- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 8237
- Dodano: 2015-12-24 / 15:23
- Komentarzy: 61
Wigilia u bezdomnych. "Dzień jak co dzień".
- Dziś będę jadł to, co mi koledzy przyniosą. Codziennie jestem skazany na ich łaskę, gdyż mam problem z nogą, nie mogę się poruszać, a do szpitala nie chcę iść, bo boję się operacji. Być może wybiorę się tam, gdy przyjdą mrozy - tłumaczy Kazimierz Jakubowski, 58-letni bezdomny z Opola, którego spotkaliśmy przy ul. Armii Krajowej.
Pan Kazimierz na ulicy spędza już piątą wigilię. - Kilka lat temu konkubina wyrzuciła mnie z domu. Wróciłem lekko podchmielony, moja kobieta też była pod wpływem alkoholu, pokłóciliśmy się i stało się... Ale dzisiaj raczej nie piję, bo nie mam za co. Nie rozpamiętuję też tego, co było.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Panu Kazimierzowi- nie tylko przy okazji świąt - pomagają różne służby i ludzie dobrej woli. - Straż miejska i policja rozdają ciepłe napoje. Kilkadziesiąt metrów ode mnie, przy garażach, wydawana jest też zupa przygotowywana przez wolontariuszy. Mógłbym ewentualnie udać się do noclegowni, ale kto mnie tam wyżywi? Tu mam swoje miejsce, nie ma przymrozków, więc jest w porządku - słyszymy.
Czego z okazji świąt życzy sobie pan Kazimierz? - Nie mam wielkich marzeń. Trochę zdrowia i łagodna zima wystarczą - mówi.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO


W dyskusji: 61
....