• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 11865
    • Dodano: 2014-07-21 / 12:50
    • Komentarzy: 41

    Inspekcja pracy wykryła nieprawidłowości w firmie Sindbad

    Inspekcja pracy wykryła nieprawidłowości w firmie Sindbad

    (Fot. Dżacheć)

    Trwająca 8 miesięcy kontrola Państwowej Inspekcji Pracy wykazała szereg nieprawidłowości w firmach, należących do Platformy Sindbad. Wykazano m.in. nieprawidłowości w czasie pracy jednego kierowcy, zawyżone wartości delegacji oraz ukrywanie części dokumentów. Prezes firmy Sindbad zarzuca inspektoratowi nieuczciwe postępowanie i tłumaczy, że wszystkie zarzuty to efekt pracy nieuczciwego kierowcy, który ukradł część dokumentacji.

    Okręgowy Inspektorat Pracy od lipca 2013 roku do lutego 2014 roku prowadził kontrole w trzech firmach, wchodzących w skład Platformy Sindbad: Prywatne Biuro Podróży "Sindbad" Ryszard Wójcik, "Sindbad" sp. z o.o. oraz "Bus-Service" Sp. z o.o.

    Łącznie przeprowadzono kilka kontroli - jedną z nich na wniosek byłego kierowcy Sindbada, który po tym jak nie przedłużono mu umowy o pracę zwrócił się do PIP o kontrolę u jego byłego pracodawcy.

    Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja

    - W jednym przypadku stwierdzono, że czas jazdy i innej pracy kierowcy, zarejestrowany na wykresówkach nie znalazł odzwierciedlenia w ewidencji czasu pracy prowadzonej przez pracodawcę. Kierowca ten przedstawił inspektorowi pracy oryginały 262 wykresówek oraz zaświadczeń o działalności za okres zatrudnienia od 2010 do 2012 roku. Pracodawca nie posiadał żadnej wykresówki tego kierowcy za cały okres jego zatrudnienia - mówi Łukasz Śmierciak, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Opolu.

    PIP stwierdziło także brak ciągłości kilometrów w wybranych pojazdach firmy Sindbad, podawanie nieprawdziwych informacji w zaświadczeniach o działalności kierowców oraz przypadki, gdy kierowcy byli w pracy podczas urlopu wypoczynkowego.

    Inspekcja kilkukrotnie zawiadamiała też prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego m.in. na uporczywym naruszaniu praw pracowniczych, nieewidencjonowania faktycznej pracy w godzinach nadliczbowych, poświadczanie nieprawdy w dokumentach oraz utrudnianiu kontroli poprzez nieprzedstawianie dokumentów, wymaganych przez PIP. W związku z uchybieniami PIP nałożył na Sindbad ponad 50 tysięcy złotych kary.

    Prezes firmy Sindbad Ryszard Wójcik odpiera wszystkie zarzuty inspekcji. Informuje też, że firma odwołała się od decyzji PIP, która na razie jest nieprawomocna.

    Zobacz także Ostatni dzień Master Truck. Przed publicznością pokazy i finałowa gala FOTO WIDEO

    - Przede wszystkim zostało naruszone jeśli nie prawo, to przynajmniej uczciwość urzędnicza. Od nieprawomocnej decyzji inspekcji pracy odwołaliśmy się i rozpatruje je niezależny sąd - mówi komentując dzisiejszą konferencję prasową inspekcji pracy, na której przedstawiono wyniki kontroli. - Wszystkie zarzuty nam przedstawione odnoszą się do zarzutów dotyczących zatrudnienia kierowcy Wiesława P. Kierowca pracował u nas 2,5 roku, przed tym w ciągu 14 lat pracował w 15 firmach, a w tym czasie przez 9 lat był niepracujący. Kierowca ten jeździł w sposób niebezpieczny, jeździł tylko po kraju, bo żaden z kierowców i pilotów nie chciał z nim jeździć za granicę. Wiele pilotek zgłaszało też fakty na pograniczu molestowania seksualnego. Z takim trudnym człowiekiem się rozstaliśmy - tłumaczy Ryszard Wójcik, prezes firmy Sindbad. - Ten pan ukradł nam całą dokumentację dotyczącą swojej pracy, stąd nie mogliśmy przedstawić jej podczas kontroli. - Co do zarzutu braku ciągłości kilometrów to informuję, że nie ma prawnego obowiązku przedstawiania takiej ciągłości. Ewidencjonujemy czas pracy kierowców, a nie pojazdów - dodaje.

    Ryszard Wójcik zwraca też uwagę, że radcą prawnym Okręgowego Inspektoratu Pracy jest prawnik, który pracuje też na etatach w kilku innych firmach co pozwala wątpić w transparentność jego ocen.

    - Mamy podstawy domniemać, że dzisiejsze oświadczenie, złożone w Państwowej Inspekcji Pracy mogło komuś z osób, uczestniczących w tym układzie pomóc funkcjonować dalej. Rozstrzygać to będzie niezależny sąd - dodaje Wójcik.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 41

    2014-07-22 20:15:38 #1243244
    Zobaczycie ze Wójcik się wywinie, żeby to pierwszy raz,posmaruje komu trza i po krzyku.Bogatemu nie pierdniesz, bo cie tym samym gazem otruje.
    [ 0 ]
    2014-07-21 16:35:00 #1242928
    Ej sorry, ale po chu* jest okregowa inspekcja pracy, jesli wyniki inspekcji ujawnia dopiero wtedy, gdy sie cos wydarzy? kolejny sztuczny instytut by powiekszac biurokracje a tym samym elektorat obecnego rządu
    [ 0 ]
    2014-07-21 16:14:59 #1242924
    Wójcik przyjął taktykę, że najlepszą obroną jest atak i zaczyna gnoić człowieka trzeba mieć nadzieję, że prawda wyjdzie na jaw i winni tej tragedii bekną za tą tragedię.
    [ 0 ]
    2014-07-21 22:59:51 #1243025
    Po takiej mozolnej pracy i ujawnionych nieprawidłowościach w Sindbadzie opolska PIP będzie kontrolować ukochany rząd RP, parlamentarzystów i senatorów /to tak na fali sukcesu/.
    [ 0 ]
    2014-07-21 21:30:00 #1242987
    "Platforma" -teraz wiadomo skąd te nieprawidłowości.
    [ 0 ]
    2014-07-21 15:09:27 #1242907
    Pokażcie przedsiębiorcę który nie kantuje,choćby na podatkach..wszyscy oszukują na mniejsza lub większa skale a w niedziele w kościółku udaja uczciwych i prawych obywateli..taka mała hipokryzja
    [ 0 ]
    2014-07-21 14:19:36 #1242876
    i to jest przyklad typowej Polski! Sindbad mial wypadek co zapewne odbije sie na jego ekonomicznym funkcjonowaniu (okres wyjazdow itd) to jeszcze teraz nagonka ze strony PIP-u do tego chwala sie 8 miesieczna kontrola!! przy takim nakladzie pracy powinni wiedziec ktory kierowca gdzie sikal i z kim kazda pilotyka sypiala ostatnie 10 lat!! chce tylko powiedziec ze jezeli Sindabowi pojdzie gporzej to straca na tym osoby ktore sa tam zatrudnione, Rysiek majac za ten rok milion mniej nie odczuje tego ale jak bedzie musiec zwolnic to zwolni kilka osob a po tylkach dostana rodziny itd, zamiast pomyslec i wyciagnac wnioski z wypadku by sie podobnie nie stalo to teraz kazdy wymierza dodatkowy policzek, wiele brakuje narodowi polskiemu by sie inaczej w takich sytuacjach zachowywac, oczywiscie winnych wypadku nalezy wedle przepisow ukarac jezeli ktos zawinil
    [ 0 ]
    2014-07-21 13:26:05 #1242846
    Kontrola trwająca 8 miesięcy to chyba wielka NIEPRAWIDŁOWOŚĆ!!
    [ 0 ]
    2014-07-21 13:57:09 #1242871
    Przez takiego marnego prezesine bez honoru. ktory probuje zwalic jeszcze wine na tego biuednego kierowce i wyzysk pracownikow tylu niewinnych ludzi nie zyje! Powinien dostac po tylku tak zeby zapamietal na lata! :(
    [ 0 ]