- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 10203
- Dodano: 2017-06-17 / 07:00
- Komentarzy: 78
Miasto Opole zostanie zawierzone Matce Bożej Opolskiej
- Chcemy uświadomić mieszkańców, że 800 lat Opola to także 800 lat obecnego tu chrześcijaństwa i wiary katolickiej, która kształtowała to miasto i jego tradycje - tłumaczy ks. dr Waldemar Klinger, proboszcz Parafii Katedralna p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu.
Sobotnie uroczystości rozpoczną się o godzinie 16 przy kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha na Górce. Stamtąd też wyruszy procesja liturgiczna do katedry. W niej odprawiona zostanie uroczysta eucharystia dziękczynno-błagalna, w której udział mogą wziąć wszyscy wierni. Dokonane zostanie również samo zawierzenie.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
- Zapraszamy zarówno dzieci, jak i dorosłych - również osoby, które na co dzień są nieco zdystansowane, którym dalej do Boga - podsumowuje duchowny.
Po mszy na Placu Katedralnym zaplanowano jubileuszową biesiadę.
Uroczystości zostaną poprzedzone Modlitewnymi Dniami Maryjnymi, które rozpoczynają się dzisiaj i potrwają do 25 czerwca. Podczas MDM odbędzie się także jubileusz 60-lecia kapłaństwa abp Alfonsa Nossola.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
13 września
Rowerzyści przejechali przez Opole. Na placu Kopernika trwa Święto Lata GALERIA
12 września
Miody, kołacze i klasztorne podziemia. Trwa Jarmark Franciszkański w Opolu


W dyskusji: 78
II. Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny (...) Nie będziesz się im kłaniał ani służył.
– Światło! – wrzasnął i zrobiło się jasno. Samo z siebie. Bo jeszcze na żadne źródło światła nie wpadł. Światło nazwał dniem a ciemność nocą. Zrobił to w jeden dzień. Niewykonalne? Spoko, dopiero się rozkręca. Na drugi dzień zrobił niebo. Samo niebo, bez jakichkolwiek ciał niebieskich. Nie wiem, wziął farbę, pędzel i namalował? Za to trzeciego dnia zaszalał zupełnie. Nie dość, że wodę zebrał w morza i stworzył suchy ląd, to jeszcze zapełnił ziemię roślinami. Milionami gatunków roślin w jeden dzień! Czwartego dnia zabrał się za wszystkie ciała niebieskie ze słońcem i księżycem a dnia następnego za zwierzęta morskie i ptaki. No i w końcu dzień szósty, kiedy to wymyślił wszystkie zwierzęta lądowe i ludzika „na Nasz obraz i podobnego Nam” Jakim Nam? O anioły chodzi podobno, o których na razie słowa nikt nie pisnął. I podobnego w jakim sensie? Fizycznie? Bóg wygląda jak człowiek? To nawet by się zgadzało bo jak ma do kogoś interes, to do niego idzie albo kiedy mu się chodzić, czy zstępować nie chce, to wysyła swoich szpiegów.
Przy okazji, kiedy uprzesz się, że w jeden dzień to takiej roboty nikt nie da rady odwalić i wiesz, że dinozaury nie żyły w tym samym czasie co ludzie, więc nie mogły być stworzone w tym samym dniu, dowiadujesz się od tłumaczy, że to wszystko niekoniecznie musiało trwać jeden dzień, bo dla Boga jeden dzień mógł trwać setki, tysiące lat a słowo „dzień” to przenośnia. Ale jak to? Rośliny powstały na setki lat przed słońcem? NIE BYŁO FOTOSYNTEZY?
Ale zaraz zaraz. Skoro dzień, to nie dzień tylko setki czy tysiące lat, to jeśli Adam żył według Biblii 930 lat, to ile żył tak naprawdę? Okazuje się, że tyle samo, czyli 930. Czyli lata biblijne to takie same lata jak te, które znamy a jeden dzień to… nieokreślona bliżej liczba lat. Ciekawe! Ale dalej jest jeszcze gorzej.
Adaś ulepiony niczym Plastuś, tyle że nie z plasteliny a z prochu ziemi, został jak chomik umieszczony w klatce, znaczy się w raju. Żeby mu się nie nudziło Tatuś wyciągnął mu żebro i niczym Dżepetto od Pinokia, wystrugał mu kobietę. I tak by sobie żył Adaś z niewiastą, której dał na imię Ewa do dnia dzisiejszego, gdyby nie babska ciekawość. Bo tam, w tym raju rosło sobie drzewo poznania dobra i zła, do którego nie wolno było się zbliżać. Zamiast je sobie gdzie indziej zasadzić, to je Papcio w raju umieścił. Nie przewidział co się stanie? Idiota? Tłumacze tłumaczą, że Papcio tak kochał swoje stworzonka, że wyłączył swą zdolność przewidywania przyszłości, bo im ufał po prostu. Myślicie, że gdzieś jest to napisane? A skąd! Z tłumaczami wszelkimi, nie tylko ze Świadkami Jehowy jest tak, że to co jest nie napisane, oni sobie dopowiadają wedle swojej woli tak, aby usprawiedliwić debilizmy w tzw. Piśmie Świętym.
Ewa zachowała się, jak na pierwszą feministkę przystało. A co jej chłop będzie mówi, co wolno a czego nie? Podeszła do drzewa a tam siedzi wąż i macha nogami! No co? Wąż miał jeszcze nogi, zaraz się przekonacie. No i ten wąż namówił Ewę, żeby skosztowała owoc tego drzewa, bo Bóg strasząc ich konsekwencjami, po prostu kłamie. Co na to Ewa? Ano wzięła i zżarła a do tego jeszcze parę kęsów wcisnęła swojemu bezwolnemu, rozmemłanemu mężowi.
I bardzo dobrze zrobiła, że zżarła. Gdyby nie Ewa, do tej pory kręcilibyśmy się bez sensu na golasa po krzakach z maślanymi oczami od błogostanu, z debilnym uśmiechem przyklejonym na twarzy i bylibyśmy…. szczęśliwi? Nie sądzę. Poza tym nas by chyba tam nie było. Raj nie mógłby się rozszerzać w nieskończoność a skoro ludzie mnożyliby się w nim jak króliki, do tego żyliby wiecznie, po prostu zabrakłoby miejsca. I co wtedy? Kontrola narodzin? Odstrzał? Przymusowa wstrzemięźliwość seksualna? PREZERWATYWY?! Niemożliwe biorąc pod uwagę, że funkcjonariusze KK cierpią na gumofobię.
Wracając do pierwszej pary. Kiedy zjedli owoc nareszcie przejrzeli na oczy. Z gałązek figowych zrobili sobie ubranie. A nie będzie ich więcej Papcio zboczeniec podglądał! A kiedy usłyszeli „kroki Pana” (jak widać, Bóg też miał nogi) schowali się w krzakach. No więc woła Bóg Adama: „Gdzie jesteś?”. Oż w mordę! Miał tylko dwoje ludzi w klatce i jednego nie mógł znaleźć, to co mówić o znalezieniu jednego wśród tylu miliardów, ile teraz mamy na świecie? A do tego ten Adam jełopa wylazł z krzaków i jak na spowiedzi opowiada Papciowi co się stało, bo Papcio (mimo, że WSZECHWIEDZĄCY) jak zwykle o niczym nie wiedział. Tak oto dowiadujemy się, że Adam to protoplasta wszystkich kapusiów.
No i co miała robić Ewa? No niby tłumaczyła, że ją wąż zwiódł, ale Papcio (mimo, że jest MIŁOŚCIĄ), dał karę wężowi, Adasiowi i Ewie. Sądząc po rodzaju kary, Boga krew musiała zalać z powodu tej niesubordynacji dzieci. Więc nie był to klaps w pupę ani zakaz oglądania telewizji przez tydzień. To było przekleństwo, które ma moc do dnia dzisiejszego i rozciąga się na wszystkie kobiety i mężczyzn, że o wężach nie wspomnę. Wąż stracił nogi „na brzuchu będziesz się czołgał”. Adasiowi się upiekło. Może dlatego, że Bóg zawsze miał słabość do chłopaków. Miał w pocie oblicza swego zdobywać pożywienie. Natomiast Ewa oberwała najwięcej. Nie dość, że w bólach ma rodzić, to jeszcze została zniewolona: „ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. I to do dnia dzisiejszego wykorzystują funkcjonariusz KK na całym świecie. Tak właśnie doszło do upodlenia kobiety, do zrównania jej ze zwierzętami. Jej jedynymi zadaniami od tej pory było rodzenie dzieci i spełnianie zachcianek męża. Co sądzicie o tej karze dla pierwszych dzieci Boga, którą ponosicie również Wy? Tylko pamiętajcie, BÓG WAS KOCHA!
Mała dygresja. Gdybym wierzyła w te bzdury to jedynym uczuciem, jakie żywiłabym do Boga byłaby pogarda albo nienawiść. Wciąż nie mogę się zdecydować.
Po wygnaniu z raju biedne sieroty zostały same. Żartowałam. Dobrze by było, gdyby się wówczas Bóg raz na zawsze od ludzi odwalił, ale jego sadystyczna natura jest nie do zaspokojenia. Już wkrótce stanie się powodem i dopuści do pierwszego przelania krwi.
Po wygnaniu z raju biedne sieroty zostały same. Żartowałam. Dobrze by było, gdyby się wówczas Bóg raz na zawsze od ludzi odwalił, ale jego sadystyczna natura jest nie do zaspokojenia. Już wkrótce stanie się powodem i dopuści do pierwszego przelania krwi.
A jak do tego doszło? Po bożemu jak zwykle. Adaś zrobił bara bara z Ewą i urodził się Kain. Pamiętajcie! Z pewnością w strasznych bólach, bo Papcio tak chciał. A wtedy ani lekarza, ani znieczulenia żadnego, ani nawet zwykłej akuszerki. Ależ się musiał Papcio jarać męczarnią Ewy. Ale ona bardziej zła była na swego męża kapusia, bo jak tylko powiła syna, rzekła: „Otrzymałam mężczyznę od Pana”. Aż zrobiło mi się trochę szkoda Adasia. On się napocił, namęczył, tysiące plemników stracił a Pan spił śmietankę. Potem Ewa powiła Abla. Abel był pasterzem a Kain rolnikiem. Nie dość, że zasuwali pewnie w pocie czoła, bo klątwa rzucona na Adama przeszła również na nich, to jeszcze musieli składać Bogu ofiary. Po co? Po co Bogu owce, barany, czy jakieś tam żyto skoro cała ziemia była jego? Bóg jeden wie.
Jeden oddawał więc część tego co wyhodował a drugi część tego, co uprawiał. I jak myślicie, co się bardziej Bogu podobało? Zapamiętajcie! Bóg najbardziej lubił swąd palącego się mięsa i zapach krwi. Nic więc dziwnego, że olał jakieś tam zielsko od Kaina, a skakał z radości na widok oddanych mu na rzeź zwierząt. Dziwicie się, że Kain był zazdrosny? Nie tylko zawiść była w jego sercu ale i w głowie pewność, że Bóg nie jest wszędzie, tylko przychodzi, kiedy ma ochotę i odchodzi. Więc zabrał brata na pole (bo tam Boga nie było) i tam go ukatrupił.
„Po czym Kain odszedł od Pana i zamieszkał w kraju Nod, na wschód od Edenu.”
W kraju zamieszkał??? To tam był jakiś kraj??? Do tego jeszcze kraj ten nie był opustoszały, bo tam właśnie…
„Kain zbliżył się do swojej żony, a ona poczęła i urodziła Henocha”.
– Do małpy się zbliżył! – To była moja pierwsza myśl. Ale tłumacze biblijni pospieszyli z pomocą.
– To nie była małpa, tylko kobieta.
– A skąd ona się wzięła, skoro jest napisane:
„Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, stworzył mężczyznę i niewiastę” Księga Rodzaju 1.27 oraz
„Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących” Księga Rodzaju 3.21. i
„Gdy Bóg stworzył człowieka, na podobieństwo Boga stworzył go; stworzył mężczyznę i niewiastę, pobłogosławił ich i dał im nazwę „ludzie”, wtedy gdy ich stworzył.” Księga Rodzaju 5.1, 5.2.
A na to przebiegli tłumacze Pisma Świętego:
– Kain mógł odejść z jedną ze swoich sióstr.
ŻE CO URWAŁ NAĆ? A gdzie to jest napisane? Był tylko Kain i Abel! A! W międzyczasie mogły urodzić się jakieś laski, ale nie były warte tego, aby o nich wspominać. Żeby się dowiedzieć o ich narodzinach, potrzebni są właśnie tłumacze.