- Autor: Greg
- Wyświetleń: 4610
- Dodano: 2015-01-07 / 13:32
- Komentarzy: 37
Wszystkie przychodnie na Opolszczyźnie są już otwarte
Dziś do pracy wróciło w całej Polsce 5,5 tysiąca lekarzy, skupionych wokół Porozumienia Zielonogórskiego. Otwarto też wszystkie przychodnie - także te, które od 1 stycznia były nieczynne z powodu niepodpisania kontraktów z NFZ.
Ministerstwo Zdrowia nie zwiększyło do 2 miliardów złotych kwoty na podstawową opiekę zdrowotną - o co apelowali lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego, ale pieniądze te zostaną podzielone tak, by zabezpieczyć środki na pakiet onkologiczny. Ponadto resort zdrowia powoła zespół roboczy, w skład którego będą wchodzić także lekarze PZ, który będzie monitorował funkcjonowanie pakietu onkologicznego i wnioskował jego zmiany - jeśli okażą się potrzebne.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Ze 136 do 140 złotych wzrośnie stawka kapitacyjna - kwota, jaką lekarze podstawowej opieki zdrowotnej otrzymują za każdego pacjenta, będącego pod ich opieką. Nie zmieni się stawka za pacjentów z chorobami przewlekłymi - będzie taka sama jak za leczenie innych pacjentów.
Mimo gróźb ze strony opolskiego NFZ deklaracje pacjentów w nieczynnych do tej pory przychodniach nie straciły ważności i nie trzeba będzie ich ponownie wypełniać.
Warto przypomnieć, że Opolszczyzna była jednym z regionów Polski, gdzie odsetek zamkniętych przychodni był największy w kraju.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 37
Rzeczywistość jest codziennością....
Szpitale przychodnie mają certyfikaty jakości, natomiast obsługa pacjenta u niektórych sięga dna !!!.
Szpital WOTOSA , a konkretnie PORADNIA URAZOWO-ORTOPEDYCZNA Szpitala na Witosa w Opolu i obsługa w rejestracji- PRL MENTALNY !!!.
Byłem pacjentem, który w bólu udał się do szpitala ze skierowaniem ,celem rejestracji do specjalisty ortopedy.
W rejestracji obsługa , bez kultury i szacunku do pacjenta. Pretensjonalny i gburowaty ton. Przykład jeden z kilku jak pacjentka pytająca o coś, usłyszała w odpowiedzi: jest kartka to tam pisze, pacjentka pyta dalej bo może nie ma okularów i słyszy : widzi kartkę , tam jest napisane ..... Inni pacjenci także lekceważąco są zbywani.
W mojej sprawie było tak: nie dość że o godzinie 9.15 nie chcą rejestrować mnie -pacjenta ze skierowaniem z SOR-u, to każe mi przyjść na drugi dzień o 7 rano bo 15 pacjentów rejestruje się do lekarza specjalisty o tej porze. Zapytałem , a gdy będę 16 co wtedy ?. Odpowiedź , lekarza zapyta czy przyjmie ...więc dalej niewiadoma czy jutro będziesz przyjęty.
Zgłoszona kwestia w dyrekcji zatoczyła koło w tym dniu, natomiast pomimo zapewnień, że ktoś wyjaśni to i zadzwoni , stan głucha cisza zaistniał do końca dnia.
W dniu następnym rano od 7.00 pod rejestracją ludzie czekają, a "macochy" z rejestracji przychodzą o 7.15 -niby od tej godziny są rejestracje. Pacjent jednak czeka od 7.00 zgodnie ze wskazaniem "macochy" rejestratorki !.
Poszedłem po wyjaśnienie do dyrekcji i skierowano mnie do przełożonej pielęgniarek p. Grzecznej . Tam usłyszałem wszystko jest wyjaśnione, przepraszamy , ale jak i co zostało wyjaśnione raczej chciano pominąć , uzmysławiając formę jakby groteski !.
Skutek oddziaływania moich poczynań, gdyż były skserowane dokumenty : skierowania do ortopedy i wypis z SOR-u dzień wcześniej , więc nie jestem anonimowy był taki , że możliwe do zastosowania złośliwości obsługi „macoch” w rejestracji na kilka sposobów odczułem. Trudno coś było zarzucić, bo robiono wszystko inne, aby mnie nie wysłuchać i udzielić informacji od razu. Nie dopowiadano informacji i wracałem gdy w innym miejscu dowiedziałem się gdzie trzeba pójść, ot mściwość wredna.
Nasuwa się pytanie dlaczego część personelu medycznego, pielęgniarskiego, technicznego i inni w szpitalu, wykonujący z poświęceniem swoją pracę przez takie „MACOCHY” z mentalnością PRL-owską w pacjencie zakorzeniają negatywne poczucie z pobytu w SZPITALU na Witosa w Opolu.
Ignorancja trwa przez lata .
Podobny przypadek był przez jedną z pacjentek opisany w roku 2014-08-20 na Opole24 pod tytułem : "Rejestracja do ortopedy w WCM : od 6 rano i tylko 7 pacjentów" i ucichło więc nawyki wróciły....