Płomienie zauważono w kilku miejscach budynku, co sugeruje, że ktoś mógł celowo podłożyć ogień.
- Podczas akcji nikomu nic się nie stało, nie było też potrzeby ewakuacji mieszkańców pobliskiego osiedla - mówi mł. bryg. Paweł Gotkowski ze straży pożarnej w Nysie.
W pożarze spłonęła część dachu nieużywanego od lat obiektu. Okoliczności wybuchu pożaru bada policja.
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
Demotywator: Napisał postów [34381], status [VIP]
ale co się stało...czy na miejscu jest Macierewicz i Malanowski?