- Autor: Małgorzata Lis-Skupińska
- Wyświetleń: 13622
- Dodano: 2015-01-26 / 15:54
- Komentarzy: 183
"Czarny", "Tekla" i "Szajba" skazani za wywiezienie kolegi do lasu
Prokuratura występowała o karę pozbawienia wolności w wysokości 4 lat ze względu na szczególne udręczenie pokrzywdzonego Piotra T.
Sąd jednak nie dopatrzył się znamion szczególnego udręczenia Piotra T. Zdaniem sądu oskarżeni dręczyli pokrzywdzonego, ale nie przekroczyli granic szczególnego udręczenia, nie było w tym okrucieństwa takiego jak głodzenie czy kaleczenie. Pokrzywdzony nie był na przykład ciągnięty za samochodem tak, by mu zrobić krzywdę.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
- Jestem zadowolony z wyroku – powiedział naszej reporterce Radosław P. – Bałem się, że mogę otrzymać wyrok 4 lat, tak jak wnioskowała prokuratura.
Przypomnijmy - Kamil K. pseudonim „Czarny”, Radosław P. pseudonim „Tekla” (obaj mieszkańcy Pawłowiczek) oraz Szymon Ł. pseudonim „Szajba” z Polskiej Cerekwi porwali Piotra T. – ich kolegę i wywieźli go do lasu, gdzie grozili mu śmiercią. Gdy dręczony mężczyzna powiedział oprawcom, że woli sam się zabić, ci zaczęli go przepraszać tłumacząc, że to tylko żart. Policjanci zatrzymali zarówno mężczyzn, którzy go dręczyli jak i samego pokrzywdzonego, poszukiwanego przez wymiar sprawiedliwości za kradzieże.
Do zdarzenia doszło 23 sierpnia ubiegłego roku. Powodem był fakt, że podczas nieobecności w kraju Radosława P., pracującego za granicą, Piotr T. miał uprawiać seks z jego dziewczyną. Kamil K., by mieć na to dowód dał swój telefon Piotrowi T., by nagrał scenę seksu, ten jednak sprzedał rzekomo ten telefon Szymonowi Ł. Te zdarzenia miały miejsce około 2 tygodnie wcześniej.
Mężczyźni w obecności matki Piotra T. najpierw go pobili, następnie wyciągnęli go z domu i wywieźli do lasu między Raduszowem a Wroninem. Podczas drogi sugerowali mu, że są to jego ostatnie chwile życia. W lesie założyli mu na szyję pętlę, kazali mu też chodzić z pętlą na szyi na kolanach. Zaczepili ją też o bagażnik samochodu, za którym pokrzywdzony miał biec. Kazali wskazać mu drzewo, na którym ma zawisnąć. Po pewnym czasie Szymon Ł. kazał zawieźć się do domu do Polskiej Cerekwi, a oskarżeni wrócili z pokrzywdzonym do lasu, gdzie znów się nad nim znęcali. Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżeni kazali mu pić piwo, wylali je też na niego sugerując, że gdy zawiśnie pijany na drzewie, będzie można upozorować samobójstwo. Gdy Piotr T. powiedział, że sam się zabije, bo ma już dość wszystkiego, zaczęli go przepraszać sugerując, że groźby powieszenia były żartem.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Po paru godzinach oskarżeni wrócili z pokrzywdzonym w okolice Pawłowiczek. W międzyczasie matka pokrzywdzonego Piotra T. zawiadomiła policję. Wieczorem zostali zatrzymani zarówno oskarżeni, jak i pokrzywdzony, który był poszukiwany przez policję za kradzieże.
Na pierwszej rozprawie, która miała miejsce tydzień temu pokrzywdzony powiedział, że nie ma żalu do swoich oprawców. Obecnie pokrzywdzony Piotr T. odbywa karę pozbawienia wolności. Dzisiejszy wyrok nie jest prawomocny.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu


W dyskusji: 183
nie no, na temat moderacji? to to już nie jest niepotrzebne drążenie? RAII: Napisał postów [22933], status [VIP]
ale przecież nie będziemy tutaj dyskutowac o moderacji..;) Wiec nie zadawaj zbędnych pytań ;p
Co do samego wyroku - nie wiem czy jest słuszny czy nie bardzo , jednak ogólnie tylko napiszę , że zaczynamy dochodzić do absurdów gdzie ciężkie przestępstwa a za takie te osobiście uważam karane są karą ograniczenia wolności - czyli karą łagodniejszego rodzaju. Podobnie na przykład ze znęcaniem się nad rodzina - tez kara ograniczenia wolności - NIE w tych przypadkach uważam, że powinny zapadać wyroki pozbawienia wolności choćby z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.
Zdaje sobie sprawę, ze doszło do ,,pojednania'' pokrzywdzonego z oprawcami i jest to jakaś okoliczność łagodząca, zastanowiłbym się nad wiarygodnością tego pojednania, ale nie mi to również oceniać
Mam nadzieję, że w tym przypadku prokuratura złoży odwołanie.
A te 20 godzin prac to śmiech na sali.Kolego dostał kiedyś 300 godzin za głupie niestosowanie się do zaleceń sądu ;)