Zobacz takze
Zostawiła dziecko tylko na chwilę? Kilkanaście minut może wystarczyć do tragedii
Zobacz takze
Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".







22 czerwca
Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
13 czerwca
Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
11 czerwca
Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
9 czerwca
Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
30 maja
Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4
29 maja
Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
18 czerwca
Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu
PanTograf: Napisał postów [1], status [żółtodziób]
Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu, tak się tego nie robi. Doprawdy nie wiem, w czyjej głowie powstał pomysł tego konkursu. Co to w ogóle za pomysł, aby ogłaszać konkurs na najlepszą piosenkę? Co to za rodzaj oszczędności skłonił pomysłodawcę do wyłuskania 8000 tysięcy złotych na nagrodę główną. Czy organizator ma w ogóle pojęcie, czym jest tworzenie piosenek? Czy bierze pod uwagę, co składa się na powstanie piosenki? To dość popularny zabieg w ostatnich czasach, gdy zamiast rzetelnego zlecenia wykonania dzieła artystom, organizuje się konkurs. Niech sobie frajerzy biorą udział. A nasze jury (o niejasnym składzie) wybierze najlepsze dzieło. I o ile w zakresie tworzenia znaków graficznych czy logotypów takie zadanie ktoś utalentowany wykona w 10-30 minut (tak wiem, gromy lecą teraz, zaraz to wyjaśniam), to w przypadku tworzenia muzyki rzecz jest o wiele bardziej złożona. Nie chcę podpaść grafikom w żaden sposób i nie chce umniejszać ich pracy, jednak są oni w takich zadaniach sobie sterem, żeglarzem i okrętem i od zlecenia do wykonania zadania dzieli ich tylko samotnie spędzony czas przed komputerem, a następnie wysłanie pracy mejlem (sam dorabiam jako grafik). Pomijam fakt, że tak samo wyposażonych w programy graficzne grafików dzielić mogą lata doświadczeń i tony talentu, ale właśnie stąd jeden bierze za logotyp 50 zł, a drugi 50.000. Ale ogłaszać taki konkurs wśród muzyków jest co najmniej niegodziwe, a już na pewno oznacza zupełny brak znajomości procesu twórczego i nakładów czasu, wymaganych do powstania piosenki. Utwory muzyczne rzadko powstają w pojedynkę - najczęściej tworzy je mały dwu-trzy osobowy kolektyw: tekściarz, wokalista, instrumentalista. Ponadto powstanie piosenki związane jest z ogromnym nakładem czasu, a także w zaangażowanie własnych pieniędzy w studio nagrań, ewentualnie opłacenie instrumentalistów itp. Wszyscy biorący w takim zespole twórcy, to często ludzie, którzy kilkanaście-kilkadziesiąt lat kształcą się w tym zakresie i z łatwością i przyjemnością przyjęliby zlecenie na stworzenie takiej piosenki za godziwe pieniądze. Pozwolę sobie zapytać organizatorów konkursu czy wiedzą, że na piosenkę składa się, tekst, kompozycja, aranżacja, nagranie instrumentów, miksowanie i mastering? Chyba nie. Nie sposób nie zauważyć jeszcze jednej wady ogłaszania takiego konkursu. Gdyby za taką konkursową piosenkę wziął się przykładowy kolektyw trzech Opolan: Krzysztof "Puma" Piasecki (gitara), Jan Cichy (bas) i Michał Bajor (z góry przepraszam tych trzech zacnych muzyków za cytowanie ich w kontekście tego konkursu), to jak czcigodne jury poradziłoby sobie z ich kompozycją, w zestawieniu z drużyną zuchów, która stworzyłaby piosenkę o Opolu w ramach zdobywania sprawności "muzyk"? Czy to się godzi tworzyć w przestrzeni publicznej takie konkursy? Przecież to nie pobudza środowiska do tworzenia kultury, tylko sprawia, że zdesperowanych muzyków nakłania się do schodzenia do stawki "zero". Takie nie powinny być standardy. Dalej czytamy w ogłoszeniu konkursowym informację o jury. Nie, nic nie czytamy, ponieważ nie padają żadne nazwiska, a jedynie enigmatyczne "jury, w którego skład wejdą osoby związane ze środowiskiem muzycznym, dziennikarze muzyczni, przedstawiciele patronów konkursu". To kto ma oceniać nadesłane prace? Jakie członkowie jury będą mieli kompetencje, aby wybierać najlepszą piosenkę? Jakie kryterium przyjmą? Czy będzie to Sojka, Górniak, Orzech, Baron i Niedźwiecki? Czy Wasik, Wiśniewski i Bazan? To może głosowanie internetowe? Nie. Nie wygra wówczas najlepsza propozycja, a ta, za którą stoi twórca z najliczniejszym fanklubem. Gdyby taki konkurs miał chociaż rangę festiwalu, a z prezentowaniem prac związana by była jakaś promocja twórców czy ich kompozycji, to można zrozumieć pomysł. Wówczas może jakaś płyta z 12 najlepszymi propozycjami na otarcie łez. Ale nie. Przecież sama organizacja takiego przedsięwzięcia wymagałaby sporych nakładów finansowych, a ewidentnie MPP w Opolu musi wytanić i za 8 tysięcy mieć ciastko i zjeść ciastko. Za te pieniądze, to miasto kupuje jeden element na placu zabaw. Jeżeli kompozycję dla Opola robi już Wojtek Mazolewski Quinted, który gwarantuje wysoką jakość, to po co jeszcze dodatkowy konkurs? Czemu nie zlecić tej piosenki konkretnym ludziom. Za normalne pieniądze, np. tandem Cygan/Turnau. Może zaśpiewać Opolanka, pani Górniak, zagra orkiestra FO. Wszystko nagra Radio Opole. Wyda płytę, którą Prezydent będzie wręczał delegacjom, a turyści będą mogli ją kupić za symboliczne 1 zł. Tak. Tego za 8 tysięcy się nie da zrobić. I juz widzę wysyp tych produkcji o Opolu, we wszystkich jakiś "zielony mostek", jakaś "opolska Wenecja", muzyczne nawiązania do ratuszowego hymnu Opola, czy "opolskich dziouch". Przecież to potworne, powstanie na konkurs pewnie z 50 propozycji konkursowych, z których 49 trafi bezpośrednio do kosza! A za każdą z nich stał będzie zespół osób, które oddały kilkanaście godzin swojego czasu (i nierzadko pieniędzy) na stworzenie kompozycji i zrealizowanie nagrania. Był już taki konkurs w historii, na piosenkę na Euro, który pokazał, że sama idea organizacji konkursu "piosenki na zamówienie" jest idiotyczna, a społeczeństwo wówczas pokazało żółtą kartkę organizatorom, wybierając "Koko Koko Euro spoko". Tak się tego nie robi, Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu! Podpisano, Muzyk-amator, Opolanin.