- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 2490
- Dodano: 2015-10-21 / 17:00
- Komentarzy: 17
Mniejszość Niemiecka w trosce o służbę zdrowia i seniorów
- Należy także poprawić wizerunek funkcjonowania systemu ochrony służby zdrowia. Dziś nie jest ona najlepiej postrzegana przez pacjentów - słyszymy.
Jednym z pomysłów uzdrowienia polskiego lecznictwa ma być decentralizacja służby zdrowia. - Obecnie to - na ogół - polityczna grupa osób decyduje, jakie środki trafiają do poszczególnych placówek na terenie całego kraju. My chcemy stworzenia jasnego systemu, który pokaże, jak dane szpitale czy przychodnie są finansowane - mówi Ryszard Galla, poseł Mniejszości Niemieckiej.
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
- Skąd ktoś w Warszawie ma wiedzieć, jak zracjonalizować wydatki np. w którymś z opolskich szpitali? - pyta retorycznie Galla.
Mniejszość Niemiecka zorganizowała także w dniu dzisiejszym wspólny spacer nordic-walking z seniorami oraz szkolenie z pierwszej pomocy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni



W dyskusji: 17
Szpitale przychodnie mają certyfikaty jakości, natomiast obsługa pacjenta u niektórych sięga dna !!!.
Szpital WOTOSA , a konkretnie PORADNIA URAZOWO-ORTOPEDYCZNA Szpitala na Witosa w Opolu i obsługa w rejestracji- PRL MENTALNY !!!.
Byłem pacjentem, który w bólu udał się do szpitala ze skierowaniem ,celem rejestracji do specjalisty ortopedy.
W rejestracji obsługa , bez kultury i szacunku do pacjenta. Pretensjonalny i gburowaty ton. Przykład jeden z kilku jak pacjentka pytająca o coś, usłyszała w odpowiedzi: jest kartka to tam pisze, pacjentka pyta dalej bo może nie ma okularów i słyszy : widzi kartkę , tam jest napisane ..... Inni pacjenci także lekceważąco są zbywani.
W mojej sprawie było tak: nie dość że o godzinie 9.15 nie chcą rejestrować mnie -pacjenta ze skierowaniem z SOR-u, to każe mi przyjść na drugi dzień o 7 rano bo 15 pacjentów rejestruje się do lekarza specjalisty o tej porze. Zapytałem , a gdy będę 16 co wtedy ?. Odpowiedź , lekarza zapyta czy przyjmie ...więc dalej niewiadoma czy jutro będziesz przyjęty.
Zgłoszona kwestia w dyrekcji zatoczyła koło w tym dniu, natomiast pomimo zapewnień, że ktoś wyjaśni to i zadzwoni , stan głucha cisza zaistniał do końca dnia.
W dniu następnym rano od 7.00 pod rejestracją ludzie czekają, a "macochy" z rejestracji przychodzą o 7.15 -niby od tej godziny są rejestracje. Pacjent jednak czeka od 7.00 zgodnie ze wskazaniem "macochy" rejestratorki !.
Poszedłem po wyjaśnienie do dyrekcji i skierowano mnie do przełożonej pielęgniarek p. Grzecznej . Tam usłyszałem wszystko jest wyjaśnione, przepraszamy , ale jak i co zostało wyjaśnione raczej chciano pominąć , uzmysławiając formę jakby groteski !.
Skutek oddziaływania moich poczynań, gdyż były skserowane dokumenty : skierowania do ortopedy i wypis z SOR-u dzień wcześniej , więc nie jestem anonimowy był taki , że możliwe do zastosowania złośliwości obsługi „macoch” w rejestracji na kilka sposobów odczułem. Trudno coś było zarzucić, bo robiono wszystko inne, aby mnie nie wysłuchać i udzielić informacji od razu. Nie dopowiadano informacji i wracałem gdy w innym miejscu dowiedziałem się gdzie trzeba pójść, ot mściwość wredna.
Nasuwa się pytanie dlaczego część personelu medycznego, pielęgniarskiego, technicznego i inni w szpitalu, wykonujący z poświęceniem swoją pracę przez takie „MACOCHY” z mentalnością PRL-owską w pacjencie zakorzeniają negatywne poczucie z pobytu w SZPITALU na Witosa w Opolu.
Ignorancja trwa przez lata .
Podobny przypadek był przez jedną z pacjentek opisany w roku 2014-08-20 na Opole24 pod tytułem : "Rejestracja do ortopedy w WCM : od 6 rano i tylko 7 pacjentów" i ucichło więc nawyki wróciły....