- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5657
- Dodano: 2014-10-03 / 13:59
- Komentarzy: 93
Miro Klose honorowym Obywatelem Opola? Jest wniosek.
Pomysł nadania Miro Klose honorowego obywatelstwa Opola pojawił się po raz pierwszy, gdy został najlepszym strzelcem w historii mundialu. Gdy napisaliśmy o nim na łamach naszego portalu rozpoczęła się dyskusja. Część Opolan twierdziła, że nie powinno się honorować Klosego tylko dlatego, że spędził w Opolu dzieciństwo, a teraz odcina się od polskości.
Norbert Honka, kandydat Mniejszości Niemieckiej na prezydenta Opola tłumaczył dziś jednak, że to tylko medialne nieścisłości. - W domu Klosego mówiło się i mówi po polsku, jego dzieci też uczą się w tym języku, uczą się śląskich tradycji - mówi Norbert Honka.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
Norbert Rasch z Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim mówi, że przedstawiciele TSKN kontaktowali się z menagerem Klose, by ten zapytał piłkarza co sądzi na temat propozycji. - Powiedział, że byłby zaszczycony. Więc kto, jak nie my miałby złożyć wniosek o nadanie honorowego obywatelstwa do opolskiego ratusza? - mówi Rasch.
Wniosek będzie teraz rozpatrzony przez kapitułę, później opinię będzie musiała zatwierdzić rada miasta.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 93
Gospodarka, zdrowie, nauka i... polityka
Od ponad 20 lat Mniejszość Niemiecka w województwie opolskim tworzy najprężniejszą i zdecydowanie najliczniejszą w Polsce organizację mniejszościową. Od lat z powodzeniem reprezentowana jest w polskim parlamencie, stanowiąc ważną siłę polityczną w regionie.
Dowodzi tego nie tylko fakt, że Mniejszość Niemiecka aktywnie uczestniczy w samorządzie wojewódzkim i... rządzi połową powiatów i gmin województwa opolskiego. Mniejszość Niemiecka rządzi przez duże „RZ”, bo właśnie te gminy i powiaty naszego regionu są jego gospodarczą siłą napędową! A stworzenie przez MN Fundacji Rozwoju Śląska oraz Wspierania Inicjatyw Lokalnych sprawiło, że ów rozwój stał się jeszcze bardziej dynamiczny i owocny.
– Powstanie Fundacji Rozwoju Śląska to niezwykle ważna sprawa, bo od wielu lat pracuje ona na rzecz wzmacniania podmiotów gospodarczych poprzez udzielanie wszelkiego rodzaju kredytów, ale także pewnej pomocy fachowej, z której mogą korzystać wszyscy mieszkańcy regionu, bez względu na to, kim się czują. Fundacja to także instytucja, która jest naszym dziełem, tworzonym wspólnie ze stroną niemiecką – powiedział przewodniczący TSKN na Śląsku Opolskim Norbert Rasch. Z kolei poseł MN Ryszard Galla stwierdził: – Należy pamiętać, że Fundacja działała przez wiele lat wyłącznie za pieniądze MN, a obecnie także za środki unijne.
O potężnym wkładzie MN w rozwój regionu świadczy jednak nie tylko wspomniana Fundacja, ale też działalność Związku Rolników Śląskich czy Izby Gospodarczej „Śląsk”. Organizacje te mają ogromny udział w kontaktach między przedsiębiorcami z województwa opolskiego a firmami zachodnimi, przede wszystkim z Niemiec. Dzięki temu do regionu bez przeszkód mogła płynąć nowa technologia, organizacja produkcji, współpraca, handel, wymiana doświadczeń zarówno w obszarze rolnictwa, jak i przemysłu. Co równie ważne, z sukcesem funkcjonuje to do dzisiaj, ba, wciąż zyskuje na sile.
Zdrowiej z Mniejszością Niemiecką
– Podobnie rzecz się ma w sferze zdrowia, gdzie działa Caritas Polska i zasługi tej organizacji są wprost nieocenione! A przecież swój początek miała ona w województwie opolskim i... za niemiecki kapitał finansowy, przy olbrzymim zaangażowaniu MN i Kościoła. Dzisiaj z dobrodziejstwa tej instytucji mogą i powinni korzystać wszyscy mieszkańcy regionu – twierdzi Bernard Gaida. Należy dodać, że przez wiele lat Caritas Polska, poprzez Związek Lekarzy Śląskich, finansowała bezpośrednio inwestycje w szpitale: – Mowa zwłaszcza o zakupie dla poszczególnych jednostek aparatury i sprzętu – mówi Ryszard Galla. – A największym naszym sukcesem, ale i wysiłkiem w dbaniu o zdrowie mieszkańców woj. opolskiego był nasz udział finansowy w utworzeniu kardiochirurgii w opolskim WCM.
Należy dodać, że środki finansowe, które Mniejszość Niemiecka przekazała na ten cel, wyniosły 2 miliony złotych. To potężna kwota, ale bez wątpienia warto było. Największe zaś zaangażowanie MN w inwestowanie w szpitale woj. opolskiego przypadało na lata 2002–2003. – Każdego roku kupowaliśmy sprzęt, który był następnie rozdzielany na poszczególne szpitale w regionie, a część sprzętu przekazywana była również do placówek szpitalnych województwa śląskiego – wspomina Ryszard Galla.
Dbałość o szkolnictwo
Ogrom środków finansowych w minionych ponad 20 latach MN przekazywała nie tylko na rozwój gospodarki i zdrowia, nie zapomniała też o szkolnictwie. Doskonałym tego przykładem jest budowa dwujęzycznej szkoły w Oleśnie, która powstała tylko za niemieckie pieniądze, a zabiegała o to wyłącznie MN, która dopilnowywała także całą organizację szkoły i doskonalenie nauczycieli. – Trzeba też wspomnieć o programie „Niwki”, który zawsze ukierunkowywany był i jest na przygotowywanie nauczycieli do nauki języka niemieckiego. Program ten jest realizowany do dzisiaj, bo stale podnosimy kwalifikacje kadry pedagogicznej i zapewniamy też przyjazd nauczycieli z Niemiec do Polski – mówi Bernard Gaida. Spore sukcesy MN odniosła i odnosi też w obszarze szkolnictwa zawodowego. Otóż przez kilka lat wspólnie z Fundacją Rozwoju Śląska i Inicjatyw Lokalnych realizowała projekt kształcenia ustawicznego i praktycznego oraz przekazywała środki finansowe na inwestycje w powstanie specjalnych centrów kształcenia praktycznego – m.in. w Kędzierzynie-Koźlu, Opolu i Kluczborku. Dzięki tym centrom do woj. opolskiego systematycznie przenoszone są sprawdzone doświadczenia z Niemiec.
Można zatem bez najmniejszych wątpliwości stwierdzić, że nie istnieje dziedzina życia w regionie, w której Mniejszość Niemiecka nie ma swojego udziału. Także politycznie, na polu formowania dobrych stosunków polsko-niemieckich wkład liderów MN jest ogromny. Dobitnie świadczy o tym choćby fakt bezprecedensowego wydarzenia w historii województwa opolskiego – otóż jeszcze w tym roku nasz region przede wszystkim dzięki zaangażowaniu przewodniczącego Związku Niemieckich Stowarzyszeń Bernarda Gaidy odwiedzi prezydent RFN Christian Wulff, który chce się zapoznać z sytuacją mniejszości niemieckiej w Polsce, a przecież na Śląsku Opolskim zamieszkuje jej przeważająca część. Do spotkania dojdzie w Opolu i będzie to bez wątpienia dla całego województwa opolskiego olbrzymie wyróżnienie, wielki prestiż, ale też dowód na to, że MN stała się znakomitym pomostem i mediatorem pomiędzy Niemcami i Polakami, oraz argumentem w tworzeniu dobrego klimatu w stosunkach pomiędzy oboma narodami i sąsiadami w Unii Europejskiej. – Należy pamiętać, że mniejszość niemiecka należy do tzw. trzeciego sektora, czyli do organizacji pozarządowych, przez co politycznie, gospodarczo i społecznie wpływamy na region, dając mu nowe impulsy, zaangażowanie i wsparcie finansowe, wkładając w to serce. Czynimy to z radością, bo region ten jest nam szczególnie drogi, wszak z niego się wywodzimy i dlatego nigdy o tym nie zapominamy – dodaje Norbert Rasch. Nie powinni zapomnieć także wyborcy, bo dwa mandaty poselskie i chociaż jeden senatorski dla kandydatów z ramienia MN wbrew potocznym opinią nie są pewne.
Likwidacja problemów
Skoro tyle powiedzieliśmy o sukcesach, spójrzmy też na trudności z jakimi boryka się Śląsk Opolski, ale i planach MN na ich rozwiązywanie. Z poważniejszych są wyjazdy do pracy za granicę i do sąsiadujących z naszym woj. metropolii: - Problemem jest też praca dla absolwentów szkół i uczelni wyższych, co wynika z lepszych warunków pracy i płacy na Zachodzie i systemu edukacyjnego, który nie przygotowuje absolwentów pod potrzeby rynku pracy - Brakuje też mechanizmów, zachęcających przedsiębiorców do współpracy z uczelniami i "zamawianiu" absolwentów pod potrzeby danej firmy, ale... Wyjazdy przynoszą też pożytek - jesteśmy regionem o najwyższym poziomie życia w Polsce, pytanie tylko, jakim kosztem?! twierdzi kandydat do Senatu Józef Kotyś i dodaje: - Jako Senator Tej Ziemi powołam Stowarzyszenie "Opolskie tutaj pracuję", którego zadaniem będzie pomoc młodzieży w wyborze drogi zawodowej, będzie również inicjować współpracę między światem nauki, oświatą a przedstawicielami opolskiego biznesu. W działanie stowarzyszenia powinny zaangażować się m.in. Fundacja Rozwoju Śląska, Izby Gospodarcze oraz Izba Rzemieślnicza. Nadal też musimy angażować się w szeroko pojętą promocję gospodarczą Opolskiego.
Krzysztof Świerc
Co ma latanie za piłką po boisku dla kasy wspólnego z honorem? Jeszcze dla kolesia co reprezentuje niemcy. A w ogóle zabrać tym niemcom przywileje, mniejszość polska w niemczech zdaje się żadnych nie ma.
Lizodupstwo przed wyborami !