- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11838
- Dodano: 2014-07-21 / 12:50
- Komentarzy: 41
Inspekcja pracy wykryła nieprawidłowości w firmie Sindbad
Okręgowy Inspektorat Pracy od lipca 2013 roku do lutego 2014 roku prowadził kontrole w trzech firmach, wchodzących w skład Platformy Sindbad: Prywatne Biuro Podróży "Sindbad" Ryszard Wójcik, "Sindbad" sp. z o.o. oraz "Bus-Service" Sp. z o.o.
Łącznie przeprowadzono kilka kontroli - jedną z nich na wniosek byłego kierowcy Sindbada, który po tym jak nie przedłużono mu umowy o pracę zwrócił się do PIP o kontrolę u jego byłego pracodawcy.
Zobacz także Zabytkowy pałac w Woskowicach Małych po kompleksowej rewitalizacji
- W jednym przypadku stwierdzono, że czas jazdy i innej pracy kierowcy, zarejestrowany na wykresówkach nie znalazł odzwierciedlenia w ewidencji czasu pracy prowadzonej przez pracodawcę. Kierowca ten przedstawił inspektorowi pracy oryginały 262 wykresówek oraz zaświadczeń o działalności za okres zatrudnienia od 2010 do 2012 roku. Pracodawca nie posiadał żadnej wykresówki tego kierowcy za cały okres jego zatrudnienia - mówi Łukasz Śmierciak, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Opolu.
PIP stwierdziło także brak ciągłości kilometrów w wybranych pojazdach firmy Sindbad, podawanie nieprawdziwych informacji w zaświadczeniach o działalności kierowców oraz przypadki, gdy kierowcy byli w pracy podczas urlopu wypoczynkowego.
Inspekcja kilkukrotnie zawiadamiała też prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego m.in. na uporczywym naruszaniu praw pracowniczych, nieewidencjonowania faktycznej pracy w godzinach nadliczbowych, poświadczanie nieprawdy w dokumentach oraz utrudnianiu kontroli poprzez nieprzedstawianie dokumentów, wymaganych przez PIP. W związku z uchybieniami PIP nałożył na Sindbad ponad 50 tysięcy złotych kary.
Prezes firmy Sindbad Ryszard Wójcik odpiera wszystkie zarzuty inspekcji. Informuje też, że firma odwołała się od decyzji PIP, która na razie jest nieprawomocna.
Zobacz także Pijany 22-latek wjechał audi w budynek. Podał policjantom fałszywe dane
- Przede wszystkim zostało naruszone jeśli nie prawo, to przynajmniej uczciwość urzędnicza. Od nieprawomocnej decyzji inspekcji pracy odwołaliśmy się i rozpatruje je niezależny sąd - mówi komentując dzisiejszą konferencję prasową inspekcji pracy, na której przedstawiono wyniki kontroli. - Wszystkie zarzuty nam przedstawione odnoszą się do zarzutów dotyczących zatrudnienia kierowcy Wiesława P. Kierowca pracował u nas 2,5 roku, przed tym w ciągu 14 lat pracował w 15 firmach, a w tym czasie przez 9 lat był niepracujący. Kierowca ten jeździł w sposób niebezpieczny, jeździł tylko po kraju, bo żaden z kierowców i pilotów nie chciał z nim jeździć za granicę. Wiele pilotek zgłaszało też fakty na pograniczu molestowania seksualnego. Z takim trudnym człowiekiem się rozstaliśmy - tłumaczy Ryszard Wójcik, prezes firmy Sindbad. - Ten pan ukradł nam całą dokumentację dotyczącą swojej pracy, stąd nie mogliśmy przedstawić jej podczas kontroli. - Co do zarzutu braku ciągłości kilometrów to informuję, że nie ma prawnego obowiązku przedstawiania takiej ciągłości. Ewidencjonujemy czas pracy kierowców, a nie pojazdów - dodaje.
Ryszard Wójcik zwraca też uwagę, że radcą prawnym Okręgowego Inspektoratu Pracy jest prawnik, który pracuje też na etatach w kilku innych firmach co pozwala wątpić w transparentność jego ocen.
- Mamy podstawy domniemać, że dzisiejsze oświadczenie, złożone w Państwowej Inspekcji Pracy mogło komuś z osób, uczestniczących w tym układzie pomóc funkcjonować dalej. Rozstrzygać to będzie niezależny sąd - dodaje Wójcik.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA

W dyskusji: 41