• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 2750
    • Dodano: 2014-11-20 / 00:50
    • Komentarzy: 16

    Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko.

    Spotkanie pełne walki - tak najlepiej można podsumować rywalizację derbową Gwardii i Olimpu.

    Spotkanie pełne walki - tak najlepiej można podsumować rywalizację derbową Gwardii i Olimpu.

    Rok Simic w kluczowym momencie meczu "pociągnął" grę gospodarzy w ofensywie.

    Rok Simic w kluczowym momencie meczu "pociągnął" grę gospodarzy w ofensywie.

    (Fot: Dżacheć)

    (Fot: Dżacheć)

    Nie rywale z górnych rejonów tabeli, ale ekipa z tego samego województwa poderwała PE Gwardię Opole do, póki co, najbardziej zaciętego spotkania jakie opolska publiczność widziała w tym sezonie w hali przy ulicy Kowalskiej. Olimp Grodków głównie za sprawą solidnej defensywy postawił wysoko poprzeczkę znacznie wyżej notowanego przeciwnikowi. Trzeba też oddać, że momentami w derbowej rozgrywce górę brały emocje. Ostatecznie jednak umiejętności i przygotowanie taktyczne dały gwardzistom zwycięstwo.

    Opolscy szczypiorniści w trwającym sezonie I Ligi zdążyli przyzwyczaić kibiców do pewnego "rozjeżdżania" przeciwników i to na ogól już w pierwszej części meczu. Kilka pierwszych akcji środowej konfrontacji z Olimpem nakreśliło jednak inny scenariusz. W 2. minucie to goście wyszli na prowadzenie, na co szybko trafieniem odpowiedział Wojciech Knop. Mimo sporych wysiłków w ofensywie obu zespołów największe brawa zbierali bramkarze obu drużyn. Adam Malcher pewnie odpierał ataki grodkowian, a Łukasz Romantowski - eks gwardzista - sprytnie czytał intencje dawnych kolegów z zespołu.

    Kiedy sposób na pokonanie Romatowskiego znaleźli kolejno Knop, Wojciech Jankowski i Remigiusz Lasoń wydawało się, że gospodarze znaleźli sposób na powrót na "stare tory" pierwszoligowej rywalizacji. Nic z tych rzeczy. Popularny Romek kolejny raz błysnął swobodą interwencji między słupkami i zamiast dominacji spadkowicza z PGNiG Superligi fani zgromadzeni przy Kowalskiej oglądali pasjonujące widowisko wet za wet. Trzeba w tym momencie oddać, że zawodnikom obu zespołów tuż przed zmianą stron zmagań wyraźnie udzieliła się atmosfera derbów i nie przebierali w środkach zatrzymując ataki przeciwnej strony. To z kolei obfitowało w liczne interwencje sędziowskie. Ostatecznie do szatni Gwardia zeszła z dobrą zaliczką prowadząc 14:9.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    Drugą część zmagań zdecydowanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Olimp zdołał odrobić zaległości w liczbie 3 goli i trener Rafał Kuptel w kilkadziesiąt sekund desygnował do gry pierwszy garnitur zespołu. Nie jest tajemnicą, że szkoleniowiec opolskiej ekipy w sytuacji komfortowego prowadzenia "daje pograć" zmiennikom. Na takie roszady w środę nie było jednak czasu bo Romantowski w okolicy 40 minuty ponownie wpadł w bramkarski trans i skutecznie zniechęcał gwardzistów w ataku. Ten impas przerwał dopiero Nenad Zelijic. Kluczowy moment wyrównanej rywalizacji miał miejsce przy stanie 19:16. Pierwszą cegiełkę do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę dołożył Romantowski, a w sukurs poszedł mu Tomasz Biernat, który skuteczny był z każdej strony parkietu. Z rzutu karnego trafił Łukasz Gradowski i na 13 minut przed ostatnią syreną goście tracili do faworytów tego spotkania tylko jedną bramkę - 20:19. Nie bez wpływu pozostała na taki stan ostra rywalizacja w defensywie, która wyraźnie mocno odbiła się w tej części gry na podopiecznych Kuptela. 8 minut gry w osłabieniu gwardzistów było jednak niczym przy adekwatnej sytuacji w szeregach rywali.

    Opolanie za sprawą zmiennika w bramce, Kamila Buchcica, zdołali opanować nerwy i ponownie odskoczyli Olimpowi. Świetną akcją w ofensywie popisał się Rok Simic i dał w 50. minucie prowadzenie Gwardii 3 bramkami. Słowak w końcówce nadawał ton poczynaniom swojej drużyny w ataku. Wypracowane prowadzenie w rozmiarach 5 goli nie zostało już zniwelowane do ostatniej syreny. Po niej większość zawodników padła na parkiet szukając chwili odpoczynku. O trudach tego meczu najlepiej świadczy skala gry w osłabieniu obu zespołów. Zarówno Gwardia jak i Olimp musiała sobie radzić w uszczuplonym składzie po 12 minut z pełnych 60 przewidzianych regulaminem gry.

    Spotkanie zakończyło się wynikiem 29:24 dla Gwardii Opole.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Rok Simic w kluczowym momencie meczu "pociągnął" grę gospodarzy w ofensywie. (Fot: Dżacheć) Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko. Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko. Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko. Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko. Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko. Gwardia lepsza w derbach. Olimp Grodków postawił poprzeczkę wysoko.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 16

    2014-11-21 09:30:17 #1284807
    od 2016 roku biegi i skoki narciarskie znikną z ogólnodostępnej telewizji ponieważ wyłączne prawa do ich transmisji pozyskał Eurosport ... koniec sportu dla plebsu w Polsce hehe
    [ 0 ]
    2014-11-20 09:16:48 #1284485
    Co za baran z tego redaktora,gdzie wynik?
    [ 0 ]