Kierujący porsche 33-latek, mimo że stracił już wcześniej prawo jazdy, mknął autostradą ponad 220 km/h.
W ciągu ostatnich dni stróże prawa z policji autostradowej dwukrotnie zatrzymali po pościgu kierujących samochodami porsche, którzy prawie dwukrotnie przekroczyli dopuszczalną na polskich autostradach prędkość. Do pierwszego pościgu doszło we wtorek. 43-letnia Niemka jechała swoim porsche carrera prawie 250 km/h. Policjanci w służbowej vectrze po kilkunastu kilometrach dogonili miłośniczkę szybkiej jazdy. Kobieta oświadczyła, że bardzo się spieszy i dlatego sprawdzała, na co stać jej wóz. Policjanci uznali natomiast, że kobietę z pewnością stać w tej sytuacji na 1000 złotowy mandat.
Do kolejnego pościgu funkcjonariuszy z vectry zmusił następnego dnia wieczorem kierowca porsche cayenne. I w tym przypadku mężczyzna testował swój wóz na A4. Wideorejestrator w ścigającej go vectrze wskazał prawie 230 km/h. Po zatrzymaniu okazało się, że 33-latek już wcześniej utracił prawo jazdy za przekroczenie limitu punktów karnych. Po odebraniu 1000 złotowego mandatu, dalszą jazdę kontynuował jego kolega posiadający prawo jazdy.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę



W dyskusji: 219
też bym po autostradzie szalała :)
nawet mi się zrymowało
choc do końca tak być nie miało.
:):):):):P:P:P:P:P
Pokaz mi prosze jeden Land gdzie jest ograniczenie predkosci(chyba Holland) Niemcy jako jedyny kraj na swiecie nie maja ograniczen na autostradzie, chyba ze znaki inaczej wskazuja. Jest oczywiscie predkosc zalecana 130 km/h ale to nie ograniczenie
-Pozdrawiam
Poza tym stosuje się tam odpowiednie odległości od między samochodami, jest to połowa prędkości w metrach to znaczy, że gdy pędzisz 200 to odległość od pojazdyu przed tobą nie może być mniejsza niż 100 m .
Paradoks polega na tyż że choć na autostradach jest większy ruch niż w Polsce a przepisy pozwalają na większe szybkościto wypadków jest dużo mniej niż u nas a jak już są to sporadycznmie śmiertelne.
"Można jeździć 50 km/godz. w terenie zabudowanym, o ile władze lokalne nie wprowadziły innych ograniczeń. W terenie niezabudowanym dozwolona prędkość to 100 km/godz. na zwykłych szosach i 130 km/godz. na dwupasmowych drogach szybkiego ruchu. Niemcy są jedynym krajem w Europie, w którym na autostradach nie ma ograniczenia prędkości (poza oznakowanymi odcinkami, gdzie nakazy takie obowiązują). Zalecaną maksymalną prędkością jest 130 km/godz."
A skoro jeździsz po Niemczech to pewnie znasz odrobinę ich język - więc w języku oryginalnym poszukaj sobie sama...
Cayenne super autko:) ale na polskie autostrady? nie bała się że zawieszenie straci:)? A mandat słuszny, każdemu by taki dali, tyle że dla pana bez prawka to ja bym dał wyższy i troszę więzienie... Z tym że i "niebiescy" nie są święci..
? Może to na polskie warunki jest apstrakcja szczególnie jak się jezdzi rowerkiem ze szrotu, który tak naprade na zachodzie nie ma prawa rejestracji.
A jak już sie dorobiło w miarę dobrej bryczki to należałoby przejść kurs nauki jazdy, ale w kraju europejskim a nie w Polsce gdzie uczą tylko jak poprawnie parkować i podlizywać się egzaminatorowi.
650KM