• Autor: Seeb
    • Wyświetleń: 10794
    • Dodano: 2008-12-26 / 04:11
    • Komentarzy: 97

    Rozgrzeszenie za zabitego terrorystę

    ks. mjr Henryk Kaczmarek - kapelan wojskowy, misjonarz, maratończyk. (fot: archiwum prywatne)

    ks. mjr Henryk Kaczmarek - kapelan wojskowy, misjonarz, maratończyk.
    (fot: archiwum prywatne)

    Z okazji Świąt współpracujący z 24opole.pl portal koledzyzwojska.pl rozmawia z kapelanem wojskowym ks. Henrykiem Kaczmarkiem. Jak się okazuje, nie musi to być osoba prawiąca żołnierzom czcze kazania. Wręcz przeciwnie - może być prawdziwym twardzielem, który jeździ do Afganistanu, biega maratony komandosa i … obiecuje rozgrzeszenie za zabitego terrorystę.

    - Szczęść Boże, jak tam przygotowania do szopki?

    - Szczęść Boże. Właśnie ja urządzamy. W budce wartowniczej. To będzie nasza stajenka.

    Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia

    - No ale tam się chyba tylko Jezusek  zmieści.

    - Chyba jednak tak. A Święta Rodzina zostanie na mrozie.

    - Te szopkę, o której mówimy, wystawia ksiądz przy pomocy szeregowych w 10 Opolskiej Brygadzie Logistycznej, która jeździ na misje. Z księdza tez zawołany misjonarz.

    - Tak, byłem z ONZ na Wzgórzach Golan, a potem już z NATO siedem miesięcy w Iraku i na trzech zmianach w Afganistanie, łącznie 15 miesięcy. Wiele świąt spędzałem zatem na misji.
     
    - Czy dla żołnierza to duży stres spędzać święta na wojnie?

    Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA

    - Bardzo duży. W ogóle dla każdego, kto spędza święta poza domem, poza rodziną, jest to negatywne przeżycie. Tym bardziej gdy chodzi o Boże Narodzenie. To leży w naturze człowieka, żeby przeżyć święta bezpiecznie, ciepło, w poczuciu bliskości z żoną, dziećmi. A cóż dopiero mówić o świętach na wojnie, gdzie można się liczyć z każdą ewentualnością.

    - Każda ewentualność, czyli... śmierć. Ale żołnierz nie tylko może być zabity, ale i sam zabija. Takie jego zadanie. Jak sobie radzą ze spowiedzią, z przykazaniem „Nie zabijaj” żołnierze, którzy kogoś zastrzelili?

    - Miałem wiele rozmów na ten temat, ale chyba ze trzy konkretne przypadki, kiedy żołnierze, którzy brali udział w akcji i zabili wroga, przyszli na rozmowę, bo bali się, że nie dostaną za to rozgrzeszenia. Ale teraz wchodzimy na obszar tajemnicy spowiedzi.

    - To proszę przynajmniej powiedzieć portalowi, czy dostali rozgrzeszenie.

    - Powiedzmy, że ich uspokoiłem. Bo jeżeli działali zgodnie z procedurami, jeżeli ich intencją nie było wyłącznie zabicie człowieka, jeżeli nie polowali na człowieka, aby „sobie go zastrzelić” lub żeby zdobyć łup wojenny, lecz się bronili lub ochraniali ludność cywilną przez terrorystami, to mogą spać spokojnie.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    - Pan Bóg szanuje wojskowe procedury dotyczące strzelania?

    - Myślę, że tak, bo one nie są stworzone po to, żeby zabijać dla zabijania. Jeśli czyhasz tylko, żeby sobie strzelić, to twoja motywacja jest jasna. Ale jeżeli strzelasz, bo ochraniasz kolegów lub siebie, a ponadto robisz to bez wahania, bo tak ci wpojono na ćwiczeniach i robisz to w zgodzie z procedurami, to cóż można powiedzieć poza tym, że takie są reguły wojny.

    - A jak w święta żołnierze na misjach radzą sobie ze swoimi smutkami, tęsknotą, lękami?

    - Oswajają przestrzeń. Można powiedzieć, że „urodzinniają” swoje kąty. Stawiają zdjęcia żon, dziewczyn, matek, dzieci, bliskich. Stwarzają sobie namiastkę domu, kraju...

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu

    - Pisaliśmy na portalu koledzyzwojska.pl o tym, że polscy żołnierze opryskali namioty pianą strażacką, żeby mieć śnieg.

    - To dobry przykład. Wszystko, co przypomina dom, jest dobre. No i wtedy są tez kolejki do internetu, do telefonu. Ba, zapisy są. Każdy chce pogadać, co na dodatek komplikuje jeszcze kolosalna różnica czasu.

    - A nie trawi ich zazdrość o swoje kobiety?

    - Ciężko mi to powiedzieć. Ale wiem jedno, bo wynika to z moich obserwacji. Jak jakaś para przetrwa wyjazd chłopaka na misję, to ich to tylko cementuje. Zaraz po powrocie jest ślub i wszystko toczy się dobrym torem. To samo z małżeństwami. Jeżeli obie strony podczas misji dochowają sobie wierności, to potem jest już tylko lepiej. Bo misja to nie tylko ekstremalne doświadczenie wojenne. To także, paradoksalnie, ekstremalne doświadczenie małżeńskie.

    - Widzę, że ma ksiądz odznakę spadochroniarza w klapie munduru.

    Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę

    - A tak. Przed wyjazdem na Wzgórza Golan oddałem pięć skoków. Ale nie na ląd, lecz do wody. To podobno trudniejsze, bo w wodzie trudniej się wypiąć z szelek, no i ma się na sobie kamizelkę, która krępuje ruchy.

    - Czy żołnierze są dla księdza jak kumple? Przeklinają, opowiadają pieprzne dowcipy? Czuje ksiądz ich dystans? Na przykład, wchodzi ksiądz do jakiegoś pomieszczenia i słyszy szept: „cicho, cicho, cicho...”? 

    - Dystansu nie czuję, choć czuję różnicę pokoleń, ja w końcu mam 51 lat. A zresztą, zawsze im powtarzam: macie być sobą. I oni są sobą, tyle że pamiętają, aby przy mnie nie przeklinać. Ale staram się być im partnerem. Gdy tam, na pustyni, mieszkałem w kontenerze, był on dla nich zawsze otwarty, mogli przychodzić nawet nocą.

    - A jak wojsko radzi sobie ze strachem przed śmiercią?

    Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach

    - Dobrą miną. Nie dawali po sobie tego poznać, gdy jechali na akcje. Śmiali się, żartowali, ale czuło się, że to na pokaz, bo w pewnym momencie ich twarze poważniały, tężały, skupiali się tylko na zadaniu. Ja też się bałem. O nich najbardziej. Tam za każdym winklem czyha na żołnierza śmierć. Oni nawet tego nie widzieli, ale gdy wyjeżdżali z bazy, stałem przy bramie i błogosławiłem im. A gdy wracali, dziękowałem Bogu.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 97

    2008-12-26 13:30:33 #129568
    no no nie zli twardziele ci nasi wojacy .pozdrawiam wszystkich
    [ 0 ]
    2008-12-27 11:25:37 #129704
    A jak zastrzelę kota to co?
    [ 0 ]
    2008-12-29 10:14:12 #129963
    prawda jest taka ze nie ma zadnego boga a religia to opium dla mas, pomaga manipulowac ludzmi dla wlasnych korzysci, a najwieksi na swiecie terrorysci i bandyci to wlasnie katolicy, w histori swiata maja na swoim koncie najwiecej istnien, mozecie sie tu teraz pruc wy niby "chrzescijanie" ale jestescie zwyklymi hipokrytami, poprzez swą zawisc i nie tolerancje sami zaprzeczacie istnieniu czegos w co niby wierzycie, gdyby bog istnial to malo kto z was trafil by do nieba
    [ 0 ]
    2008-12-26 23:43:22 #129672
    tak czy siak wojna to zło. ale terroryzm to większe zło i nie widzę niczego złego w zabijaniu terrorystów, nie ważne w czyje imię.
    [ 0 ]
    2008-12-29 22:25:22 #130181
    Nie chcę trollować ale wydaje mi się, że w tym temacie nie ma ani jednego posta Słoneczka Metalchemu...
    [ 0 ]
    2008-12-28 23:53:33 #129929
    JW
    [ 0 ]
    2008-12-26 10:41:05 #129535
    w kato katolickim kościele za wszystko dostaniesz rozgrzeszenie kwestia ile pieniędzy położysz na ołtarzu!!!!
    [ 0 ]
    2008-12-28 13:21:23 #129839
    WIELKI PODZIW DLA LUDZI KTÓRZY POŚWIĘCILI SWÓJ CZAS,RODZINY. PRZYJACIÓŁ, A NIE RAZ I ŻYCIE aby pomagać innym przezwyciężyć ZŁO... w dzisiejszym świecie jest zbyt dużo terroryzmu-krwi-śmierci-płaczu... DZIĘKOWAĆ BOGU że powołał do tak pięknej misji ks. mjr Henryka Kaczmarka... Moim zdaniem wojna to ostateczne zło jest wiele innych metod łagodzenia sporów itd. WIELKIE DZIĘKI PANOWIE MUNDUROWI ZA WASZA PRACĘ, WYTRWAŁOŚĆ I ODDANIE... a księdzu wielkie Bóg zapłać za trud i poświęcenie a także opiekę duchową na nimi... POWODZENIE W ŻYCIU ZAWODOWYM i wytrwałości w waszych przekonaniach !!! DZIĘKUJĘ
    [ 0 ]
    2008-12-26 13:16:20 #129563
    Jakby nie dostawali rozgrzeszenia to by nie walczyli , a jakby nie walczyli ,to ci , z którymi muszą walczyć posuwali by się coraz dalej , aż w końcu doszliby do tych , którzy teraz są mądrzy , a gdy do tego by doszło , to by mieli w spodniach . A rozgrzeszanie nie polega na pieniądzach tylko na żalu za grzechy , więc niewierzący niech się tu lepiej nie udzielają .
    [ 0 ]
    2008-12-26 19:50:51 #129607
    Rozgrzeszenie za amerykanskie srebrniki ?
    [ 0 ]
    2008-12-28 12:08:29 #129831
    A gdzie żołnierzu macie broń podczas zaprawy...;)?

    "- Widzę, że ma ksiądz odznakę spadochroniarza w klapie munduru.

    - A tak. Przed wyjazdem na Wzgórza Golan oddałem pięć skoków. Ale nie na ląd, lecz do wody. " - bez komentarza..:)
    [ 0 ]
    2008-12-26 14:10:08 #129572
    Hej ty żołnierzu, nie zapomnij o mnie
    Jeśli wrócisz do domu, kiedykolwiek
    A teraz szykujcie się do wielkich czynów
    Matki, szykujcie na wojnę swoich synów
    I pamiętaj, Bóg zawsze jest z nami
    Tak jest teraz, tak i przed wiekami
    On ci pomoże, walcz w imię Boże
    Giń w imię Boże!
    .......popieram słowa Kazika.....
    [ 0 ]
    2008-12-26 11:51:59 #129547
    1.Wojny wywołują politycy a nie wojsko.2.Żołnierz jedzie tam gdzie go wyślą,to nie stróż nocny.3.O jakim mordowaniu mowa?wchodzą do domów i strzelają do bezbronnych?.4.To jest wojna a na wojnie jest zasada,albo on,albo ja.5.Piszącym bzdury w ciepłych kapciuszkach,polecam wyjazd na którąkolwiek misję pokojową,jak załapią pierwszy kisiel w majtkach,wtedy będą mieli prawo do wypowiedzi.
    [ 0 ]
    2008-12-27 08:31:21 #129694
    pewnie te głupoty piszą sami jechowcy debile.pisza te komentaze
    [ 0 ]
    2008-12-26 21:17:07 #129647
    pozdrawiam ks Henryka mam nadzieje ze zobaczymy sie w kwietniu na maratonie w Wiedniu zycze wytrwalosci i walki pozdrowienia wiadomo skąd i od kogo
    [ 0 ]
    2008-12-26 10:48:34 #129536
    zwykla hipokryzja nic wiecej
    [ 0 ]
    2008-12-26 10:14:05 #129533
    1. To nie nasza wojna.
    2. Żołnierze pojechali tylko po to żeby zarobić!! Nikt tam za darmo nie siedzi.
    3. Polacy w czasie wojny też strzelali do okupujących Polskę niemców i jakoś nikt teraz nie nazywa ich terrorystami.
    [ 0 ]
    2008-12-26 09:20:41 #129532
    Znam kapelana Kaczmarka , naprawdę spoko gościu ;)
    [ 0 ]