• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 21803
    • Dodano: 2014-07-31 / 19:18
    • Komentarzy: 230

    Nowe fakty w sprawie pogryzionego 3-latka. Na pomoc ruszyli mieszkańcy wsi

    Policja bada dokładne okoliczności wypadku. Wiadomo, że przed pogryzieniem chłopca pies miał przebywać w zamknięciu.

    Policja bada dokładne okoliczności wypadku. Wiadomo, że przed pogryzieniem chłopca pies miał przebywać w zamknięciu.

    Do pogryzienia 3-latka doszło na posesji przy ul. Szkolnej. Matka chłopca nie potrafiła sobie poradzić z agresywnym psem i wybiegła po pomoc. Na szczęście na apel odpowiedzieli mieszkańcy.(Fot: Dżacheć)

    Do pogryzienia 3-latka doszło na posesji przy ul. Szkolnej. Matka chłopca nie potrafiła sobie poradzić z agresywnym psem i wybiegła po pomoc. Na szczęście na apel odpowiedzieli mieszkańcy.(Fot: Dżacheć)

    Przy ulicy Szkolnej czwartkowego popołudnia rozegrały się dramatyczne sceny. 3-letni chłopczyk został zaatakowany przez rottweilera i dotkliwie pogryziony. Z ranami twarzy, tułowia i nóg trafił do Wojewódzkiego Centrum Medycznego. Nie wiadomo jak zakończyłaby się cała sytuacja, gdyby nie pomoc zaalarmowanych krzykami matki mieszkańców.

    3-letni chłopczyk na posesji przy ul. Szkolnej w Kotorzu Małym przebywał w czwartek pod opieką matki. Wiadomo, że posesja nie należała do niej ale była użyczana kobiecie. W zamknięciu pozostawały na posesji dwa psy. Jak wynika ze wstępnych informacji przekazywanych przez policję, jednego z czworonogów – rottweilera - około godziny 13.00 miała wypuścić z zamknięcia matka dziecka. Chwilę później 3-latek został zaatakowany przez psa.

    - Z ulicy w kierunku sklepu wybiegła kobieta. Ręce miała we krwi. Krzyczała, że potrzebuje natychmiast pomocy. Pobiegłem za nią, po chwili dołączyło jeszcze dwóch mężczyzn. Zobaczyłem leżące na ziemi dziecko. Miało pogryzioną twarz i szyję, pies szarpał je za nóżkę – opowiada Robert, mieszkaniec Kotorza Małego, który jako pierwszy zareagował na wezwania o pomoc. - Kopnąłem psa z całej siły w zad. Za pierwszy razem nie zareagował. Dopiero za drugim zaczął startować do mnie. Wtedy, nie wiem jakim sposobem, tej kobiecie udało się go zamknąć w pomieszczeniu gospodarczym – dodaje mężczyzna.

    Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

    - To było coś strasznego. Do teraz mam przed oczami widok tego chłopczyka. Matka zadzwoniła po pogotowie, wzięła chłopczyka na ręce i na przystanku czekała na przyjazd karetki – dodaje inny z mężczyzn, który także ruszył na pomoc 3-latkowi.

    Chłopiec został przewieziony do Wojewódzkiego Centrum Medycznego. Jak udało się ustalić naszemu reporterowi, jego stan jest ciężki ale stabilny. 3-latek ma liczne rany szarpane głowy, twarzy, szyi, tułowia oraz nóg. Na razie nie wiadomo jak długo potrwa jego leczenie i czy niezbędne będą zabiegi operacyjne.

    Policjanci wezwali w czwartek na miejsce zdarzenia właściciela rottweilera. Pies bez żadnego oporu, przypięty smyczą wszedł z nim do samochodu i przy asyście funkcjonariuszy został przewieziony pod obserwację weterynarza. Jak udało nam się ustalić rottweiler był szczepiony. Jego właściciel w przeszłości zajmował się hodowlą tej rasy. Policja pod nadzorem prokuratury bada dokładne okoliczności tragicznego wypadku.

    Posłuchaj relacji jednego z mężczyzn, który ruszył na pomoc 3-latkowi.

    Zobacz także Burze nad Opolszczyzną. Strażacy interweniowali blisko 70 razy
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 230

    2014-08-01 22:47:49 #1247378
    biedne dzieciątko,trauma na cale życie,i dla dziecka i dla matki,szybkiego powrotu do zdrowia.
    [ 0 ]
    2014-08-03 22:45:55 #1247804
    Moim zdaniem to wina jest piony dwóch stronach....matka wiedziała dobrze ma nie wypuszczać ....z tego co wiadomo dają malcowi 48godz życia .....oby biedaczek przeżył
    [ 0 ]
    2014-08-01 22:43:38 #1247370
    Matka bezpośrednio po zdarzeniu wielokrotnie powtarzała, że chciała tego psa nakarmić i dlatego otworzyła kojec, a on wyskoczył i zaatakował jej dziecko.

    A niezależnie od tego, skoro właściciele zakazywali wypuszczania psa, to chyba wiedzieli, jaka bestia tam siedzi!
    Po co trzymać takiego bydlaka??

    Co więcej, właścicielka szczyciła się, że ma tak groźnego psa i nikt na jej posesję nie wejdzie!

    Wielokrotnie ludzie zwracali uwagę na te psy, bo naprzeciw ogrodzenia jest wejście do przedszkola, ale właściciele to lekceważyli.

    Często na przykład otwierali bramę jak te bydlaki skakały wolne po podwórku, prosząc się o tragedię.
    [ 0 ]
    2014-07-31 21:16:49 #1246805
    Rotwailer to mocny pies z silnym instynktem do stróżowania dla mocnych psychicznie ludzi.Wpuszczanie na teren w którym stróżuje rotwailer dziecka to jest proszenie się o nieszczęscie.
    [ 0 ]
    2014-07-31 22:13:13 #1246872
    po pierwsze -ukłony głębokie dla p.Roberta spod ABC, po drugie-zdziwienie ogromne co do zachowania się matki dziecka (osoba pozbawiona podstawowych instynktów?) : najpierw przy maleńkim dziecku wypuszcza agresywnego psa, potem zostawia zaatakowanego malca z oprawcą i biegnie na wieś, zamiast łapać cokolwiek i bronić siebie i dzieciaka???
    [ 0 ]
    2014-08-01 10:26:54 #1247018
    Psom i koniom nie można ufać....
    [ 0 ]
    2014-08-01 13:34:17 #1247064
    Teraz wszyscy winią winia matke dziecka a gdzie są właściciele psa ,oni nie mają nic do powiedzenia.Przez dwa lata psy były koszmarem dla mieszkańców a szczególnie dla tej ulicy i na przeciwko przedszkola,ile razy biegały po drodze bo właściciele zapomnieli zamknać bramy,ile razy były interwencje ludzi i policji,ale wszyscy czekali aż sie coś stanie.A matka już dosyć jest ukarana patrząc jak jej dziecko walczy o życie
    [ 0 ]
    2014-08-01 13:36:33 #1247066
    niech dziękują Bogu właściciele bo też maja malutkie dziecko ,które biega miedzy tymi psami że one dzisiaj nie leży w szpitalu
    [ 0 ]
    2014-08-01 10:59:07 #1247025
    Pies to pies, ma swoje instynkty... niestety padło na małe dziecko. Ale jeśli raz ugryzł, zrobi to i drugi, powinien zostać uspany
    [ 0 ]
    2014-07-31 20:24:36 #1246744
    Tzw. "smakosz" spod sklepiku "abc" ;)... No ale bohatersko się zachował!! Szacun dla Roberta.... natomiast co do matki dziecka to brak słów! W pierwszej kolejności ona powinna "beknąć" za to co się stało!
    [ 0 ]
    2014-08-01 12:00:44 #1247038
    to jest wina właciciela widocznie tresowal go na bandyte gdyby od malego bylo nie wolno to pies dziecka by nie ruszył
    [ 0 ]
    2014-08-01 00:00:01 #1246962
    Pies powinien być uśpiony! jeśli pogryzł raz pogryzie i drugi i wtedy może dojść do tragedii! Szkoda dzieciaczka mam synka w podobnym wieku, nie ma co obwiniać matki to jest chwila i człowiek w szoku nie wie co zrobić. Panu Robertowi brawa za odwagę dzięki Panu nie skończyło się gorzej. Niby piwko pan pił ale myślenie idealne trza było o kilka butów więcej bestii sprzedać !!!! dziecko ponoć walczy o życie a pies nadal będzie w kojcu cały i bezkarny!!!
    [ 0 ]
    2014-08-01 10:30:09 #1247021
    do pani dominisi idz sie kobieto lecz mogla tam nie wlazic jak ma pusto w glowie i nie potrafi dopilnowac dziecka kolejna pustoglowa pewnie tleniona blondi sie odezwala
    [ -1 ]
    2014-07-31 21:29:51 #1246818
    OT.Nadciąga epidemia Eboli,najgroźniejszej choroby w dziejach,na którą nie ma szczepionki..módlcie się do swoich Bogów o łaskę
    [ 0 ]
    2014-07-31 22:12:14 #1246867
    trafi pod obserwację !?!? Pies który krwi smakował powinien tylko w jedno miejsce trafić. do piachu.
    [ 0 ]
    2014-07-31 20:31:16 #1246749
    Trzeba było od razu kosa w szyje psu i koniec,nie ma co się rozczulać nad psiakiem! Zaatakował raz to zaatakuje drugi i trzeci,szkoda dziecka i matki,bo to musiał być dla niej horror uczestniczyć w ratowaniu życia własnemu dziecku.Pan Robert i inni którzy pomagali powinni dostać nagrodę specjalną od władz miasta!
    [ 0 ]
    2014-07-31 20:24:14 #1246742
    Pan Robert niezły miglanc ;) ale należą się mu wielkie brawa za pomoc i szybką reakcje. Tacy ludzie powinni być odznaczani ;)
    [ 0 ]