• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 6621
    • Dodano: 2014-10-17 / 11:08
    • Komentarzy: 31

    Śmierdzący problem w Antoniowie. Gmina uległa mieszkańcom.

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu suszarni. Po jej dokładnym sprawdzeniu ma zostać ponownie uruchomiona wiosną i wtedy już nie dokuczać mieszkańcom Antoniowa.(Fot: archiwum)

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu suszarni. Po jej dokładnym sprawdzeniu ma zostać ponownie uruchomiona wiosną i wtedy już nie dokuczać mieszkańcom Antoniowa.(Fot: archiwum)

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu z pracy suszarni działającej w ramach oczyszczalni ścieków w Antoniowie. Mieszkańcy tej miejscowości od dawna uskarżali się na uciążliwe, niekorzystne zapachy wydobywające się właśnie z suszarni i wskazywali na błąd technologiczny po stronie jej właściciela. W tej sprawie zorganizowano nawet protest, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób.

    Grupa mieszkańców Antoniowa wyszła w sierpniu na ulice w geście sprzeciwy przeciwko polityce gminy Ozimek prowadzącej oczyszczalnię ulokowaną w ich miejscowości. - Chyba nikt nie chciałby żyć w smrodzie. Przychodzi weekend, człowiek chciałby kości rozprostować, a tu trzeba pakować się do domu i jeszcze okna pozamykać żeby mieć choć chwilę oddechu – skarżył się wówczas Władysław Kasprow, mieszkaniec ulicy Akacjowej w Antoniowie. - My, starsi mieszkańcy już zaczęliśmy się przyzwyczajać do tego odoru, ale przyjeżdża do mnie rodzina z dziećmi i się boją bo nagle u wnuków jakiś katar się pojawia, jakieś alergie. Kto wie czy nie serwują nam tu jakiejś bomby ekologicznej – podkreślali mieszkańcy.

    Swoje obawy i uwagi zarządcy oczyszczalni - Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Ozimku – mieszkańcy Antoniowa zgłaszali już na kilka miesięcy przed sierpniowym protestem. Jednak oprócz trwającej wymiany korespondencji nie przyniosło to wówczas żadnych efektów. Tymczasem po nagłośnieniu sprawy przez media i zagrożeniu przez mieszkańców referendum głos w temacie oczyszczalni zabrały władze gminy Ozimek. - Zdecydowaliśmy, że suszarnia przestanie działać najpóźniej w listopadzie tego roku. Wiąże się to z pewnymi zmianami w działaniu oczyszczalni, ale ustaliliśmy, że odpady w stanie mokrym będą odbierane przez firmę utylizacyjną – wyjaśnia Zbigniew Kowalczyk, wiceburmistrz Ozimka.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia

    Władze gminy zapowiadają też, że dokładnie przyjrzą się instalacji suszarni bo nie wykluczone, że przy jej montażu popełniono błąd technologiczny. W założeniu powinna ona działać tak, aby odpady wysychały nie emitując tak uciążliwych zapachów. Do działania suszarni PGKiM chce wrócić wiosną.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 31

    2014-10-18 05:56:46 #1271494
    Ciekawe, ilu z protestujących ma "basen" (gnojownik) na podwórku :]
    [ 0 ]
    2014-10-18 01:05:27 #1271489
    Smierdzacy problem ...... - urzad marszalkowski
    [ 0 ]
    2014-10-17 16:48:22 #1271314
    Ja zapytam.
    Czemu galerie buduje się na zadupiach a takie śmierdzące sprawy buduje się obok domostw?
    [ 0 ]
    2014-10-17 14:12:11 #1271281
    Jak to na wiosce smierdzi gojem.
    [ 0 ]
    2014-10-17 11:20:24 #1271223
    byliśmy kiedyś w oczyszczalni.... wali jak z murzyńskiej chaty ;)
    [ 0 ]