- Autor: Małgorzata Lis-Skupińska
- Wyświetleń: 6929
- Dodano: 2015-04-05 / 11:55
- Komentarzy: 82
Wielkanoc za granicą. Jak obchodzą ją Polacy?
- Do polskiego kościoła musiałam jechać kilkanaście kilometrów, by poświęcić pokarmy - wspomina pani Katarzyna, opolanka mieszkająca w Szwecji już ponad 20 lat. - Co roku trzymam się tej tradycji, wprowadziłam tez do mojego szwedzkiego domu polskie zwyczaje.
W Szwecji nie jest znany Lany Poniedziałek. - Mój mąż i mój syn wiedzą jednak, że w poniedziałek chlapiemy się wodą i starają się mnie zwykle rano zaskoczyć - dodaje nasza rozmówczyni. - Ciekawy jest jednak zwyczaj przebierania się przez dziewczynki za wielkanocne wiedźmy. W tym przebraniu chodzą w Wielką Sobotę po domach z koszyczkami i proszą o słodycze w zamian za świąteczne kartki.
Zobacz także Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
Lany Poniedziałek może zaskoczyć nas w Czechach, bo u naszych południowych sąsiadów nie tylko można zostać oblanym, ale i dostać rózgą. Uderzenia rózgą mają przynieść szczęście i zdrowie. Zwykle są to rózgi poświęcone, bo wkłada się je do wielkanocnego koszyczka. Najczęściej tymi rózgami dostają dziewczyny od chłopców.
Na południu Europy Wielkanoc przeżywana jest w odmienny sposób niż u nas. - W Hiszpanii urządzane są procesje, w których uczestnicy ubrani są na czarno. Procesja idzie od kościoła do kościoła, zwyczaj ten jest kultywowany zwłaszcza w mniejszych miasteczkach. - mówi mieszkająca w Katalonii pani Magda. - Wolne mamy już w Wielki Piątek. Dziś ten dzień jest często traktowany jako kolejny dzień wolnego, ale w wielu miejscach Hiszpanii odbywają się też widowiska pasyjne.
Śniadania wielkanocnego nie je się we Włoszech. - Tradycyjnie rodzinnym posiłkiem jest obiad, na którym króluje koźlęcina lub jagnięcina - opowiada pani Elżbieta z Opola, która spędziła we Włoszech kilka lat. - Obowiązkowo musi być ciasto nazywane gołąbkiem, ale nie przypominam sobie, by ktoś z moich znajomych je piekł, wszyscy je kupowali. Dzieci dostają czekoladowe jajka, w których wnętrzu znajdują się prezenty, czasem kosztowne. Taki prezent oddaje się przed świętami do cukiernika i on zamyka go w odpowiedniej wielkości czekoladowym jajku. Nie ma tradycji lanego poniedziałku, ten dzień Włosi spędzają najczęściej poza domem, jest już przecież ciepło i robi się wtedy pikniki - dodaje pani Elżbieta.
Czekoladowych jajek szukają też dzieci francuskie, a pomagają im w tym rodzice. To właśnie czekoladowymi zajączkami, barankami czy jajkami najczęściej obdarowywani są mali Francuzi na święta.
Zobacz także Zderzenie trzech pojazdów w Opolu-Chmielowicach
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

W dyskusji: 82