- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 18379
- Dodano: 2015-09-12 / 08:57
- Komentarzy: 42
Grodziec ślimakami stoi
Skąd pomysł na tak oryginalną hodowlę? - Szukałam pomysłu na biznes. W Internecie znalazłam informacje, że w Europie jest duże zapotrzebowanie na ślimaki. I tak to się zaczęło - wspomina Anna Szatkowska, właścicielka farmy ślimaków „Eco Delicious Snails”, znajdującej się w Grodźcu pod Opolem.
Na niemałej powierzchni parku hodowlanego znajdziemy kilka tysięcy drewnianych daszków, które są miejscem podawania specjalnej paszy, a także dają dodatkowe schronienie ślimakom. Pomiędzy rzędem daszków rośnie perko - odmiana rzepaku, często stosowana jako pożywienie dla zwierząt. W tym przypadku chodzi przede wszystkim o utrzymanie odpowiedniego mikroklimatu w parkach hodowlanych.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Na farmie hoduje się gatunek helix aspersa Muller. - W przeciwieństwie do naszego polskiego winniczka, ten rodzaj nie wymaga patroszenia przed podaniem. Jest też od niego o połowę mniejszy – tłumaczy właścicielka.
By ślimak mógł zostać zjedzony, potrzeba kilku miesięcy ciężkiej pracy. - Reprodukcję zaczynamy w drugiej połowie lutego, w hali, gdzie panują warunki zbliżone do naturalnych. Tam ślimaki kopulują, a następnie znoszą jaja w przygotowanych do tego kubkach ze specjalną mieszanką ziemi. Jaja w postaci kokonów trafiają do „inkubatorów”, gdzie zarodki mogą się rozwijać w odpowiednich warunkach. Po wykluciu przywozimy je na pole i wypuszczamy w parkach hodowlanych - tłumaczy pani Anna.
Przy hodowli pracuje 7 kobiet. Gdy skorupka "wywinie się" na zewnątrz, osobnik jest dojrzały. Te zbierane są do siatek, w których leżą przez trzy dni i poddawane są płukaniu. Potem przenoszone są do suszarni - tunelu, w którym panuje podwyższona temperatura. Po takim "wysuszeniu" wpadają w estywację - zasypiają. Po posortowaniu trafiają do chłodni, gdzie z kolei zapadają w hibernację i czekają na transport.
Jakie dania można przygotować ze ślimaka? Annie Szatkowskiej pomysłów nie brakuje! - Mąż lubi "ślimaka po polsku", czyli flaki – zamiast żołądków wołowych używamy ślimaczego mięsa. Z mięczaków tych można też przyrządzić ciastka francuskie albo pierogi - tłumaczy.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł





W dyskusji: 42