- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3653
- Dodano: 2014-05-21 / 21:53
- Komentarzy: 3
Warta Poznań - Odra Opole 2:2 (0:0). Zobacz cały mecz!
Więcej determinacji w środowym starciu Warty z Odrą od pierwszych minut wykazywali gospodarze. Podopieczni Piotra Kowala w odstępie niespełna 8 minut stworzyli aż 3 groźne sytuacje. Wszystkie rozprowadzane były lewą stroną boiska. W brodę mógł po nich pluć sobie Łukasz Spławski, który najpierw dwukrotnie chybił głową, a w 7. minucie minimalnie przestrzelił obok spojenia bramki strzeżonej przez Damiana Primela. - Wysoki, dobrze gra głową, nawet fryzurą przypomina kontuzjowanego Grzegorza Rasiaka – wskazywał Marek Tracz, były zawodnik Odry, który był współkomentatorem relacji na żywo z meczu na łamach naszego portalu.
Pierwsza odpowiedź Odry nastąpiła dopiero w 27. minucie. Właśnie wtedy rozpędzonego Dawida Jarkę żwawym wyjściem z bramki uprzedzić zdołał Semir Bukvić. 5 minut później dobre podanie w środku pola dostał Tomasz Wawrzyniak. Popularny „Wawa” urwał się na chwilę obrońcom ale strzał zza pola szesnastki nie wyszedł mu kompletnie i utkwił w rękach golkipera miejscowych. Na 7 minut przed końcem pierwszej części gry Odra przegrywać 1:0. Mocnego, płaskiego podania z prawej strony boiska nie zdołał przeciąć Donatas Nakrosius, piłkę przejął Błażej Nowak, ale będąc oko w oko chybił mierząc „po długim słupku”.
Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia
Drugie 45 minut goście z Opola zaczęli zdecydowanie z większym animuszem. Chwilę po wznowieniu meczu rajd lewym skrzydłem zaliczył Dariusz Zapotoczny, który dokładnie dograł do Sebastiana Deji i tylko czujność Bukvića uratowała Wartę od straty bramki. Przez kolejnych kilkanaście minut oba zespołu wymieniały się długimi, wysokimi podaniami a tempo rywalizacji znacznie spadło. Aż do 72 minuty. Właśnie wtedy akcję na lewej stronie boiska zainicjował wprowadzony z ławki Marcin Kocur. Najpierw „Kotek” wyłuskał piłkę od rywala a następnie z impetem wstrzelił ją w pole karne. Tam zakotłowało się od zawodników, ale kiedy ostatecznie futbolówka trafiła pod nogi innego zmiennika, Pawła Giela, ten przytomnym strzałem posłał ją do siatki.
Radość gości z objęcia prowadzenia nie trwała jednak długo. Podopiecznym Petra Nemca w odstępie niespełna 3 minut przytrafiły się dwie fatalne wpadki w defensywie. W obu sytuacjach katem okazał się Paweł Piceluk i tak po golach z 74. i 76. minuty Warta prowadziła 2:1. W szeregach niebiesko-czerwonych bynajmniej nikt nie miał zamiaru składać broni. Wszelkie zalążki akcji ofensywnych poznaniaków przerywane były a to dobrymi interwencjami, a to bezkompromisowymi faulami. Z kolei poczynania w ofensywie OKS napędzał Kocur. To właśnie od w 82. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Warty. Piłka sparowana po potężnej bombie spadła wprost pod nogi Zapotocznego, a ten pewnym uderzeniem skierował ją do bramki.
Ani w regulaminowym czasie gry, ani w ciągu 4 minut doliczonych przez Dominka Sulikowskiego sposobu na rywali nie potrafili znaleźć piłkarze Petra Nemca. Obie jedenastki wyczerpane zawodami w ostrym słońcu musiały więc zaakceptować podział punktowy, który Odra po pierwszej połowie wzięłaby chyba w ciemno.
Zobacz cały mecz Warty Poznań i Odry Opole:
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA





W dyskusji: 3