- Autor: Greg
- Wyświetleń: 2949
- Dodano: 2014-10-04 / 23:20
- Komentarzy: 4
Opolscy Gwardziści pokonali Viret Zawiercie
Początek spotkania w Zawierciu z solidnym I-ligowcem, który poprzednie rozgrywki zakończył w ścisłej czołówce, był wyrównany, a rywale podjęli z gwardzistami walkę. Między innymi po dwóch trafieniach z dystansu Remigiusza Lasonia był remis 5-5, a co ciekawe wszystkie bramki dla rywala zdobył Mariusz Kuśmierczyk, ale tylko jedną z gry. Pozostałe z rzutów karnych, a nie zatrzymał go ani Adam Malcher, ani Kamil Buchcic.
Za chwilę po przechwycie i kontrze Wojciecha Trojanowskiego gwardziści prowadzili 6-5, a po kolejnym szybkim ataku skończonym tym razem przez Jakuba Płócienniczaka wreszcie zyskali dwie bramki zaliczki. Kolejne minuty były popisem gry opolan w defensywie i bramce. Co więcej Paweł Swat przejął piłkę wprowadzaną przez rywala od "środka" i pokonał Rafała Ratuszniaka, a nasz zespół wygrywał już 11-6. Bramkarz miejscowych popisał się potem dwoma dobrymi paradami, ale jego koledzy pudłował i po akcji Swata było 12-7 dla naszych.
Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny
Potem w bramce po raz kolejny spisał się Adam Malcher, nasi zablokowali Damiana Biernackiego i w 17. minucie prowadzili 13-8. Za chwilę Damiana Kaprala zatrzymał nasz bramkarz, a Sebastian Rumniak trafił w samo okienko. W 22. minucie wygrywamy 17-11, a za chwilę 19-12. Co warto podkreślić w tym okresie graliśmy na Rumniaka i Pawła Prokopa, którzy trafili dwa i trzy razy. Wówczas jednak między słupkami bramki rywala pojawił się Kamil Zbroiński. Karnego wykonywanego przez Pawła Prokopa jeszcze puścił, ale dwie kolejne interwencje miał udane, nasi stracili jeszcze piłkę w ataku, Sergiusz Zagała i Kapral doprowadzili do stanu 19-15, a jeszcze dwa razy ratował nas Malcher.
Nie udało mu się to po przerwie i rywal tracił tylko dwa trafienia (17-19), ale wówczas rozpoczął się koncert Malchera i naszego zespołu. Uważna i agresywna gra w defensywie zmuszała rywali do błędów, jak już rzucali to Malcher pozbawiał ich złudzeń.
Za to w ataku pozycyjnym i w kontrze nie mylili się kolejni nasi zawodnicy, a zespół wygrywał już 25-18. W osłabieniu, po poprzeczce Wojciecha Knopa i stracie było „tylko” 25-20. Atomowy rzut Kamila Mokrzkiego przywrócił równowagę. Za chwilę rywal grał w osłabieniu, dwie kolejne parady zanotował Malcher i po rzucie Knopa było w 55. minucie 27-20. Nawet będącego w przewadze w końcówce meczu rywala dobili Knop i Swat. Nasz zespół wygrał 29-21, a mecz zakończyła oczywiście interwencja Malchera.
Viret Zawiercie - PE Gwardia Opole 21-29 (15-19)
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Viret: Ratuszniak, Zbroiński, Kot - Kapral 4, I. Zagała, S. Zagała 1, Kijowski 2, Szymański, Bugaj, Kuśmierczyk 10, Fugiel 2, Komalski, Nowak 1, Biernacki 1, Słodowy, Makaruk.
PE Gwardia: Malcher, Buchcic - Swat 5, Trojanowski 1, Knop 4, Rumniak 4, Scepanović 1, Zeljić 1, Kłoda, Mokrzki 4, Jankowski, Ciosek, Prokop 3, Płócienniczak 1, Simić 1, Lasoń 4.
Kary: 8 minut - 16 minut
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA




W dyskusji: 4