowie z siedmiolatką ustalono miejsce zamieszkania jej babci. Jak wynikało z relacji dziecka, tato wyszedł z domu mówiąc, że idzie do baru, zabrał ze sobą telefon komórkowy, a ją zamknął w mieszkaniu.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
- Dziewczynka obudziła się około 4.00 rano i przestraszona faktem, iż tato jeszcze nie wrócił wyszła na balkon wołając o pomoc - tłumaczy Aneta Czekaj z kluczborskiej policji.
Na miejsce interwencji przywieziona została babcia dziewczynki. Jak się okazało matka dziewczynki wyjechała do pracy za granicę, a 7-latka przebywa, a właściwie powinna przebywać pod opieką ojca.
Dziewczynka przekazano pod opiekę babci, która zobowiązała się nią zaopiekować.
30-letni tato dziewczynki wrócił do domu o godzinie 5:50. Jego badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało 2.22 promile.
Zobacz także Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
W tej chwili sprawa jest wyjaśniana przez Zespół ds. Nieletnich i Patologi kluczborskiej komendy. Wszystko wskazuje, że znajdzie ona swój finał w Sądzie Rodzinnym.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 95
aby zyc trza pic.
czlowiek nie kaktus - pic musi.
Szkoda tej dziewczyki!