- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 7818
- Dodano: 2008-04-04 / 12:05
- Komentarzy: 240
Chciała wyrzucić dziecko przez okno
W czwartkowy wieczór w domu 36-letniej Ewy K. na wniosek jej matki interweniowali kuratorzy sądowi wraz z policją. - Otrzymaliśmy telefon z którego wynikało, że kobieta nieprawidłowo sprawuje opiekę nad dwójką swoich dzieci - mówi nadkom. Piotr Kulczyk z Komendy Powiatowej Policji w Prudniku.
Gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze, okazało się, że kobieta, a także jej 44-letni konkubent są nietrzeźwi. W wydychanym powietrzu mieli 2,5, oraz 2 promile alkoholu.
Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
- Gdy pijana matka usłyszała, że dzieci zostaną jej zabrane, podbiegła do wersalki na którym leżał 11-miesięczny chłopiec, po czym podeszła do okna wystawiając dziecko na zewnątrz. - opowiada nadkom. Kulczyk. Mówiła do policjantów „wyrzucę dziecko i nikt mi go nie będzie zabierał”- dodaje.
Na szczęście policjantom wraz z konkubentem kobiety, udało się zapobiec tragedii. W tym czasie w domu przebywało także drugie dziecko kobiety - 4-letnia dziewczynka.
Ewa K. trafiła na dołek. Grozi jej do 5-ciu lat więzienia. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut narażenie człowieka na bezpośrednią utratę życia i zdrowia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 240
Co wyniosa z takiego domu?czego się nauczą?że patologia jest czymś normalnym,że pijaństwo i kur...to sposób na życie?Bosssszzze,szkoda tych dzieci.
Ale nie ludzie w nim mieszkający tylko WŁADZE, które nic nie robią, żeby żyło się w tym mieście lepiej. Dobrze, że była wojna, to przynajmniej 60 lat temu zrobiono na Młyńskiej remont kamienic polegający na zamalowaniu poniemieckich nazw sklepów - obecni rajcy miejscy od tamtego czasu NIC A NIC nie zrobili. Tyle jest projektów unijnych, a w Prudniku aż wieje biedą! Do tego ludziom, którzy potrzebują pomocy każą iść na koniec miasta do PCPRu czy poradni psuchologicznej...