• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 6436
    • Dodano: 2016-01-26 / 14:53
    • Komentarzy: 12

    Koniec sądowej batalii Krzysztofa Stańko przed opolskim sądem

    Koniec sądowej batalii Krzysztofa Stańko przed opolskim sądem

    (Fot. Dżacheć)

    Po niesłusznym pobycie w areszcie przez 3 lata, a potem kilkudziesięciu rozprawach toczących się przez 10 lat Krzysztof Stańko ma nadzieję, że po raz ostatni był dziś w gmachu opolskiego sądu.

    Dziś opolski sąd po apelacji podtrzymał wyrok z lipca ubiegłego roku, dotyczący zarzutu paserstwa, postawionego Stańce. Chodziło o samochód, kupiony w 2001 roku w Niemczech. Bus - zdaniem prokuratury - był kradziony, dlatego Krzysztof Stańko został posądzony o paserstwo. Sęk w tym, że właściciel zgłosił jego kradzież blisko 2 tygodnie po kupnie auta przez Stańkę.

    Ostatecznie sąd uznał dziś, że umorzenie postępowania w lipcu ubiegłego roku było słuszne, bowiem doszło do paserstwa nieumyślnego.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    - Wolałbym zostać uniewinniony, ale i umorzenie sprawy jest dobre. Ja i moja rodzina mamy już dość sądu - przyznaje Krzysztof Stańko. - Teraz przede mną walka o odszkodowanie i zadośćuczynienie dla mnie i mojej rodziny. Wnioskuję łącznie o 3,3 miliona złotych - po 100 tysięcy złotych za każdy miesiąc niesłusznego aresztowania oraz 600 tysięcy za szkody moralne, poniesione przez moją rodzinę - dodaje.

    Przypomnijmy. Krzysztof Stańko jest właścicielem ośrodka „Kormoran” w Turawie. Jednocześnie jest ofiarą świadka koronnego – Macieja B. To on zeznał, że Stańko produkował kilkadziesiąt kilogramów amfetaminy miesięcznie. Wszystko narkotyki miał przechowywać na wyspie. Gdy antyterroryści wpadli do jego ośrodka, specjalnie wyszkolone psy i śledczy nie znaleźli ani grama amfetaminy. Co ciekawe, po wyspie też nie było śladu. Prokurator Roman Pietrzak nie dawał za wygraną i po każdym uniewinnieniu apelował lub składał kasację. Ostatecznie, po 10 latach Stańko został uniewinniony od wszystkich zarzutów, poza... paserstwem przy zakupie starego samochodu.

    W związku z rzekomą produkcją amfetaminy na wielką skalę Stańko spędził 27 miesięcy w areszcie. Złożył już pozew w sądzie o odszkodowanie za niesłuszny areszt w wysokości ponad 3 milionów złotych. Ta sprawa została jednak zawieszona, do czasu uprawomocnienie się procesu o paserstwo. Teraz proces będzie mógł ruszyć.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 12

    2016-01-26 19:49:42 #1416006
    to jest dobre - ".... nie znaleźli ani grama amfetaminy. Co ciekawe, po wyspie też nie było śladu...." , ale i tak ni uniknął paki, ech prokuratura, słów brak ...............
    [ 0 ]
    2016-01-26 20:14:17 #1416034
    Pamiętam, feta jak tableta z Kormorana ;-))))))))))
    [ 0 ]
    2016-01-26 19:30:01 #1415973
    mógł gwałcić to by szybciej go wypuścili
    [ 0 ]
    2016-01-26 15:37:06 #1415839
    Najgorsze to że taka prokuratura może człowiekowi zniszczyć totalnie życie i jest całkowicie bez karna, to nie USA gdzie odszkodowania lecą w milionach. Niestety po ostatniej nowelizacji ustawy o prokuraturze sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy, a prokuratorzy będą działać jak psy gończe.
    [ 0 ]
    2016-01-26 14:12:20 #1415818
    Prokurator powinien mieć udział własny 100% przy wypłacie odszkodowań , następnym razem zadbał by o dowody , a nie pomówienia
    [ 0 ]
    2016-01-26 15:33:56 #1415835
    wreszcie przestali się ci z prokuratury i sądu poniżać i wydawać publiczne pieniądze za coś co nie miało miejsca i za tyłek ruszą tego prokuratora z Katowic który wysłuchiwał świadka koronnego
    [ 0 ]
    2016-01-26 14:10:48 #1415816
    tak to jest jak bandyci jako świadkowie koronni maja więcej do powiedzenia niż zwykły obywatel... a niektórzy przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości nie są tacy sprawiedliwi jak być powinni :]
    [ 0 ]
    2016-01-26 13:51:32 #1415814
    Prokurator za bardzo przejął się swoją rolą... :/
    [ 0 ]