W proteście wzięły udział środowiska ekologiczne ale też zwykli opolanie, zaniepokojeni planami ratusza.
Grupa opolan wyposażona w transparenty protestowała przeciwko budowie jakiejkolwiek drogi na Wyspie Bolko.
„Trasa tymczasowa – władza na szczęście też”, „Niech zielona moc będzie z nami”, „Wyspę kochamy! Na drogę nie damy!” - między innymi takie transparenty przynieśli ze sobą w sobotę protestujący na Wyspie Bolko w Opolu. Kilka osób trzymało też w rękach duże zdjęcia zwierząt żyjących na wyspie. - Przyszliśmy tu, bo jesteśmy zaniepokojeni planami budowy jakichkolwiek dróg na wyspie. Jeśli potwierdzą się plany trasy bolkowskiej czy tymczasowej przeprawy to wiele ścieżek rowerowych czy biegowych zostanie uciętych – mówią zgodnie Łukasz i Jagoda, młodzi mieszkańcy Opola.
Zanim pochód ruszył mostem na Wyspę Bolko, wygłoszono krótki manifest ekologiczny. - Przyroda nie obroni się sama. Tyczy się to także naszej enklawy zieleni, którą obecne władze miasta chcą mocno zakłócić, którą chcą zniszczyć – stwierdziła Krystyna Słodczyk, ekolog, członkini partii Zielonych. - Wielu mieszkańców nie stać na rekreacyjne wyjazdy, szukają odpoczynku i spokoju właśnie na wyspie. To nasze miejsce i chcemy mieć możliwość współdecydowania o nim. Tymczasem władze nas marginalizują, zabierają nam to prawo – ocenia Słodczyk.
Zobacz także Znamy zwycięzcę. Najpiękniejsza na Ultor Master Truck Show WIDEO
Do grupy protestujących dołączyli m.in radni Adam Pieszczuk i Beata Kubica z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wszyscy przeszli wyspą do miejsca, gdzie według planów ma przebiegać tzw. trasa bolkowska bądź tymczasowa przeprawa dla inwestycji remontowych w centrum Opola. Organizatorzy protestu zapowiedzieli też, że podobne działania będą prowadzić jeszcze intensywniej, aż do zaniechania przez władze Opola wspomnianych planów inwestycyjnych. Na jednym z popularnych portalu społecznościowych działania ekologów poparło już ponad 1,3 tysiąca internautów.












W dyskusji: 112
Dlaczego przez tyle lat kadencji Pan Prezydent nie zadbał o remont mostu? Przecież gdyby obudził się kilka lat temu, remont mógłby przebiegać etapami, powodując dużo mniejsze utrudnienia ruchu. Dlaczego tak bardzo forsuje opcję drogi przez Bolko oraz wzdłuż Kamionki Bolko - miejsc tak ważnych pod względem rekreacyjnym dla bardzo wielu Opolan? Jestem mieszkanką Zaodrza, nieraz przychodzi mi stać w korkach na Piastowskiej czy Niemodlińskiej, ale wiem że trasa Bolkowska nie jest tu rozwiązaniem. Narzekacie, że przez ekoterrorystów ( nie czuję się takowym ) korki będą jeszcze większe. Nie - będą takie same. Przecież ta trasa nie miałaby być trasą dodatkową, kolejnym dojazdem do Zaodrza - miałaby ona powstać ZAMIAST mostu na Niemodlińskiej, a więc natężenie ruchu pozostaje te same. Co więcej jakoś nie wyobrażam sobie, aby większość mieszkańców Zaodrza jechała specjalnie przez Krapkowicką czy Prószkowską, ta trasa jest bardziej atrakcyjna dla mieszkańców Winowa czy okolic, Zaodrze będzie się pchało przez Spychalskiego - bo bliżej. I w ten sposób jeszcze bardziej zakorkuje Spychalskiego, Wrocławską, Pl. Piłsudskiego czy Piastowską. Nie podoba mi się również fakt, że 24op nadało wydarzeniu charakter polityczny - organizatorzy dwukrotnie podkreślali, że protest nie ma charakteru politycznego. I nie ważne kto z jakiej partii przyszedł. Przybył tam jako MIESZKANIEC OPOLA, któremu nie jest obojętny los wyspy Bolko.
Dla nich mam tylko ostrze mojej siekiery.