- Autor: Mery
- Wyświetleń: 8902
- Dodano: 2016-08-10 / 15:34
- Komentarzy: 45
Kąpielisko Malina w opłakanym stanie. Ratusz szuka rozwiązania.
- Pamiętamy Malinę z dzieciństwa, mogliśmy się tu kąpać, było tu wielu ludzi, chętnie spędzali czas no i można było się kąpać. Kwitła tutaj mała turystyka, teraz jedyne co tu kwitnie to moczarka kanadyjska - mówi z żalem Tomasz Dąbrowa, młody mieszkaniec Maliny.
I rzeczywiście - kiedy przychodzi się nad kamionkę to widać na tafli wody roślinny kożuch, tak gęsty, że nie da się kąpać, już o przepływaniu pontonem lub łódką na drugi brzeg nie marząc.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
- Jedna z mieszkanek naszej dzielnicy składała, dwa lata temu bodajże, wniosek do Budżetu Obywatelskiego, aby oczyścić kamionkę, postawić kosze na śmieci i zrobić plażę z prawdziwego zdarzenia także od strony Maliny, ale odrzucono ten wniosek, jako uzasadnienie podano, że moczarka kanadyjska jest pod ochroną, co jest nieprawdą - dodaje Dąbrowa.
Innym problemem, który dodatkowo sprawia, że nie można w pełni korzystać z kąpieli w kamionce jest stale obniżający się poziom wody.
- Za rękę nikt nikogo nie złapał, ale wszyscy wiedzą, że pewien rolnik z kamionki obok, bez zgody i pozwoleń pobiera wodę, żeby podlewać swoje pola. Wystarczy o określonej porze się tutaj przejechać, żeby zobaczyć to na swoje własne oczy - słyszymy.
Niestety, przyroda robi swoje i jeśli wody w jednym miejscu ubędzie to w drugim jeziorku również poziom wody opada.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
- O sprawie tego rolnika oczywiście słyszeliśmy. W związku z tym, że ubywającą wodą stricte się nie zajmujemy, sprawę przekazaliśmy Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej, który już się tą sprawą zainteresował - informuje Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik prasowy opolskiego ratusza.
Jak podkreśla Oborska-Marciniak - informacje o złym stanie kamionki i procesie jego zarastania również dotarły do urzędników.
- Zgodnie z umową ratownicy wodni, którzy dbają na kamionce o bezpieczeństwo, podkaszają te rośliny w obrębie boi. Zdajemy sobie sprawę, że to nie jest wystarczające, natomiast kiedy obliczyliśmy ile pieniędzy byłoby potrzebnych do oczyszczenia tej kamionki w całości, to musieliśmy niestety z tego pomysłu zrezygnować, gdyż nie zabezpieczyliśmy w budżecie na to pieniędzy. Jest to koszt rzędu 50 tysięcy złotych, więc koszt niemały, ale na przyszły rok uwzględniliśmy tę inwestycję w planach i w przyszłym roku opolanie z pewnością będą mogli już korzystać z kąpieli w tym miejscu - dodaje.
- No cóż, widać ratusz, zamiast oczyścić kamionkę, z której korzysta wielu ludzi co roku, wolał wydać 150 tysięcy złotych na opolską kuwetę - kwituje Tomasz Dąbrowa.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku





W dyskusji: 45
Sa tam jakies ryby?