- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 20685
- Dodano: 2008-10-19 / 06:17
- Komentarzy: 244
Wypadek karetki na obwodnicy
Kierujący karetką mężczyzna jadąc jako pojazd uprzywilejowany, wjechał na skrzyżowanie od strony centrum zderzając się z jadącym od strony ulicy Częstochowkiej drogą z pierwszeństwem przejazdu samochodem osobowym.
Siła uderzenia była na tyle duża, że karetka przewróciła się i kilkukrotnie koziołkując, kilkadziesiąt metrów dalej wypadła z drogi.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Ostatecznie dwie osoby jadące karetką zostały zabrane na badania do szpitala.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola










W dyskusji: 244
-po pierwsze: ten pojazd nie miał nic wspólnego z ze służbami ratunkowymi, które atakujesz w swojej marnej wypowiedzi, bo to jest pojazd firmy transportu medycznego
-po drugie: obserwując jazdę kierowców samochodów służb ratunkowych uważam, że to są bardzo rozsądni ludzie i biorąc pod uwagę warunki drogowe w Opolu to dodatkowo sądzę, że jeżdżą bardzo ostrożnie bo jest mało, a praktycznie nie ma wypadków z ich pojazdami,
-a po trzecie: zachowanie kierowców, którzy słyszą auto na sygnałach (zaznaczam, że nie wszystkich) jest straszne, wielokrotnie widziałem, będąc przechodniem jak tracą rozum i nie wiedzą co zrobić i kończy to się zajechaniem drogi itp.
-po czwarte cwaniaczku bobo: ciekawy jestem co byś powiedział gdybyś potrzebował pomocy w rozbitym samochodzie, a straż i pogotowie jechali by zgodnie z przepisami i zatrzymywali by się na światłach. Zapewniam cię prosty człowieku, że kwiczałbyś inaczej, a później pisałbyś o tym forum jak to się ślimaczyli.......
abc a Ty czytaj ze zrozumieniem to co jest napisane powyżej...
Nie uczyli Cię tam,że pojazd uprzywilejowany ma zawsze pierwszeństwo, nie zależnie od okoliczności? Ciekawe czy był byś taki mądry gdyby dana karetka jechała z pomocą do kogoś z Twoich bliskich? Zastanów się co piszesz.
Augsburg,Nümberg a nie maschinenfabrik .A straszyc to mozesz dzieci w przeczkolu.A uloma znajdz sobie w domu
laptopem w aucie.
Jadąc w nocy wąską drogą i widząc nadjeżdżający pojazd uprzywilejowany,zjeżdżam ciężarówką na pobocze.Ty mi odpisałeś cwaniackim tekstem;
DRIVER ty to masz fantazie jak mozna wiechac tirem nsza opobocze jak wiedzieszz to niwyiedziesz TIR to nie twoj MALUCH.Tak na marginesie,jak fachowiec zjedzie to i wyjedzie,chyba że jest kompletnym tumanem.Twój ostatni wpis;Drivus widzisz tak sobie to czytam i i mysle ze jestes niedorozwiniety caly czas tylko sie chwalisz jakim ty sprzetem jezdzisz i wogole.Jaki kolwiek szef poszcza 4osiowy ciagnik na takie krotkie trasy chaba ze to jest 4osiowa wywrotka i mysle ze ty takim czyms jezdzisz.I zadam ci jeszcze raz to samo pytanie.Gdzie ty jezdzisz ze jestes dziennie w domu????
Opowiem pytaniem na pytanie,gdzie ty jeździsz że tak często mi odpisujesz?.A teraz odpowiedź na toje pierwsze pytanie.Czym chcesz tumanie przewieźć prasę o wadze 90T z Opla w Gliwicach do portu na barkę? Kamazem?Prosiłem grzecznie,nie zabieraj głosu w tematach o których nie masz zielonego pojęcia.Kup sobie puzzle,albo Piotrusia,zajmij się czymś dzieciaku i nie przyp.... się do normalnych ludzi.
Tam jeszcze pokutuje komuna i ich zwyczaje. U nas za bardzo za to panoszy sie kapitalizm, nie jestesmy jeszcze gotowi do tego, zjada nas. Troche drastyczna zmiana tematu ;)
A tak pozatym zastanawia mnie ile obydwoje mieli na liczniku?,bo widac ze nie malo.Pozatym niebyla to erka jadaca do wypadku,kierowca pewnie tez mial male doswiadczenie bo inaczej nie wpadl by na krzyzowke nie zwalniajac!Kazdy pojazd uprzywilejowany wjezdzajac na skrzyzowanie musi i powinien zwolnic i upewnic sie ze inni uczestnicu ruchu go widza!Ale widac ten kierowca tego nie wiedzial..
karetak miała pierwszeństwo i tyle.Zblizając się do skrzyżowania mamy zachować szczególną ostrożnośc nawet kiedy mamy pierwszęstwo - właśnie dlatego że może na skrzyżowanie wjechać pojazd uprzywilejowany.
Ciekawe jak szybko jechał samochód który w udezył w karetkę ? Zapewne nie 60 /h
Mozna to spewnością ustalić.
1.Karetka opuszczała skrzyżowanie a nie na nie wjeżdżała.
2. Kierowca VW twierdzi ze jej niewidział.
3.Była trzecia nad ranem..może spał za kółkiem. Pozdrawiam i czekam na dalsze komentarze!!
A poszkodowanym zycze powrotu do zdrowia!
zawsze stojąc w korku w przeklętych Krapkowicach trzeba wjeżdżać na chodniki bo jakoś się tak składa że zawsze karetki jadą do potrzebujących....kiedyś pogoniłem za taką....ludzie usuwali się z drogi jak należy...wierząc że ów panowie jadą na ratunek a oni? przebili się przez korek podjechali pod szpital...wysiedli...fajeczki...pierdu..pierdu z pigułami...od tego czasu nie wspinam się na krawężniki...szkoda mi felg
Tak baranie tak ... zrób beeeeeeee baranku... BEeee zrób... no ... tak tak beeee ... jak baranek... beeee... Tylko na bok się przewróciła... beeeeeeeee .... pseudo forumowiczu... beeee kierowca który mówił przy mnie że zaliczyli dachowanie się pomylił beeeeee baranku... beeeeeeeeeee jak widze takich jak ty beeeee baranku to mam nadzieje, że cię gdzieś kiedyś spotkam... beeee i to nie w knajpie beee baranku
X
Nick pablos
Treść
Szanowny Fazi, nie podoba mi się Twoja odpowiedź. Jako admin powinieneś stanowić pewną formę przykładu, szczególnie dla tych ludzi, którzy zawsze będą czepiać się mało istotnych dla treści pierdół tylko po to żeby zdenerwować. Jednak niezaprzeczalnym jest fakt że takich "prowokatorów" na tym forum nie brakuje i ukrywając "twarz" za idiotycznym "nickiem" dają się ponieść fantazji - zapewne w życiu codziennym nie wszystko im wychodzi i w bezpośrednich konfrontacjach z otoczeniem ponoszą za każdym razem klęskę...
Pozdrawiam