• Autor: Majlan
    • Wyświetleń: 5593
    • Dodano: 2016-02-11 / 14:03
    • Komentarzy: 17

    Opolscy samorządowcy po wizycie w Rzeszowie wciąż przeciwni powiększeniu Opola

    Opolscy samorządowcy spotkali się m.in. z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem.

    Opolscy samorządowcy spotkali się m.in. z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem. (Fot. Starostwo Powiatowe w Opolu)

    Starosta Opolski, Sekretarz Powiatu Opolskiego oraz wójtowie i burmistrzowie kilku ościennych gmin i miast uczestniczyli wczoraj w spotkaniu z przedstawicielami podkarpackiej gminy Trzebownisko oraz z prezydentem Rzeszowa. Celem wyjazdu było poznanie „od kuchni“ procedury trwającego od kilkunastu lat powiększania Rzeszowa i odniesieniu tego do planów prezydenta Opola, który chce włączyć kilkanaście ościennych sołectw w granice miasta.

    - Spotkanie okazało się bardzo owocne, rozmawialiśmy m.in. na temat konsultacji społecznych, które przeprowadzane są na terenie gminy Trzebownisko. Pragnę podkreślić, że są one organizowane regularnie od 2010 roku. Za każdym razem mieszkańcy opowiadają się przeciwko włączeniu ich gminy w granice administracyjne Rzeszowa. Co ważne, zarówno wojewoda podkarpacki, jak i Rada Ministrów bierze pod uwagę głos ludzi i negatywnie opiniuje pomysł prezydenta Tadeusza Ferenca. Mamy nadzieję, że i u nas podobne opinie będą miały wpływ na decyzję najwyższych władz - tłumaczy Henryk Lakwa, Starosta Opolski.

    - Sytuacja rozwoju Rzeszowa jest zupełnie inna od tej, jaką proponuje nam Arkadiusz Wiśniewski. Nie można tego bezpośrednio porównywać. Przypomnę, że w 2003 roku mieszkańcy jednej z gmin sami zgłosili się do prezydenta Ferenca z prośbą o przyłączenie do miasta, ponieważ nie mieli oni nawet wodociągów, a wodę dowoził raz w tygodniu beczkowóz. Pod Opolem mamy jednak bardzo dobrze funkcjonujące wioski, z wszystkimi niezbędnymi mediami, a prezydent Opola wybiera sobie co bardziej łakome kąski, te najlepiej zagospodarowane - dodaje Róża Malik, burmistrz Prószkowa.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu

    Samorządowcy jednak zgodnie podkreślają wzajemną współzależność Opola i okolic. - Nie ma silnego Opola bez silnych ościennych gmin, nie ma też silnych gmin bez silnego Opola. Nie chcemy jednak, by w naszych małych ojczyznach istniały podziały spowodowane ich rozparcelowaniem - słyszymy.

    - Będziemy szukać poparcia na każdym szczeblu, od najniższego, aż po te najwyższe. Zrobimy wszystko, by nie doszło do podziału naszych terenów - zapewnia Róża Malik.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 17

    2016-02-12 12:36:35 #1421712
    Ciekawe co Wiśnia na to?? Napewno yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!
    [ 0 ]
    2016-02-12 12:35:19 #1421711
    No i widac że Wiśnia do opola zaprosił sie tylko tych z rzeszowa co przy korycie siedza i głupio gadają tak jak on??
    [ 0 ]
    2016-02-12 09:32:10 #1421683
    nawpierdzielali sie paczkow i tyle...
    [ 0 ]
    2016-02-11 15:25:06 #1421426
    a w gminie Turawa nie ma nawet gazu więc o czym my tu mówimy?
    [ 0 ]
    2016-02-11 20:32:33 #1421555
    No i wychodzi na to, że tam ludzie nie chcą, a kiedyś pisało, że chcą, media, to syf i oszustwa.
    [ 0 ]
    2016-02-11 17:42:34 #1421451
    opole niech najpierw zrobi porządki , zagospodaruje w swoich aktualnych granicach a później zobaczymy , to może za sto lat! :->
    [ 0 ]
    2016-02-11 15:57:08 #1421431
    Nie pytajcie co arek może zrobić dla was tylko co wy możecie zrobić dla arka
    [ 0 ]