- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3690
- Dodano: 2014-05-21 / 21:53
- Komentarzy: 3
Warta Poznań - Odra Opole 2:2 (0:0). Zobacz cały mecz!
Więcej determinacji w środowym starciu Warty z Odrą od pierwszych minut wykazywali gospodarze. Podopieczni Piotra Kowala w odstępie niespełna 8 minut stworzyli aż 3 groźne sytuacje. Wszystkie rozprowadzane były lewą stroną boiska. W brodę mógł po nich pluć sobie Łukasz Spławski, który najpierw dwukrotnie chybił głową, a w 7. minucie minimalnie przestrzelił obok spojenia bramki strzeżonej przez Damiana Primela. - Wysoki, dobrze gra głową, nawet fryzurą przypomina kontuzjowanego Grzegorza Rasiaka – wskazywał Marek Tracz, były zawodnik Odry, który był współkomentatorem relacji na żywo z meczu na łamach naszego portalu.
Pierwsza odpowiedź Odry nastąpiła dopiero w 27. minucie. Właśnie wtedy rozpędzonego Dawida Jarkę żwawym wyjściem z bramki uprzedzić zdołał Semir Bukvić. 5 minut później dobre podanie w środku pola dostał Tomasz Wawrzyniak. Popularny „Wawa” urwał się na chwilę obrońcom ale strzał zza pola szesnastki nie wyszedł mu kompletnie i utkwił w rękach golkipera miejscowych. Na 7 minut przed końcem pierwszej części gry Odra przegrywać 1:0. Mocnego, płaskiego podania z prawej strony boiska nie zdołał przeciąć Donatas Nakrosius, piłkę przejął Błażej Nowak, ale będąc oko w oko chybił mierząc „po długim słupku”.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Drugie 45 minut goście z Opola zaczęli zdecydowanie z większym animuszem. Chwilę po wznowieniu meczu rajd lewym skrzydłem zaliczył Dariusz Zapotoczny, który dokładnie dograł do Sebastiana Deji i tylko czujność Bukvića uratowała Wartę od straty bramki. Przez kolejnych kilkanaście minut oba zespołu wymieniały się długimi, wysokimi podaniami a tempo rywalizacji znacznie spadło. Aż do 72 minuty. Właśnie wtedy akcję na lewej stronie boiska zainicjował wprowadzony z ławki Marcin Kocur. Najpierw „Kotek” wyłuskał piłkę od rywala a następnie z impetem wstrzelił ją w pole karne. Tam zakotłowało się od zawodników, ale kiedy ostatecznie futbolówka trafiła pod nogi innego zmiennika, Pawła Giela, ten przytomnym strzałem posłał ją do siatki.
Radość gości z objęcia prowadzenia nie trwała jednak długo. Podopiecznym Petra Nemca w odstępie niespełna 3 minut przytrafiły się dwie fatalne wpadki w defensywie. W obu sytuacjach katem okazał się Paweł Piceluk i tak po golach z 74. i 76. minuty Warta prowadziła 2:1. W szeregach niebiesko-czerwonych bynajmniej nikt nie miał zamiaru składać broni. Wszelkie zalążki akcji ofensywnych poznaniaków przerywane były a to dobrymi interwencjami, a to bezkompromisowymi faulami. Z kolei poczynania w ofensywie OKS napędzał Kocur. To właśnie od w 82. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Warty. Piłka sparowana po potężnej bombie spadła wprost pod nogi Zapotocznego, a ten pewnym uderzeniem skierował ją do bramki.
Ani w regulaminowym czasie gry, ani w ciągu 4 minut doliczonych przez Dominka Sulikowskiego sposobu na rywali nie potrafili znaleźć piłkarze Petra Nemca. Obie jedenastki wyczerpane zawodami w ostrym słońcu musiały więc zaakceptować podział punktowy, który Odra po pierwszej połowie wzięłaby chyba w ciemno.
Zobacz cały mecz Warty Poznań i Odry Opole:
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców



W dyskusji: 3