• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 6639
    • Dodano: 2014-10-17 / 11:08
    • Komentarzy: 31

    Śmierdzący problem w Antoniowie. Gmina uległa mieszkańcom.

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu suszarni. Po jej dokładnym sprawdzeniu ma zostać ponownie uruchomiona wiosną i wtedy już nie dokuczać mieszkańcom Antoniowa.(Fot: archiwum)

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu suszarni. Po jej dokładnym sprawdzeniu ma zostać ponownie uruchomiona wiosną i wtedy już nie dokuczać mieszkańcom Antoniowa.(Fot: archiwum)

    Władze gminy Ozimek zdecydowały o czasowym wyłączeniu z pracy suszarni działającej w ramach oczyszczalni ścieków w Antoniowie. Mieszkańcy tej miejscowości od dawna uskarżali się na uciążliwe, niekorzystne zapachy wydobywające się właśnie z suszarni i wskazywali na błąd technologiczny po stronie jej właściciela. W tej sprawie zorganizowano nawet protest, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób.

    Grupa mieszkańców Antoniowa wyszła w sierpniu na ulice w geście sprzeciwy przeciwko polityce gminy Ozimek prowadzącej oczyszczalnię ulokowaną w ich miejscowości. - Chyba nikt nie chciałby żyć w smrodzie. Przychodzi weekend, człowiek chciałby kości rozprostować, a tu trzeba pakować się do domu i jeszcze okna pozamykać żeby mieć choć chwilę oddechu – skarżył się wówczas Władysław Kasprow, mieszkaniec ulicy Akacjowej w Antoniowie. - My, starsi mieszkańcy już zaczęliśmy się przyzwyczajać do tego odoru, ale przyjeżdża do mnie rodzina z dziećmi i się boją bo nagle u wnuków jakiś katar się pojawia, jakieś alergie. Kto wie czy nie serwują nam tu jakiejś bomby ekologicznej – podkreślali mieszkańcy.

    Swoje obawy i uwagi zarządcy oczyszczalni - Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Ozimku – mieszkańcy Antoniowa zgłaszali już na kilka miesięcy przed sierpniowym protestem. Jednak oprócz trwającej wymiany korespondencji nie przyniosło to wówczas żadnych efektów. Tymczasem po nagłośnieniu sprawy przez media i zagrożeniu przez mieszkańców referendum głos w temacie oczyszczalni zabrały władze gminy Ozimek. - Zdecydowaliśmy, że suszarnia przestanie działać najpóźniej w listopadzie tego roku. Wiąże się to z pewnymi zmianami w działaniu oczyszczalni, ale ustaliliśmy, że odpady w stanie mokrym będą odbierane przez firmę utylizacyjną – wyjaśnia Zbigniew Kowalczyk, wiceburmistrz Ozimka.

    Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę

    Władze gminy zapowiadają też, że dokładnie przyjrzą się instalacji suszarni bo nie wykluczone, że przy jej montażu popełniono błąd technologiczny. W założeniu powinna ona działać tak, aby odpady wysychały nie emitując tak uciążliwych zapachów. Do działania suszarni PGKiM chce wrócić wiosną.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 31

    2014-10-18 05:56:46 #1271494
    Ciekawe, ilu z protestujących ma "basen" (gnojownik) na podwórku :]
    [ 0 ]
    2014-10-18 01:05:27 #1271489
    Smierdzacy problem ...... - urzad marszalkowski
    [ 0 ]
    2014-10-17 16:48:22 #1271314
    Ja zapytam.
    Czemu galerie buduje się na zadupiach a takie śmierdzące sprawy buduje się obok domostw?
    [ 0 ]
    2014-10-17 14:12:11 #1271281
    Jak to na wiosce smierdzi gojem.
    [ 0 ]
    2014-10-17 11:20:24 #1271223
    byliśmy kiedyś w oczyszczalni.... wali jak z murzyńskiej chaty ;)
    [ 0 ]