• Autor: Małgorzata Lis-Skupińska
    • Wyświetleń: 8787
    • Dodano: 2015-06-23 / 08:02
    • Komentarzy: 23

    Opolski szpital nie chce leczyć pacjenta z holenderskim ubezpieczeniem?

    Karta europejskiego leczenia pacjenta.

    Karta europejskiego leczenia pacjenta. (Fot. arch. prywatne)

    Opolskie Centrum Rehabilitacji w Korfantowie każe zabrać pacjenta po udarze mózgu, mimo że jego córka uważa, że stan nie pozwala na przerwanie rehabilitacji. Pacjent ma holenderskie ubezpieczenie i zgodę na leczenie do 9 lipca.

    Pan Rudolf M. od ponad 10 lat zamieszkuje w Holandii, gdzie od 2009 r. prowadzi jednoosobową firmę. W grudniu 2014 w czasie świąt w Polsce dostał udaru mózgu. Został przewieziony do szpitala na ul. Wodociągowej w Opolu.

    - Stan ojca był ciężki - mówi pani Magdalena M. - Lewostronnie sparaliżowany, podsypiający z obrzękiem mózgu, 2/3 powierzchni mózgu została zniszczona.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    Rudolf M. w stanie ciężkim był hospitalizowany do 21 stycznia.

    - Od pierwszego dnia pobytu lekarze zaczęli naciskać na mnie i mamę, by go zabrać do domu, gdyby stan ojca się poprawił - wyjaśnia córka mężczyzny. - Ja w tym czasie starałam się uzyskać pozwolenie od holenderskiego ubezpieczyciela na dalsze leczenie, czyli rehabilitację pacjenta. Ojciec opłacał pakiet, w którym przysługuje mu rehabilitacja.

    Pani Magdalenie M. udało się załatwic pozwolenie E112/ S2 na na rehabilitację w Opolskim Centrum Rehabilitacji w Korfantowie, która była przedłużona 2 razy: od 22 stycznia do 23 maja i od maja do 9 lipca.

    - Rehabilitacja bardzo pomogła ojcu, stawia pierwsze kroki - wyjaśnia córka pacjenta. - Gdy w pierwszych 6 tygodniach nie było poprawy, lekarze naciskali po raz kolejny o zabranie go. Gdy stan się poprawił, pozwolono mu zostać. Więc po raz kolejny dostarczyłam wniosek E112 od ubezpieczyciela na dalszą rehabilitację z datą do 9 lipca 2015.

    Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia

    Dyrekcja szpitala podjęła jednak decyzję o wypisaniu pacjenta ze szpitala z dniem 23 czerwca.

    - Holandia płaci za rehabilitację mojego ojca, więc pieniądze są, a gdzie jest zwykła ludzka przyzwoitość? - pyta zrozpaczona córka. - Gdzie go mam umieścić, w polskim pustym domu, bo nie załatwiłam jeszcze transportu do Holandii? Złożyliśmy papiery do ZUS-u o przyznanie mojemu ojcu renty, ponieważ uszkodzenie, jakiemu uległ, wyklucza całkowity powrót do zdrowia. ZUS do tej pory nie wydał żadnej decyzji, ale mój ojciec ma prawo do leczenia w szpitalu w Korfantowie. Na decyzję ZUS-u czekamy. Pan ordynator ze szpitala w Korfantowie powiedział mi przez telefon, że nie obchodzi go, on zrobił, co mógł i że mam zabrać go we wtorek.

    Dr Marek Czerner, lekarz i wicedyrektor placówki wyjaśnia, że ordynator oddziału, na którym przebywa Rudolf M., ma prawo podjąć decyzję o wypisaniu pacjenta wtedy, kiedy uważa za stosowne.

    - To nie jest tak, że pacjent ma przebywać obligatoryjnie tak długo, jak płaci za rehabilitację holenderski ubezpieczyciel - mówi wicedyrektor Czerner. - Lekarz decyduje o formie i czasie leczenia i jest to jego decyzja. Zdecydowanie nie odbywa się tu nic nieprawidłowego. Narodowy Fundusz Zdrowia tez nie narzuca nam czasu przebywania pacjenta.

    - Mój ojciec wymaga stałej opieki medycznej, a ja szukałam placówki, która by go na jeszcze jakiś czas przyjęła w celu rehabilitacji, ale wszędzie wymagane są dane ZUS-u, czyli wysokość renty. - Pan ordynator z Korfantowa podał jakieś miejsce, ale nie wypisał żadnych papierów dla ubezpieczalni holenderskiej, choć wie, że do tej pory za każdym razem było to wymagane, tłumaczone i wysyłane do Holandii. Tam właśnie zbierała się za każdym razem komisja i na podstawie oświadczenia lekarskiego wydawała pozwolenie na dalsze leczenie.

    Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana

    Pani Magdalena ma odebrać ojca we wtorek 23 czerwca.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 23

    2015-06-23 15:24:59 #1356442
    niedawno w tiwi była migawka o pani,Polce mieszkającej od lat w Anglii(i pewnie tam płaciła podatki),która uparła się rodzić w Białystoku-bardzo niezadowolona z opieki była.
    [ 0 ]
    2015-06-23 12:05:05 #1356349
    Pani Magdaleno, to jest Polska! Gdyby pani ojciec był ukraincem dostałby najlepszą opiekę...
    [ 0 ]
    2015-06-23 13:31:53 #1356371
    Mam pytanie do policji : Mam kolegę który jest inwalida na wozku , czy pijac alkohol na imprezie może tym wozkiem jechac do kibla czy musi go ktos zaniesc ? no bo pchac tez pewnie nie moze bo tez pil
    [ 0 ]
    2015-06-23 08:40:59 #1356223
    oczywiście że nie chce a co w tym dziwnego ?
    [ 0 ]
    2015-06-23 09:00:37 #1356238
    POlscy "Lekarze" chcą dostać w łapę ... z ordynatorem na czele ... przepraszam za zachowanie polskich "lekarzy"! szczególnie tych o korzeniach zza Buga i reszty tłuszczy co to w 1918 uzyskała status państwa - raka który dotknął i drąży te ziemie po 1945 roku :( , niegdyś porządne i z ordnung'iem (do 1945)
    [ 0 ]
    2015-06-23 10:22:25 #1356286
    Pani sobie chciała zrobić przechowalnie w szpitalu... to, ze człowiek jest ubezpieczony nie oznacza, ze szpital ma go trzymać " bo tak"... skoro leczenie zostało zakończone i nic więcej dla tego pana w tym szpitalu zrobić nie można, to córka ma obowiązek go zabrać i zwolnić miejsce kolejnym oczekującym chorym, a nie że tatuś w szpitalu czeka, aż się córeczka ogarnie...
    [ 0 ]
    2015-06-23 11:15:11 #1356321
    izba przyjęć, kilka godzin... i helikopter ADAC zabiera mnie do swojej kliniki...
    [ 0 ]
    2015-06-23 10:38:53 #1356300
    holenderskie ubezpieczenie je lepsze bo jak się idzie na L4 to się5g ganji dostaje
    [ 0 ]
    2015-06-23 08:59:12 #1356237
    Droga Pani,jeśli od 10 lat ojciec siedział w Holandii to tam właśnie trzeba go zawieźć,choć jeśli miał zapłacone za leczenie do 6 lipca to powinien tam do tego dnia zostać,żeby był czas na zorganizowanie transportu..niestety minusem pracy za granica jest właśnie brak przyznania renty w Polsce,gdy osoba nie ma tutaj lat pracy..jadąc za granice wybieramy sami
    [ 0 ]