- Autor: Mat
- Wyświetleń: 2840
- Dodano: 2014-11-20 / 00:50
- Komentarzy: 16
Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko.
Opolscy szczypiorniści w trwającym sezonie I Ligi zdążyli przyzwyczaić kibiców do pewnego "rozjeżdżania" przeciwników i to na ogól już w pierwszej części meczu. Kilka pierwszych akcji środowej konfrontacji z Olimpem nakreśliło jednak inny scenariusz. W 2. minucie to goście wyszli na prowadzenie, na co szybko trafieniem odpowiedział Wojciech Knop. Mimo sporych wysiłków w ofensywie obu zespołów największe brawa zbierali bramkarze obu drużyn. Adam Malcher pewnie odpierał ataki grodkowian, a Łukasz Romantowski - eks gwardzista - sprytnie czytał intencje dawnych kolegów z zespołu.
Kiedy sposób na pokonanie Romatowskiego znaleźli kolejno Knop, Wojciech Jankowski i Remigiusz Lasoń wydawało się, że gospodarze znaleźli sposób na powrót na "stare tory" pierwszoligowej rywalizacji. Nic z tych rzeczy. Popularny Romek kolejny raz błysnął swobodą interwencji między słupkami i zamiast dominacji spadkowicza z PGNiG Superligi fani zgromadzeni przy Kowalskiej oglądali pasjonujące widowisko wet za wet. Trzeba w tym momencie oddać, że zawodnikom obu zespołów tuż przed zmianą stron zmagań wyraźnie udzieliła się atmosfera derbów i nie przebierali w środkach zatrzymując ataki przeciwnej strony. To z kolei obfitowało w liczne interwencje sędziowskie. Ostatecznie do szatni Gwardia zeszła z dobrą zaliczką prowadząc 14:9.
Zobacz także Powiatowy Festiwal Przetworów na Rynku w Otmuchowie. Regionalne smaki i pojazdy służb
Drugą część zmagań zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Olimp zdołał odrobić zaległości w liczbie 3 goli i trener Rafał Kuptel w kilkadziesiąt sekund desygnował do gry pierwszy garnitur zespołu. Nie jest tajemnicą, że szkoleniowiec opolskiej ekipy w sytuacji komfortowego prowadzenia "daje pograć" zmiennikom. Na takie roszady w środę nie było jednak czasu bo Romantowski w okolicy 40 minuty ponownie wpadł w bramkarski trans i skutecznie zniechęcał gwardzistów w ataku. Ten impas przerwał dopiero Nenad Zelijic. Kluczowy moment wyrównanej rywalizacji miał miejsce przy stanie 19:16. Pierwszą cegiełkę do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę dołożył Romantowski, a w sukurs poszedł mu Tomasz Biernat, który skuteczny był z każdej strony parkietu. Z rzutu karnego trafił Łukasz Gradowski i na 13 minut przed ostatnią syreną goście tracili do faworytów tego spotkania tylko jedną bramkę - 20:19. Nie bez wpływu pozostała na taki stan ostra rywalizacja w defensywie, która wyraźnie mocno odbiła się w tej części gry na podopiecznych Kuptela. 8 minut gry w osłabieniu gwardzistów było jednak niczym przy adekwatnej sytuacji w szeregach rywali.
Opolanie za sprawą zmiennika w bramce, Kamila Buchcica, zdołali opanować nerwy i ponownie odskoczyli Olimpowi. Świetną akcją w ofensywie popisał się Rok Simic i dał w 50. minucie prowadzenie Gwardii 3 bramkami. Słowak w końcówce nadawał ton poczynaniom swojej drużyny w ataku. Wypracowane prowadzenie w rozmiarach 5 goli nie zostało już zniwelowane do ostatniej syreny. Po niej większość zawodników padła na parkiet szukając chwili odpoczynku. O trudach tego meczu najlepiej świadczy skala gry w osłabieniu obu zespołów. Zarówno Gwardia jak i Olimp musiała sobie radzić w uszczuplonym składzie po 12 minut z pełnych 60 przewidzianych regulaminem gry.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 29:24 dla Gwardii Opole.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters









W dyskusji: 16