- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 6372
- Dodano: 2016-01-24 / 11:25
- Komentarzy: 11
IV Bal Charytatywny dla "Betanii" za nami
Tegoroczny bal rozpoczęto uroczystą kolacją. Następnie goście przeszli na parkiet, gdzie zabawę taneczną prowadził zespół Animator.
Jednak głównym punktem wieczoru były licytacje. - Przygotowaliśmy 25 przedmiotów. Na kupujących czekały m.in. obrazy autorstwa Stanisława Petertila czy uczniów Zespołu Państwowych Placówek Kształcenia Plastycznego im. J. Cybisa w Opolu. Na liście była także biżuteria, kartonowe modele oraz vouchery na pobyt w hotelu, masaże, czy usługi fryzjerskie - tłumaczy Izabela Zeman z hospicjum "Betania".
Zobacz także Opole uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Najwyższą kwotę - 500 złotych - zapłacono za kartonowy model brytyjskiego pancernika HMS Dreadnought, wykonany przez osadzonego z Zakładu Karnego w Opolu. Z kolei złote serduszko z wisiorkiem zostało zakupione za 450 złotych.
- Dzięki wielkim sercom wszystkich 34 par, które były z nami, będziemy mogli zakupić środki higieniczne dla naszych pacjentów, opłacić wszystkie media czy dokonać niezbędnych napraw - mówi Zeman.
Przypomnijmy, pod opieką Centrum Opieki Paliatywnej "Betania" stale znajduje się 17 pacjentów z nieuleczalną chorobą nowotworową. W placówce chorzy mają zapewnioną profesjonalną opiekę medyczną i pielęgniarską.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat










W dyskusji: 11
Całkiem inne podejście było w hospicjum Samarytanin tam pracują anioły dosłownie.
Owszem, jeżeli dajesz w łapę to każdemu włażą do dup...y i dbają o chorych a jeżeli nie masz kasy to ich ,,dobre serce" gdzieś się gubi... i nagle nie mają chęci bezinteresownej pomocy/opieki.