- Autor: Greg
- Wyświetleń: 26303
- Dodano: 2015-06-10 / 08:10
- Komentarzy: 73
"Lekarze zrobili z mojego brata warzywo"
Brat naszego czytelnika jest po dwóch operacjach guza mózgu, przez co miał lekki niedowład jednej strony ciała. Pod koniec kwietnia karetka przywiozła go do szpitala przy ul. Wodociągowej po ataku padaczki.
- Przez ponad 30 godzin bratu nie zrobiono prawie żadnych badań, tylko napompowano go lekami i kazano czekać - relacjonuje nasz czytelnik.
Zobacz także "Życzliwy" zgłosił chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażnicy "zabezpieczyli" cały towar
Kolejnego dnia o 6:25 w kartę przebiegu pielęgnacji wpisano "pacjent przytomny bez kontaktu słownego". Blisko trzy godziny później w karcie czytamy "pacjent głęboko podsypiający, z mierną reakcją na bodźce zewnętrzne, oddech charczący". Wtedy pacjent trafił na salę intensywnej opieki.
- Przyjechałem do szpitala około 11 i gdy zobaczyłem, że brat ledwo oddycha zażądałem, by lekarze się nim zainteresowali. Najpierw mówili, że nic się nie dzieje, dopiero gdy na miejsce wezwano anestezjologa wszyscy zaczęli biegać, bo okazało się, że konieczna jest intubacja - opowiada czytelnik.
Kilka godzin później zapada decyzja o przewiezieniu pacjenta na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej do Szpitala Wojewódzkiego przy ul. Katowickiej. Diagnoza: ostra niewydolność oddechowa z powodu zapalenia płuc.
Tam wykonano zdjęcie rentgenowskie, po którym stwierdzono odmę płucną oraz złamania 8 żeber.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
- Gdy w szpitalu na ul. Wodociągowej zasugerowałem, żeby zrobiono rentgena to usłyszałem, że "w weekendy nie ma obsady do zdjęć rentgenowskich". A okazało się, że to było niezbędne, być może gdyby zrobiono go wcześniej, to stan brata byłby lepszy - mówi. - Nurtuje mnie pytanie, co stało się w szpitalu przy Wodociągowej? Czy brat spadł tam z łóżka, przewrócił się i nikt tego nie zauważył? - pyta czytelnik.
Po kilku dniach pobytu w szpitalu na Katowickiej stan pacjenta poprawił się i przekazano go znowu do szpitala przy ul. Wodociągowej. Po kilku dniach leczenia jego stan znowu pogorszył się. - Po leczeniu na Katowickiej brat już się uśmiechał, rozmawiał, a gdy trafił na Wodociągową znowu był przymulony - dodaje. - Prawdopodobnie to efekt niedotlenienia mózgu, którego doznał, gdy przez godziny dusił się na szpitalnym łóżku i nikt tego nie zauważył - mówi rozżalony czytelnik.
Ostatecznie pacjenta wypisano ze szpitala przy ul. Wodociągowej i skierowano do szpitala w Nysie.
O komentarz zapytaliśmy dyrekcję Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Neuropsychiatrycznego.
- Nie mogę rozmawiać o konkretnych przypadkach, bo obowiązuje mnie tajemnica lekarska. Mogę jedynie powiedzieć, że brat pacjenta, o którym Pan mówi jest agresywny, lekarze i pielęgniarki się go boją dlatego opieka nad pacjentem jest utrudniona - mówi Krzysztof Nazimek, dyrektor szpitala przy ul. Wodociągowej.
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
- Nigdy nie byłem agresywny w stosunku do lekarzy czy pielęgniarek tylko stanowczy - mówi czytelnik, pokazując rozmowy z personelem nagrane telefonem komórkowym. - Ale czy to dziwne? Po tym, jak zobaczyłem jak go traktują, że badania robią dopiero na mój wniosek walczę po prostu o życie brata - podsumowuje czytelnik.
Czytelnik skierował pismo do NFZ z prośbą o przyjrzenie się sytuacji i zbadanie procesu leczenia jego brata. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafiło także do prokuratury.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 73
Wojewódzkiego Specjalistycznyego Zespółu Neuropsychiatrycznego im. św. Jadwigi. ul.Wodociągowa 4. Spędziłem tam 14dni.W tym czasie zauważyłem: 1.Niezwykle miły i fachowy Personel.Pielęgniarki i wszystkie osoby związane z organizacją pobytu na Bloku "C" dla dorosłych, stanowiły wsparcie i zródło dobrego samopoczucia.2.Kadra Psychiatryczna.Na wejściu jakby niezrozumienie i dał się zauważyć tzw.Efeky Lucyfera (Philip Zinbardo). Została zastosowna terapia poprzez takie poprowadzenie presji, aby wywołać u mnie silną repulsję na leczenie farmakologiczne.Dwa tygodnie, które tam spędziłem to było czasem nudne, ale i bardzo ciekawe doświadczenie.Zdecydowanie poniosłem Wielkie Korzyści zdrowotne i społeczne dzięki pobytowi w tym Szpitalu.Jestem Bardzo Wdzięczny za zastosowaną technikę terapeutyczną (choć to było pewnie półświadome działanie) i Atmosferę na Bloku "C" dla dorosłych.Pomimo początkowego, częściowego nieporozumienia z Lekarzami, finalnie leczenie okazało się Skuteczniejsze niż bym mógł przypuszczać.Byłem tam pod przymusem, ale było mi okazane Zrozumienie i otrzymałem przepustkę kiedy mi bardzo zależało na spacerze.Dziękuję Lekarzom i całej Kadrze Szpitala z ul. Wodociągowej 4.
Mówił o tym Andrzej Leper, co bronił bezbronnych i najbiedniejszych!!! Zobaczcie ostatnie ekspoze na youtube (te nie zniszczone przez ,,złe służby’’)!!! O czym mówił!!! Jak osądzicie Andrzeja Lepera, jak twierdzicie, że on nie żyje!!! Andrzej Leper klękał przed obrazem Maryi Zawsze Dziewicy i Jezusa Chrystusa!!!. On wiedział, że Bóg istnieje!!! Nie wstydził się Boga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Każdy obrazek święty jest żywy (wszystkie kopie!!!) tylko nie będziecie tego widzieć. Nie zobaczycie cudów jak macie grzechy i przeczycie w istnienie Boga!!!; Maryi Zawsze Dziewicy!!!; Jezusa Chrystusa!!!
Nie można dokonywać selekcji człowieka nad człowiekiem!!! Broń Boże niszczyć prawdziwy wzór rodziny!!!
Sowa i ich przyjaciele. Sowa to mądry żydek- jest ich wielu na świecie!!!
To było do ciebie!!! w kwestii politycznej!!!
Sowa i ich przyjaciele. Sowa to mądry żydek- jest ich wielu na świecie!!!
Pewny krąg mądrych sów!!! Zapomnieli o Jezusie Chrystusie i Maryi Zawsze Dziewicy. Nikt nie trafi do Nieba, kto zapomniał!!! Dobrze, że prostaki pamiętają i nie zaprzeczają!!! Bóg cię kocha!!!
Niema litości dla s.......w.