- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 13833
- Dodano: 2009-01-02 / 02:13
- Komentarzy: 89
Zakończyła jazdę w rowie
Gdy na miejsce przyjechali pierwsi ratownicy, okazało się, że w samochodzie nikogo nie ma.
Po kilkunastu minutach mundurowym udało się ustalić, że samochodem kierowała 24-letnia kobieta, którą zastano w miejscu zamieszkania. Była trzeźwa. Za spowodowanie kolizji została ukarana mandatem w wysokości 500 złotych.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola




W dyskusji: 89
zahlt und vieleicht untschuldig ist tol tol tol
"Ukochany kraj, umiłowany kraj..."
Co krok to jakiś absurd albo bubel prawny!
a swoja droga to ona kierowala czy nie??? o to jest pytanie..
To skoro kierująca spowodowała "zdarzenie drogowe", a kolizja i wypadek to dwie różne rzeczy. (piszę to co wywnioskowałem z Twojego wpisu na forum). To w takim razie dlaczego w nagłówku pisze, że policja dostała zgłoszenie o wypadku ( a fakt, bo to zgłoszenie było - mógł ktoś faktycznie nie wiedzieć jak to się stało), ale idąc dalej to na końcu pisze, że "Za spowodowanie kolizji została ukarana mandatem". To to w końcu było?
Wiedziałem, że będzie takie wyjaśnienie. Ale mi chodziło o jedno. Seeb zrobił wielkie wyjaśnienie, wytłumaczenie, że nazywa się to "zdarzeniem" i takie tam. To skoro na forum tak mądrze piszę, to dlaczego w artykule było napisane kolizja. Trochę konsekwencji w tym co się pisze. O to mi chodziło.