- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3983
- Dodano: 2014-10-30 / 19:13
- Komentarzy: 18
Kluby sportowe do Wiśniewskiego: Nie chcemy jałmużny z budżetu
- Należę do ludzi, którzy potrafią słuchać i nie sądzą, że na wszystkim znają się najlepiej. Uważam, że nie da się odpowiedzialnie prowadzić spraw dotyczących środowiska sportowego w mieście bez ich udziału i merytorycznej dyskusji - mówi Arkadiusz Wiśniewski, kandydat na prezydenta Opola, który w czwartek zaprosił do rozmowy przedstawicieli wszystkich klubów sportowych w mieście. - 3 lata jako wiceprezydent miasta chyba najmniej miałem do czynienia ze sportem - wyjaśnia.
Spotkanie kilkunastu działaczy sportowych z kandydatem na prezydenta Opola podzielono na kilka bloków tematycznych. Najwięcej emocji przyniosła jednak dyskusja nad podziałem środków budżetowych dedykowanych na sport w mieście. - Brakuje jasnych kryteriów podziału pieniędzy z budżetu. W tej chwili odbywa się to uznaniowo. Trzeba brać pod uwagę wynik sportowy, liczbę kibiców podczas wydarzeń jaki dany klub organizuje, prowadzenie szkolenia młodzieży - zwraca uwagę Janusz Maksym, prezes Gwardii Opole. - Wysokość dotacji z budżetu jest zdecydowanie za niska - podkreśla.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
W dyskusji opolskiego środowiska sportowego wyraźnie widać coraz większą solidarność. Jeszcze kilka lat temu kluby wzajemnie wytykały sobie wysokość otrzymywanych dotacji i licytowały się na straty poniesione z tytułu braku pieniędzy od miasta. - I to jest chyba klucz do jakichkolwiek zmian. Musimy mówić zgodnie jednym głosem - stwierdza Dariusz Chwist ze stowarzyszenia Przyjaciół Aktywnych Psów "APORT". Prezesi opolskich klubów zgodnie podkreślali, że kwota około 2 milionów złotych przeznaczona z budżetu na sport to stanowczo za mała kwota.
- Jesteśmy w tyle nawet nie miast wojewódzkich, ale miast w ogóle jeśli chodzi o procentowy udział wydatków na sport z budżetu. Sprowadzono nas do roli wyrywających sobie wąską kołderkę, pod którą nie sposób schować wszystkich. Nie chcemy jałmużny z budżetu miasta. Niewiele trzeba, aby wprowadzić przyzwoitą kwotę do podziału i zdrowe zasady jej podziału - mówi Zofia Kozina-Oloś, prezes Opolskiego Związku Pływackiego. - Tylko takie realia pozwolą nam na zachowanie utalentowanych zawodników z wszelkich dyscyplin. Niestety teraz przegrywamy z ośrodkami miejskimi, które stawiają na sport i dotowanie talentów - zaznacza.
Arkadiusz Wiśniewski zadeklarował w czwartek, że jeśli wygra wybory to powoła osobny wydział w ratuszu zajmujący się sportem. Zapowiedział też zwiększenie dotacji na sport do pułapu 1 procenta z budżetu miasta (około 6 milionów złotych).
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola




W dyskusji: 18