- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 6431
- Dodano: 2016-03-01 / 20:12
- Komentarzy: 137
Opolanie uczcili Żołnierzy Wyklętych
- Wyobraźcie sobie państwo, jaki był los Żołnierzy Wyklętych... Bez domu, w lesie, na mrozie, doznawali tego chłodu, który my odczuwamy dzisiaj - mówił prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, nawiązując do niesprzyjającej aury podczas uroczystości. - My niebawem wrócimy do ciepłych domów, do rodzin, z którymi będziemy się relaksować - oni nie mieli gdzie wrócić. Musieli zostawić swoje rodziny, zapomnieć o dzieciach, by nie wydać swoich kryjówek. Taki był los ludzi, którzy oddali swoje życie za wolną Polskę, ludzi o pięknych życiorysach. Niestety, przez dziesiątki lat chciano pogrzebać pamięć o nich, dlatego tym bardziej cieszę się, że to z Opola wyszła inicjatywa honorowania tych ludzi i trwa nadal - mówił prezydent.
Głos zabrał również Stefan Szczepaniak - uczestnik Powstania Warszawskiego, a także więzień czasów stalinowskich. - Czy dzisiaj można prezentować postawę patriotyczną? Oczywiście, że tak! Ja byłem nauczycielem, więc uwagę swoją skieruję do młodzieży: patriotyzm to wola człowieka do poświęceń dla dobra własnego kraju. Jeżeli uczeń czuje się patriotą, to powinien wykorzystać swoje możliwości w celu zdobywania jak najlepszych wyników w nauce. Powiada się, że niepodległa Polska ma wielu nieprzyjaciół i uważam, że naród polski przetrwa wtedy, gdy będzie wykształcony i nie będzie szczędził wysiłku dla dobra swojego kraju.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
Po oficjalnych uroczystościach, obok opolskiej "Grabówki" odbyła się inscenizacja historyczna przedstawiająca potyczkę żołnierzy podziemia antykomunistycznego z okupantem. Zwieńczeniem obchodów był koncert Tadeusza Sikory, jednego z bardów Solidarności, w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA












W dyskusji: 137
6 czerwca doszło do uderzenia na wieś Wierzchowiny. Wymordowano 194 mieszkańców. Wówczas podejrzewano, że rzeczywistymi sprawcami zbrodni było UB i taka wersja podawana była m.in. na łamach prasy WIN. Co innego mówią ustalenia historyków.
Akcja na Wierzchowiny była zaplanowana w maju przez AK/DZS i NSZ. Postanowiono wtedy zabić grupę mieszkańców wsi aktywnie współpracującą z UB i NKWD. Lokalni ORMOwcy mieli nawet spalić kilku członków NSZ żywcem podczas zasadzki. Wykonanie planu podjął jednak NSZ zupełnie samodzielnie.
NSZ wkroczył w mundurach. Ludność wzięła ich omyłkowo za Wojsko Polskie. Miała ich nawet częstować jedzeniem. Później oddział przystąpił do legitymowania mieszkańców. Ukraińców zabijano. Na 194 osoby 45 było mężczyznami, 65 dzieci od dwóch tygodni do 11 roku życia, 84 kobiety i dzieci powyżej 11 roku życia.
Zbrodnię potwierdzają materiały takie jak artykuł w piśmie „Szczerbiec”, meldunek NSZ oraz wspomnienie jednego ze sprawców w liście do programu Rewizja Nadzwyczajna.