- Autor: Sportowy Krecik
- Wyświetleń: 2502
- Dodano: 2017-01-05 / 09:04
- Komentarzy: 1
Początek roku dla FK Odry Opole strzałem w 10
Obie drużyny popisały się dobrą formą i przygotowaniem sportowym, ale to Odra nadawała rytm grze i częściej strzelała na bramkę rywala. Jako pierwszy na listę strzelców w 12 minucie wpisał się Tomasz Rabanda. Akcja sam na sam nie dała oczekiwanych rezultatów, lecz bramkarz nie miał nic do powiedzenia wobec dobitki tego gracza. Sytuacji podbramkowych w tym meczu nie brakował, zarówno ze strony Opolan jak i Krakowian. Kolejne 2 bramki dla naszego zespołu padły po strzałach Michała Bieniasa. Najpierw w 14 minucie po sprawnej akcji z prawej strony hali pokonał silnym strzałem gości. Zaś 2 minuty później dostał podanie przed bramkarza, obrócił się i ponownie zaskoczył rywala z Krakowa. W 17 minucie po faulu na opolskiej drużynie sędzia podyktował rzut karny przedłużony. Perfekcyjnie wykorzystał go Maciej Miga dając wysoką przewagę 4:0 przed zejście do szatni. Na sekundę przed końcem połowy doszło do karnego dla Krakowa. Instynktem bramkarskim popisał się bramkarz Odry - Karol Skowronek, który obronił strzał rywala.
Można powiedzieć, że pierwsza połowa to bezdyskusyjna przewaga Opolan, a druga to konsekwentna dominacja gospodarzy na własnym terenie. W 4 minucie, za sprawą Stefana Karnatowskiego, kibice świętowali 5 trafienie swojej drużyny. Podopieczni Tomasza Ciastki poszli za ciosem i w 7 minucie, po składnej akcji do pustej bramki znów trafił Rabanda. Wyraźna niedyspozycja futsalistów Krakowa odzwierciedlała się częstymi faulami i niesportowymi zachowaniami. W 13 minucie na 7:0 trafił po ziemi Kamil Stępień odskakując kolejne oczko wyżej nad rywalami. 2 minuty później po wrzutce z rogu, mocnym trafieniem popisał się Michał Nowosielski. 3 minuty przed końcem po faulu naszego bramkarza sędzia podyktował karnego. Jedyną bramkę dla gości po wspomnianym rzucie karnym strzelił Marcin Gajewski. W 19 minucie 2 połowy na 9:1 podwyższył Patrick Riemann, strzelając do pustej bramki bo kiwce swojego kolegi nad golkiperem. 20 sekund później Bartosz Nesterów dołożył ostatnią bramkę dla gospodarzy – i tym sposobem spełnił „magiczną 10” - czyli symbol swojego numeru na koszulce. Wynik jak i sama gra cieszyła kibiców i trenera, który nie ukrywał zadowolenia z gry swoich podopiecznych.
Zobacz także Policjanci zakończyli poszukiwania zaginionego 91-letniego mężczyzny
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry

W dyskusji: 1